W Polsce obowiązuje zasada ruchu prawostronnego. W praktyce oznacza to jedno: kierowca powinien poruszać się możliwie blisko prawej krawędzi jezdni, czyli prawym pasem. Lewy pas nie służy do ciągłej jazdy. Jest przeznaczony wyłącznie do określonych sytuacji - przypomina policja.
Z lewego pasa korzystamy przede wszystkim wtedy, gdy wyprzedzamy inny pojazd. Możemy wjechać na niego także w celu ominięcia przeszkody lub podczas skrętu w lewo – tam, gdzie jest to dozwolone. W czasie tworzących się zatorów drogowych lewy pas bywa wykorzystywany przy tzw. jeździe na suwak, gdy jeden z pasów się kończy i kierowcy powinni naprzemiennie wpuszczać się przed zwężeniem.
Kluczowa zasada jest jednak prosta: po zakończeniu manewru wyprzedzania należy niezwłocznie wrócić na prawy pas, jeśli jest wolny. Obowiązek ten dotyczy każdego kierującego, niezależnie od prędkości, z jaką się porusza. Nawet jazda z maksymalną dozwoloną prędkością nie zwalnia z konieczności zjazdu. Kontrolowanie szybkości innych uczestników ruchu to zadanie policji, nie kierowców.
Uporczywa jazda lewym pasem jest wykroczeniem. Przepisy przewidują za to mandat w wysokości do 5000 zł oraz 8 punktów karnych. Blokowanie pasa może również prowadzić do niebezpiecznych sytuacji na drodze. Zmusza innych do wyprzedzania z prawej strony lub gwałtownego hamowania, co zwiększa ryzyko kolizji.
Warto też wiedzieć, że wyprzedzanie z prawej strony jest w określonych przypadkach dozwolone. Na obszarze zabudowanym można to zrobić na jezdniach dwukierunkowych mających co najmniej trzy pasy ruchu lub na jezdniach jednokierunkowych z minimum dwoma pasami. Poza obszarem zabudowanym taki manewr jest możliwy wyłącznie na drogach jednokierunkowych z co najmniej trzema pasami.
Policjanci regularnie sprawdzają przestrzeganie obowiązku jazdy prawym pasem podczas patroli na autostradach i drogach ekspresowych. W praktyce oznacza to, że niewłaściwe korzystanie z lewego pasa może zakończyć się nie tylko niebezpieczną sytuacją, ale również wysokim mandatem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze