Wiele osób sama myśl o wejściu w środku zimy do lodowatej wody w stroju kąpielowym może przyprawiać o ciarki. Dla morsów z Klubu Biegacza MCKiS to bułka z masłem. Od lat spotykają się we wspólnym gronie i stosują zimne kąpiele celem regeneracji między treningami. Kąpiel nie jest tak straszna, jak ją malują – twierdzą zgodnie. A wręcz przeciwnie – po wyjściu z wody człowiek czuje się bardzo dobrze.
Raz w roku morsy organizują wspólną kąpiel na Sosinie przy ognisku, w otoczeniu pochodni. Taką kąpiel kilkanaście osób odbyło w środę. Wśród morsów są zarówno ci doświadczeni, którzy swoją przygodę z tym dosyć ekstremalnym sportem rozpoczęli kilka lat temu, ale nie brakuje nowych twarzy – śmiałków, którzy po raz pierwszy zanurzyli się w zimnej wodzie.
Oprócz spotkań przy pochodniach morsy organizują kąpiele regularnie. Można ich spotkać w każdą zimową sobotę o godzinie 9:00 na Sosinie. Morsy zapraszają każdego chętnego mieszkańca do uczestnictwa w spotkaniach – z pewnością przyjdą z pomocnymi radami i sprawią, że pierwsza kąpiel będzie wspominana z uśmiechem na twarzy i zachęci do kolejnych.
Komentarze