Nareszcie znalazła się dziedzina, w której panowie nawet nie ruszyli palcem, i to dosłownie. Mowa o haftowaniu. Konia z rzędem temu, kto wskaże pana haftującego. Jaworznickie Stowarzyszenie Twórców Kultury zaprosiło artystów płci obojga z całej Polski do konkursu „Pokaż, co potrafisz - Pędzlem i nitką malowane”. W dwu kategoriach - haftu i malarstwa - zaprezentowało się 21 artystów, przesłali 59 prac, dominowało malarstwo. Pan artysta był tylko jeden, przesłał swój obraz olejny. Zaprezentowano prace haftem krzyżykowym, płaskim i haft koralikowy. W malarstwie oprócz prac olejnych wystawiono też akwarele. Trzyosobowe jury zadania łatwego nie miało. Zbigniew Kramarz - jaworznicki akwarelista - zdradza tajniki pracy owego jury.
Tematyka prac dowolna: aniołki dwa, jedna głowa Chrystusa, parę martwych natur, motyle, krajobrazy wiejskie, portret słowianki, jeziora, stare zaułki i trzy udane prace abstrakcyjne. Nasza redakcyjna koleżanka Genowefa Frąs wystawiła dwie prace, prezentujące ubiory klas bogatych sprzed 4000 lat, w tym kobietę w szalu i sukni z piór z całkiem gołym biustem - ot takie modowe dziwactwo. I miejscem nagrodzono Ewę Polańską z Gostynina za oryginalną technikę filcowania na sucho, w której artystka przedstawiła jesienny pejzaż z żurawiami.
Jaworznianki spisały się pięknie. II miejscem w hafcie nagrodzono Krystynę Kłosowicz, III miejsce za rysunek otrzymała Grażyna Głowacka, wyróżniono akwarelę Ireny Ślusarczyk i obraz olejny Urszuli Sobczak. Jedna z artystek zapytana o receptę na sukces odparła otwarcie, że trzeba mieć na punkcie malarstwa prawdziwe kuku na muniu.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze