W kilkudziesięciu miastach na terenie całego kraju odbyły się protesty antyimigracyjne organizowane przez skrajnie prawicowe ugrupowania polityczne. W sobotę w wielu polskich miastach zorganizowano demonstracje pod hasłem „Stop imigracji!”, będące inicjatywą Konfederacji do której dołączyli się kibice klubów sportowych. Wydarzenia zgromadziły wielu uczestników, przyciągając zarówno zwolenników zaostrzenia polityki migracyjnej, jak i przeciwników takich postulatów, którzy organizowali kontrmanifestacje.
Protesty Konfederacji odbyły się w około 80 miejscowościach w całej Polsce. Uczestnicy domagali się m.in. zamknięcia granic z Litwą, Ukrainą, Białorusią i Słowacją oraz przeprowadzenia akcji deportacyjnych. Protestom w wielu miejscach towarzyszyły kontrdemonstracje, podczas których krytykowano nacjonalistyczne hasła i nawoływano do solidarności z migrantami. Tak było m.in. w Gdańsku, Łodzi czy Opolu.
Na Śląsku zgromadzenia odbyły się w kilkunastu miastach, m.in. w Bielsku-Białej, Częstochowie, Dąbrowie Górniczej, Katowicach, Lublińcu, Pszczynie, Rybniku, Skoczowie, Sosnowcu, Zawierciu, Zabrzu i Żywcu. Śląscy policjanci prowadzili wzmożone działania zabezpieczające, dbając o bezpieczeństwo uczestników manifestacji, mieszkańców oraz porządek w ruchu drogowym.

Zdecydowana większość wydarzeń w województwie przebiegła spokojnie, bez większych incydentów. Policja odnotowała jedynie pojedyncze przypadki użycia środków pirotechnicznych, takich jak petardy czy race świetlne, co zostało zakwalifikowane jako wykroczenie.
Wyjątkiem okazały się Katowice, gdzie doszło do największego w regionie marszu przeciwko imigracji. Na katowicki rynek zjechały się niemal wszystkie liczące się grupy kibicowskie z Górnego Śląska, które zawarły na czas marszu pakt o nieagresji i wspólnie przemaszerowały ulicami miasta. Wśród uczestników byli kibice GKS-u Katowice, Ruchu Chorzów, Górnika Zabrze, GKS-u Tychy, Zagłębia Sosnowiec, Piasta Gliwice, ROW-u Rybnik, Polonii Bytom, GKS-u Jastrzębie i BKS-u Bielsko-Biała.
Marsz przebiegał pod silnym nadzorem policji. Zgromadzeni wykrzykiwali hasła skierowane zarówno przeciwko migrantom, jak i obecnym władzom. W trakcie przemarszu doszło do konfrontacji słownej z kontrmanifestantami zgromadzonymi w obronie praw człowieka i sprzeciwiającymi się mowie nienawiści. Obie grupy przez cały czas były oddzielone policyjnym kordonem. Choć atmosfera była bardzo napięta, nie doszło do bezpośrednich starć.

Policja podsumowała przebieg wydarzeń jako spokojny. Funkcjonariusze skutecznie rozdzielali obie grupy i zabezpieczali marsz, zapobiegając eskalacji konfliktu. Mimo kontrowersyjnych haseł i agresywnych okrzyków, dzień zakończył się bez poważniejszych incydentów na Śląsku.
Policja przypomina, że prawo do wyrażania poglądów nie zwalnia z obowiązku przestrzegania przepisów. Mundurowi zapowiadają, że każda sytuacja związana z naruszeniem prawa podczas manifestacji będzie szczegółowo analizowana, a wobec osób łamiących przepisy zostaną wyciągnięte konsekwencje.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W mojej rodzinie kilkoro młodych ludzi wyjechało za granicę i od kilkunastu lat tam pracują, niektórzy zamieszkali. Głównie do Niemiec i Wielkiej Brytanii. Podczas odwiedzin słucham, jak niektórzy Polacy tam się zachowują, czym słyną. Teraz są lepiej postrzegani, ale pamiętamy jak było w latach 80--90-tych.
Bardzo nie podoba mi się zachowanie Polaków i te antagonizmy do innych,do cudzoziemców.Polak wszędzie chce być witany z otwartymi ramionami,a sam innych tak nie traktuje i ciągle szczuje na innych.Tak nie wolno,bo wśród Polaków też są źli i dobrzy,i tak jest wszędzie.Jest i dobro i zło.
popieram tę wypowiedź
W drugą niedzielę po uroczystości Objawienia Pańskiego w Kościele katolickim obchodzony jest Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy. W instrukcji Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Migrantów i Podróżujących (1978 r.), która zachęca do regularnego obchodzenia Dnia Migranta, jest zapis, że Dzień ten: „Jest (on) pomyślany jako odpowiednia okazja dla pobudzenia wspólnot chrześcijańskich do odpowiedzialności wobec braci migrantów oraz do obowiązku współdziałania w rozwiązywaniu ich różnorakich problemów”...... czyli rozwiązywanie problemów nie powinno być szczuciem, co od kilkunastu lat obserwujemy w naszym kraju!
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Dobrze powiedziane. Nie możemy być hipokrytami, ponieważ my też jeździmy wszędzie np. do Anglii,Niemiec, Holandii czy gdziekolwiek chcemy.
Manifestacja na rynku w Katowicach udana, frekwencja duża i dobry przykład dla innych wspólnego działania ponad podziałami. Widać, że jak zechcemy to możemy stawić czoła każdemu stojąc razem ramię w ramię. Była moc i protest pokazał pozytywną prognozę na przyszłość
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ludzi należy dzielić na dobrych i złych. Rasa, pochodzenie, religia, wykształcenie, majątek - nie mają żadnego znaczenia. Tylko to, jakim kto jest człowiekiem.
W mojej rodzinie kilkoro młodych ludzi wyjechało za granicę i od kilkunastu lat tam pracują, niektórzy zamieszkali. Głównie do Niemiec i Wielkiej Brytanii. Podczas odwiedzin słucham, jak niektórzy Polacy tam się zachowują, czym słyną. Teraz są lepiej postrzegani, ale pamiętamy jak było w latach 80--90-tych.
Bardzo nie podoba mi się zachowanie Polaków i te antagonizmy do innych,do cudzoziemców.Polak wszędzie chce być witany z otwartymi ramionami,a sam innych tak nie traktuje i ciągle szczuje na innych.Tak nie wolno,bo wśród Polaków też są źli i dobrzy,i tak jest wszędzie.Jest i dobro i zło.
popieram tę wypowiedź