Reklama

Inauguracja bez niespodzianki

AWAP
14/08/2013 13:42
Szczakowianka Jaworzno przegrała swój pierwszy mecz sezonu 2013/2014 z zespołem Skry Częstochowa 2:0. Gospodarze wygrali, choć nie zachwycili. Zwyciężyli dzięki dwóm wykorzystanym rzutom karnym. Po naszej drużynie nikt jednak fajerwerków się nie spodziewał, a ambitna i waleczna boiskowa postawa nie wystarczyła.


Skra przed sezonem, mimo reorganizacji rozgrywek II ligi i w efekcie wydłużonej i utrudnionej drogi do awansu, zapowiadała, że walczy tylko i wyłącznie o promocję do wyższej klasy rozgrywkowej. Na odważnych zapowiedziach może się jednak skończyć, jeśli Skrzaki nie poprawią swojej gry. W meczu ze Szczakowianką wypadli blado, ale to i tak wystarczyło na ogranie jaworznickiego zespołu. Obie bramki padły po strzałach z rzutów karnych i w obu przypadkach wydawało się, że sędzia miał powody ku temu, aby wskazać na jedenasty metr. Pewnymi egzekutorami okazali się doświadczony Marcin Chmiest i Mateusz Woldan.

Tyle o Skrze i jej grze. Skupiając się na postawie naszych piłkarzy, godna pochwały jest niestety tylko determinacja każdego z zawodników. Nie ma gry na pół gwizdka, ale też nie ma gry… składnej i z polotem, choć na taką jeszcze musimy pewnie długo poczekać. Młodzi piłkarze będą jeszcze przez długi czas płacić pokaźne frycowe, zanim wejdą na odpowiedni, III-ligowy poziom. Pierwsze, co rzucało się w oczy, to niestety przygotowanie motoryczne i szybkość poszczególnych piłkarzy biało-czerwonych. Podopieczni Andrzeja Sermaka byli wyraźnie wolniejsi od graczy rywala, toteż często ograniczali się do gry na faul, nie mogąc w inny sposób poradzić sobie z zatrzymaniem licznych, choć często nieporadnych akcji ofensywnych przeciwników. Poskutkowało to tym, że kończyliśmy mecz w 10 po drugiej żółtej kartce obejrzanej przez Marcina Grzywę w 65. minucie meczu. Motoryka i kondycja – choć z samym wytrzymaniem trudów biegania przez 90 minut było już lepiej – muszą stać się naszymi atutami, jeśli chcemy zatuszować braki w wyszkoleniu technicznym.

Z kolei ofensywnych zapędów piłkarzy Szczakowianki było jak na lekarstwo. Faktem jest, że jaworznianie nie oddali tamtego dnia ani jednego celnego strzału na bramkę golkipera Skry Adriana Woszczyny. Brakowało pomysłu przy konstruowaniu akcji. Nasi piłkarze momentami ograniczali się do strzałów na wiwat niemal z… połowy boiska. Powtórzę po raz kolejny, że brakuje nam doświadczonego napastnika, który mógłby wywalczyć jakiś rzut wolny czy choćby dłużej przytrzymać piłkę. Takim zawodnikiem dwa sezony temu był Grzegorz Kmiecik, który o dziwo u kibiców nie miał najlepszych notowań. Teraz piłkarz tego typu, wydaje się, byłby na wagę złota. Młody Kędroń stara się, walczy o piłkę, ale musi upłynąć jeszcze wiele czasu, zanim ten zawodnik okrzepnie na III-ligowym froncie. Sam trener Sermak przyznał w wywiadzie dla portalu internetowego Skry, że w szeregach Szczakowianki brakowało klarownych sytuacji strzeleckich.

Szczaksa mogła się podobać między 45. a 60. minutą meczu. Wtedy trochę odważniej przycisnęła gospodarzy, jednak na niewiele się to zdało. Wydaje się, że Skra wygrała zasłużenie, choć z taką grą, jaką zaprezentowali w sobotę, o awansie może pomarzyć. Z drugiej strony jednak, patrząc przez pryzmat mizerności naszej ligi, każdy scenariusz może być prawdopodobny. Porażka w Częstochowie była niejako „wliczona w koszty”. Szczaksa tym samym przedłużyła fatalną passę przegranych meczów z tą ekipą do sześciu z rzędu. Bilans bramkowy wynosi 2:12. Okazją do rewanżu i przyciągnięcia kibiców na stadion będzie środowy pojedynek z zaprzyjaźnionymi Szombierkami Bytom.

Bramki: Chmiest 9’ k., Woldan 90+’ k.
Skład: Kojdecki – Domurat, R. Berliński, M. Grzywa, W. Franiel – Biskup, P. Sermak (D. Bernaś), Mużyłowski, Sieniawski (Chrzanowski) – Kędroń (T. Dworak), Fraś (Molenda).
Rafał Jarząbek

UWAGA: Archiwum dyskusji na forum znajdziesz tutaj.

Aplikacja jaw.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama