Jaworzniccy koszykarze w trzeciej kolejce I ligi zostali rozbici przez MOSiR Krosno różnicą aż 25 punktów. Posługując się terminologią piłkarską, można powiedzieć, że był to mecz do jednego kosza, a nasi zawodnicy nawet przez moment nie nawiązali równorzędnej walki z bardzo mocną ekipą z Krosna.
Goście od samego początku narzucili swój styl grania naszej ekipie. MCKiS Termo-Rex przez długie fragmenty meczu nie był w stanie dostać się pod kosz rywali. MOSiR, grający bardzo wysoko i niezwykle konsekwentnie, wybił koszykówkę z głów naszym zawodnikom. Wystarczy wspomnieć, że po niespełna sześciu minutach gry jaworznianie przegrywali 3:18. Jedyne trzy punkty rzutem z dystansu zdobył Łukasz Kwiatkowski. W końcówce kwarty przewaga został nieco zniwelowana, lecz i tak po pierwszych dziesięciu minutach przegrywaliśmy 10:22.
W drugiej odsłonie gospodarze próbowali jeszcze nawiązać dystans punktowy z przeciwnikiem. Sygnał do ataku dał Damian Janiak i to dzięki jego punktom doprowadziliśmy do wyniku 21:29, który był… najkorzystniejszym wynikiem w tym meczu. Reszta spotkania to konsekwentne budowanie przewagi przez zespół z Krosna. Goście byli już nie do dogonienia. Każdy z zawodników przyjezdnych dokładał punkty dla swojej ekipy. Nie widać było w ich szeregach wyraźnego lidera, tak więc cały zespół, prowadzony przez Dusana Radovicia, doświadczonego i utytułowanego trenera, mógł zrobić duże wrażenie na kibicach z Jaworzna.
Na kibicach, których z meczu na mecz przybywa. Przyjemnie było obejrzeć z boku, oczywiście nie stojąc w samej kolejce, sznur kibiców oczekujących na kupno biletu. Miejsc z jednej strony trybun nie wystarczyło, tak więc i z drugiej strony można było zaobserwować zajęte przez widzów krzesełka. Koszykówka cieszy się coraz większą popularnością w naszym mieście, a gdy koszykarze zaczną do tego regularnie wygrywać, być może znów doczekamy się czasów, gdy hala będzie wypełniona do ostatniego miejsca. Jaworznicki sport jak i sami mieszkańcy naszego miasta tego potrzebują.