Reklama

Miłość niejedno ma imię

AWAP
28/04/2015 12:00
Koncert „Miłość niejedno ma imię”, którego pomysłodawcą i realizatorem był znany jaworznicki artysta, solista Opery Narodowej Jan Wolański, odbył się w piątkowy wieczór w Domu Kultury w Szczakowej.

Dawno nieoglądany w naszym mieście artysta pokazał, że jest nie tylko znakomitym śpiewakiem operowym, ale również showmanem, dla którego wykonywanie wszelakiego repertuaru – szczególnie lekkiego – nie stanowi najmniejszej trudności. Publiczność gorącymi oklaskami nagradzała jego interpretacje światowych standardów z repertuaru Elvisa Presleya, Franka Sinatry czy Nat King Cola. Znakomicie przygotowany akompaniament dodawał koncertowi światowego blasku.

Obok naszego artysty wystąpiła jego córka Joanna, która biorąc udział w tym repertuarze debiutowała, śpiewając takie standardy jak piosenka z filmu „Casablanka” czy z „Love Story”. Nawet bez zapowiedzi tytułów, publiczność bezbłędnie rozpoznała śpiewane przez nią utwory. Joanna Wolańska nie tylko znakomicie radziła sobie w niełatwym repertuarze, ale też świetnie wyglądała, jak komentowały panie z widowni. Może przydałoby się wykonawczyni nieco więcej „luzu”.

Pomiędzy występami śpiewaków swoje wiersze i limeryki czytał Franciszek Klimek, znakomity i znany w Jaworznie poeta i satyryk. Nieco spóźniony na koncert, nadrobił zaległości, serwując wspaniałe wiersze i limeryki, które rozbawiały publiczność do łez.

„Miłość niejedno ma imię” to impreza, którą warto zobaczyć i posłuchać. Podobno koncert będzie powtórzony w czerwcu w Jeleniu. Kto nie był na tym koncercie, niech żałuje. Chyba że przyjdzie na koncert do Domu Kultury w Jeleniu.

[vc_facebook type="standard"]
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości