Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zgadzam się że 30 zł per capita za wejście to zdecydowanie za dużo. Użytkownik tego terenu musi wyważyć gdzie jest optymalna cena przy której może uzyskać najwyższy wpływ ogółem. To zawsze jest kluczowa decyzja w biznesie. Z komentarzem w twarzo-książce który zrobiła p. Małgorzata Tukaj absolutnie się nie zgadzam. Ale tutaj nie miejsce na polemikę z wpisem FB.
Bramin, jeśli przeczytasz komentarz poniżej (ten z twarzo-książki) to zauważysz, że miejsce ma potencjał dla społeczeństwa ale obecny dzierżawca skupia się li tylko na wąskiej grupie zainteresowanych. Mnie zniechęciło parę lat temu złotych 12,-. Teraz jest 30,- za samo oglądanie obiektu. Jak nic śmierdzi to "ceną zaporową".
Według tego co słyszę lub czytam z materiału miasto sprzedaje prawo wieczystego użytkowania tego terenu a nie prawo własności zatem nabywca nie będzie właścicielem tylko użytkownikiem wieczystym. Niby subtelna różnica ale jednak.
I dobrze. Czynsz z dzierżawy pewnie był niezbyt wysoki więc miasto poza promocją w wyjątkowo hermetycznym gronie nic z tego nie miało. Sam parę lat temu zapędziłem się pod centrum nurkowe i dzierżawca kasował za sam wjazd na teren zalanego kamieniołomu (kapitalizm w czystej postaci). Teraz ma okazję być właścicielem. Jakoś wątpię, żeby nie udało się zawiązać spółki z pasjonatami, którzy wykupią teren na własność. No chyba, że pojawi się jakiś inwestor zewnętrzny, zapłaci więcej i zrobi wodny park rozrywki dla szerszej gawiedzi. Ale takie są uroki... kapitalizmu.
Zgadzam się że 30 zł per capita za wejście to zdecydowanie za dużo. Użytkownik tego terenu musi wyważyć gdzie jest optymalna cena przy której może uzyskać najwyższy wpływ ogółem. To zawsze jest kluczowa decyzja w biznesie. Z komentarzem w twarzo-książce który zrobiła p. Małgorzata Tukaj absolutnie się nie zgadzam. Ale tutaj nie miejsce na polemikę z wpisem FB.
Bramin, jeśli przeczytasz komentarz poniżej (ten z twarzo-książki) to zauważysz, że miejsce ma potencjał dla społeczeństwa ale obecny dzierżawca skupia się li tylko na wąskiej grupie zainteresowanych. Mnie zniechęciło parę lat temu złotych 12,-. Teraz jest 30,- za samo oglądanie obiektu. Jak nic śmierdzi to "ceną zaporową".
Według tego co słyszę lub czytam z materiału miasto sprzedaje prawo wieczystego użytkowania tego terenu a nie prawo własności zatem nabywca nie będzie właścicielem tylko użytkownikiem wieczystym. Niby subtelna różnica ale jednak.