Klubowicze z To i Owo uwielbiają wszelkie koncerty, może to właśnie dlatego są to wyjątkowo przyjaźni i otwarci ludzie, zgodnie z brzmiącym nieco banalnie powiedzonkiem: gdzie słyszysz śpiew tam wchodź, tam dobre serca mają. Klubowe koncerty gromadzą więc liczną publikę. Tak też było w piątek 29 maja na Koncercie piosenki kabaretowej.

Na scenie zaprezentował się skład doborowy: Edward Skotnicki, Benek Kleszcz, Zbigniew Mika, Marian Głuch, Oliwier Skotnicki i Radosław Skotnicki. Do koncertu wybrano piosenki Kabaretu Starszych Panów, kabaretów Tey, Elita, Banknocik, Piwnicy Pod Baranami i Kabaretu Olgi Lipińskiej.
Wedle jednej z piosenek „Kabaretu Starszych Panów” piosenka jest dobra na wszystko, to taki „klinek na splinek”.
Edward Skotnicki najzupełniej się z tym zgadza. - Piosenka daje pewien odpoczynek – mówi. - Można się relaksować pod warunkiem, że się lubi muzykę i piosenkę. Także dla mnie piosenka jest czymś, bez czego trudno byłoby mi żyć.
– Piosenka jest dobra na dobry humor, zależy też jaka piosenka – rozwija temat Zbigniew Mika - bo może być nastrojowa, smutna, może być nawet marszem żałobnym. Kabaretowa musi być radosna, może jest lekka, ale dotyczy tematów wszelakich.
Marian Głuch dodał rezolutnie „po co się denerwować, jak można sobie pograć czy zaśpiewać”.
Co na to Benek Kleszcz? - Grałem sobie, śpiewałem w najtrudniejszych czasach, zamykałem oczy, śpiewałem i grałem na gitarze i to mi autentycznie czasami ratowało życie, poprawiało humor i tak dalej.
Radosław Skotnicki jest zdania, że piosenka nie pomoże na problemy z rodziną, czyli wedle tekstu „Rodzina, ach, rodzina. Rodzina nie cieszy, nie cieszy, gdy jest, lecz kiedy jej ni ma, samotnyś jak pies”. Oliwier Skotnicki twierdzi, że piosenka pomaga prawie na wszystko inne. - Chcesz się poczuć lepiej? Puść sobie piosenkę – mówi pan Oliwier - Chcesz obrazić nieprzyjaciela? Zaśpiewaj mu piosenkę niemiłą. Chcesz zarobić? Zrób kolejną piosenkę. Na wszystko utwór może się przydać.
Pani Krystyna przekonuje, że piosenka daje radość, piosenka daje relaks, piosenka daje nadzieję, piosenka daje … „no wszystko, wszystko daje piosenka. Człowiek się czuje o wiele lepiej, jak usłyszy ładną melodię, coś wesołego czy zabawnego, nastawienie zupełnie inaczej układa do świata, do ludzi”.
Pani Urszula zmierzyła się z pytaniem, co robimy w sytuacji, w której życie staje się niespodziewanie kabaretem? - Bardzo się z tego cieszymy. I bierzemy udział w życiu – mówi. - Tak z przymrużeniem oka, jak kabaret, to musi być wesoło, prawda? Zakładam, że to nie jest tragikomedia, tylko coś śmiesznego.
Padła też odpowiedź zaskakująca - w sytuacji, kiedy życie nieoczekiwanie staje się kabaretem należy się z tym męczyć.
Na zakończenie podsumujmy tekstem – piosenka pomoże „...na stopę za niską, piosenka podniesie Ci ją…”. Gdyby tak było stopa życiowa byłaby tak wysoka, że my wszyscy znaleźlibyśmy się na liście miliarderów. Skoro tak nie jest, to coś tu nie gra. eb
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze