Maria i jej najukochańsze urwisy - ośmiomiesięczny Adaś i Krzyś l.6[/caption]Jestem osobą bardzo rodzinną i to nie dotyczy tylko najbliższej części rodziny i domowników. W spotkaniach rodzinnych odnajduje jednocześnie spokój i energię do dalszego działania. Cenie sobie spokój ogniska domowego, ale równolegle lubię kontakt z ludźmi. Z relacji międzyludzkich staram się czerpać to co najlepsze, najczystsze, po prostu prawdziwe. Bardzo cenię u ludzi ich wnętrze, serce i to jaką mają energię. Uważam jednak, że w większości ludzi jest coś pięknego, dobrego. Staram się utrzymywać dystans w kontaktach, które mnie i moim bliskim nie służą. Lubię spędzać wolny czas na świeżym powietrzu czy to na spacerze, pracując w ogrodzie czy też odpoczywając na wakacjach. No właśnie wakacje… Gdzie najlepiej wypoczywam i ładuje „baterie”? Nad morzem, naszym Polskim Morzem, które kocham od dziecka. Uwielbiam szum fal i to uczucie, gdy rozbijają się o brzeg obmywając mi stopy. Zachwyca mnie natura, jej wyjątkowość i siła w niej. Nie ma dwóch takich samych liści, gałązek, zachodów słońca, obłoków, kropli deszczu czy płatków śniegu. Każda pora roku ma swój urok, czego staram się uczyć swojego 6 letniego synka. Wspólnie na spacerach obserwujemy przyrodę i zależności, które powstają w jej obrębie. Uczymy się słuchać siebie i otoczenia, od tego jak przenosimy swoją uważność zależy to co potrafimy dostrzec i w czym :)
Prywatnie jestem szczęśliwą, spełniającą się córką, żoną i mamą dwójki urwisów. Rodzice wychowali mnie w duchu szacunku do osób starszych i wyrozumiałości w stosunku do osób chorych. Dla moich dzieci staram się być autorytetem, najlepszym przyjacielem, spowiednikiem, kumplem do zabawy, ale również filarem ich poczucia bezpieczeństwa. To do czego dążę to wychować ich tak, by byli odrębną indywidualnością, ale z silnym fundamentem życiowych i rodzinnych wartości – tak jak wychowana zostałam ja.
Moim prywatnym marzeniem jest zwiedzenie Azji, która zachwyca mnie pod wieloma względami. Zawodowym natomiast dalsze poszerzanie wiedzy i umiejętności, co przełoży się na jeszcze skuteczniejsze terapie. Fizjoterapeuta nigdy nie powinien przestać się kształcić.
Na co dzień staram się funkcjonować w harmonii z samą sobą i otoczeniem, dążę do równowagi, wtedy jesteśmy spokojni. Muzyka towarzyszy mi każdego dnia zarówno w domu, w aucie jak i w pracy. Co najbardziej lubię w mojej pracy? Fakt, że kochając to co robię tak naprawdę nigdy nie jestem w pracy :)
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze