Reklama

Katastrofa w kopalni Wujek-Ruch Śląsk – prokuratura umorzyła śledztwo

AWAP
03/08/2012 14:36
O tym, że zawód górnika jest bardzo niebezpieczny i trudny nikogo przekonywać nie trzeba. Codziennie górnicy zjeżdżają do kopalni, gdzie pracują w pocie czoła w trudnych warunkach. Pracę na kopalni zaczyna wiele młodych osób, dla których na początku jest ona po prostu przerażająca.

Przyzwyczajenie się do trudnych warunków i ciężkiej fizycznej pracy nie jest łatwe. Często trwa to kilka miesięcy, a nawet lat. Górnicy podkreślają, że praca na kopalni jest niebezpieczna, ale każdy z nich ma tego świadomość gdy zjeżdża kilkaset metrów pod ziemię.

Niestety, mimo dużego postępu technicznego na przestrzeni ostatnich lat w kopalniach i tak dochodzi do wielu wypadków, a czasami nawet do katastrof górniczych. Jedna z nich miała miejsce 18 września 2009 roku w Kopalni Wujek-Ruch Śląsk w Rudzie Śląskiej.

Tego dnia około godziny 10:15 wybuchł pożar w wyrobisku, które znajduje się w pokładzie 409 na głębokości 1050 m. W skutek wybuchu metanu śmierć na miejscu poniosło 20 górników, a 36 odniosło obrażenia.

Tamten dzień doskonale pamięta Waldemar Sopata, przewodniczący NSZZ Solidarność PKW Zakładu Górniczego Sobieski w Jaworznie. Związkowcy nie mogli uwierzyć, że doszło do tragedii.

Wśród górników i związkowców panował ogromny żal i smutek.

Do katastrofy doszło trzy lata temu. Przez ten okres śledztwo prowadziła Prokuratura Okręgowa w Katowicach, która 23 lipca zdecydowała się umorzyć śledztwo. Prokuratorzy nie dopatrzyli się przestępstwa.

Wiadomość o umorzeniu śledztwa poruszyła zarówno górników, jak i związkowców.

Wyższy Urząd Górniczy przeprowadzał kontrole w Kopalni Wujek-Ruch Śląsk. Wykryto tam znaczną ilość błędów, nie przestrzegania procedur, zły stan urządzeń i maszyn oraz błędy wentylacyjne.

Prokuratura stwierdziła, że te nieprawidłowości nie miały wpływu na katastrofę. W związku z zaniedbaniami zarzuty usłyszały 64 osoby.

Jak więc doszło do tragedii? Według prokuratury katastrofa nie była spowodowana przez człowieka. Wykluczono przestępstwo.

Związkowcy zarzucają, że jednym z głównych naruszeń było przebywanie zbyt wielu górników w strefach szczególnego niebezpieczeństwa.

Teraz górnicy obawiają się, że do takich sytuacji może dochodzić częściej. Według nich osoby, które powinny być pociągnięte do odpowiedzialności za katastrofę będą czuły się teraz bezkarne.

Wszyscy zadają sobie pytanie – czy musiało dojść do tragedii?

Rodziny górników uważają, że prokuratura nie potrafi znaleźć winnych spowodowania katastrofy.

Umorzenie śledztwa nie oznacza jednak, że sprawa jest już całkowicie zamknięta. Rodziny z pewnością będą składać zażalenia do Prokuratury Okręgowej w Katowicach.

Czy ich skargi coś zmienią w tej sprawie? Tego nie wiemy. Ubolewamy jednak nad faktem, że aż 20 osób musiało zginąć wykonując swoją codzienną pracę, a my tak naprawdę nadal nie wiemy jak tak naprawdę doszło do katastrofy.

UWAGA: Archiwum dyskusji na forum znajdziesz tutaj.[hana-flv-player video="http://www.jaw.pl/wp-content/uploads/archive/video/35/6d.flv" height="auto" description="" player="2" autoload="true" autoplay="false" loop="false" autorewind="true" splashimage="http://www.jaw.pl/wp-content/uploads/archive/video/35/6d.jpg" /]

Aplikacja jaw.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama