Po raz kolejny w Koźminie odbył się Hubertus. Pasjonaci koni spotkali się w sporej grupie i urządzili pogoń za lisem. W ubiegłym roku pogoń zakończyła się dosyć szybko, bo zaledwie po kilku minutach. Idea zabawy jest dosyć prosta: jedna z osób przyjmuje rolę lisa – w tym celu na jej ramieniu przymocowuje się lisią kitę. Pozostali jeźdźcy ścigają lisa, a ich celem jest zerwanie kity z ramienia.
W ubiegłym roku Hubertus zakończył się dosyć szybko. Według zasad zwycięzca Hubertusa pełni rolę lisa w następnej edycji. I tak było w tym roku. Jeźdźcy nie mieli łatwego zadania, bowiem lis sprytnie uciekał i unikał zerwania kity. Udało się go dopaść dopiero po kilkunastu minutach.
Hubertus stał się już pewnego rodzaju tradycją w Koźminie. Uczestniczą w nim nie tylko jeźdźcy, którzy biorą udział w gonitwie, ale też całe rodziny, które wspólnie spędzają czas przy ognisku, a później obserwują zmagania konne.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze