Jawor, który od lat rośnie na rynku w Jaworznie, jest zielonym symbolem tego miejsca, teraz zdaje się umierać. Patrząc na drzewo widać liczne suche liście oraz gałązki. To bardzo niepokojące wieści z Rynku w Jaworznie. Przyrodnik Piotr Grzegorzek przyjrzał się tej sytuacji.
Każda zieleń jest cenna, a zwłaszcza w centrum miasta, gdzie drzewa nie tylko poprawią estetykę, ale też pełnią ważne funkcje. Tym bardziej boli widok jawora na Rynku Jaworznie, który jest, w coraz gorszym stanie. Drzewo od lat było jednym z charakterystycznych elementów tego miejsca.
O złej kondycji drzewa alarmował już pięć lat temu przyrodnik Piotr Grzegorzek. Jak zaznaczał, już wtedy widoczne było obumieranie wierzchołka korony. Dziś sytuacja jest znacznie gorsza.
Pan Piotr nie chce spekulować, co dokładnie doprowadziło drzewo do takiego stanu. Można żartobliwie przyjąć, że to kolejna od słona rynku od.Nowa. Podkreśla jednak, że obfite owocowanie to jeden z wielu sygnałów, które wysyła każde drzewo w obliczu swojej śmierci.
Choć niektórzy mogą sądzić, że przesadzamy. Wystarczy jednak spojrzeć na inne jawory w Jaworznie, np. te znajdujące się przy Muzeum Miasta Jaworzna. Tam zobaczymy zdrowe, obficie ulistnione drzewa tego gatunku.
Na szczęście pozostałe drzewa na Rynku, które są zasadzone w donicach, mają się na razie dobrze. Brzozy posadzone w większych donicach są odporne na niesprzyjające warunki. Magnolie są trochę delikatniejsze, jednak należy pamiętać, że nie można ich przesadzać, bo źle znoszą takie zmiany. Oby pozostały tam jak najdłużej.

Za treści przedstawione w programie dofinansowanym ze środków WFOŚiGW w Katowicach odpowiedzialność ponosi Redakcja.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
w betonie drzewo przecie nie urosnie - kogo to dziwi ?
Myślisz że korzenie też ma zabetonowane?
Pani weronika się dziwi? Toć sama za to pieniądze wzięła!
Wystarczy pomyśleć trochę to może by ktoś w końcu doszedł do wniosku że drzewo zawsze umrze nawet po kilku kilkunastu latach męczarni POD TYM BETONEM.ludzie wy naprawdę nie macie na tyle wyobraźni żeby zobaczyć że beton w upale się nagrzewa, ziemia pod tym betonem jest ciepła przez długi czas, korzenie się parzą, a jak po kilku dniach spiekoty spadnie deszcz to ziemia i korzenie się gotują bo temperatura nie spada tak szybko pod betonem.Tyle????
Może powinien na nie rzucić fachowym okiem jakiś dendrolog a nie magistrat politykierów?
Rozebrać przynajmniej połowę tego betonu w koło drzewa i zrobić kwietną łąkę, a drzewko podziękuje i wróci do życia.
Nie da się bo nie , bo tak jeden pan powiedzial
Należy drzewo jak najszybciej przesadzić do parku Podłęże, bo tam odżyje. To co się stało było do przewidzenia, ale fachowcy urzędnicy postępują wbrew prawom przyrody i mamy tego skutek.Swego czasu przy welostradzie uschło kilkadziesiąt brzóz,bo posadzili duże drzewa, a zapomnieli o ich nawadnianiu.
Chrzastowka park nowych mieszkańców drzewa sadzone 4 czy 5 razy bo w urzędzie się uparli a nie maja bladego pojęcia o drzewach
Ja bym dodała więcej betonu i kostki brukowej, myślę że to właśnie dlatego drzewo usycha bo ma za mało betonozy wokół. Dobetonujcie ten skrawek ziemi to na pewno odrośnie.
W istocie odpowiedzialni za urządzenie zieleni na rynku zrobili wszystko co w ich mocy aby odnieść widziany skutek.
a ja usycham za Panią Weroiniką, i co z tego