Mysłowice na skraju bankructwa – a będzie jeszcze gorzej
AWAP
24/07/2012 10:16
Mamy XXI wiek. Miasta w naszym województwie wyglądają coraz lepiej, niektóre emanują kolorowymi budynkami, przeprowadzana jest coraz większa ilość inwestycji. Poprawia się infrastruktura drogowa, powstaje wiele nowych obiektów sportowych i wypoczynkowych. Ten krajobraz można napotkać w wielu miastach w województwie Śląskim. Na mapie jest jednak jedno miejsce, gdzie te przemiany wydają się być czymś zupełnie obcym i nierealnym.
Mowa o Mysłowicach, które zamiast poprawiać swoją sytuację stopniowo ją pogarszają. Odrapane kamienice, brak inwestycji i słaba infrastruktura drogowa – to teraz wizytówka tego miasta. Od półtora roku prezydentem Mysłowic jest Edward Lasok, który przejął rządy od Grzegorza Osyry, który – nie ukrywajmy – nie radził sobie najlepiej z powierzoną mu funkcją.
Miało być lepiej – ale wcale nie jest. W trakcie tych nieszczęsnych 18 miesięcy w mieście pojawiła się właściwie jedna (!) zauważalna zmiana. Mowa tu o przebudowie ul. Katowickiej, która ciągnie się w nieskończoność. Zapowiadano, że będzie dużym udogodnieniem, ale mieszkańcy już narzekają na kilka błędów przy jej budowie.
W każdym bądź razie – kolorowo nie jest, a zaledwie parę dni temu mieszkańcy dowiedzieli się o kolejnym fakcie, który teraz spędza im sen z powiek. Od dłuższego czasu w dramatycznej sytuacji znajduje się Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji. Na ratunek przedsiębiorstwu postanowił przybyć prezydent Edward Lasok, który doszedł do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem będzie poręczenie kwoty niemal 54 mln zł. na ratunek MPWiK"u.
Pomoc oczywiście jest potrzebna, ale ta jakże bagatelna kwota może być przysłowiowym gwoździem do trumny dla Mysłowic. Oburzeni mieszkańcy gdy usłyszeli o tym pomyśle przygotowali specjalne ulotki, w których wytykają 7 największych ich zdaniem błędów Edwarda Lasoka.
I tak, na pierwszym miejscu pojawia się punkt o treści: „Zobowiązania finansowe Mysłowic wynoszą już łącznie 195 milionów złotych. Prezydent zamierza zwiększyć tę sumę o kolejne 54 miliony”. Prezydent Lasok twierdzi, że informacje w ulotce są kłamstwem i pomówieniem. Miasto nie jest zadłużone na 195 mln zł, ale na grubo ponad 200 mln – grzmi prezydent.
Ale co tam. Kilka lub kilkanaście milionów w tę czy w inną stronę chyba większej różnicy nie robi. Pomysł o poręczeniu kwoty 54 mln zł. prezydent postanowił przedstawić Radzie Miejskiej, która to miała poddać ją głosowaniu. Zwołano Nadzwyczajną Sesję Rady Miejskiej. Mimo że o ogromnych kłopotach MPWiK"u było już wiadomo od około 8 miesięcy, dopiero teraz prezydent Lasok zdecydował się na odpowiednie kroki. W wakacje.
Radni i osoby postronne nie pozostawiają na pomyśle prezydenta suchej nitki. Lech Bielański, asystent w Biurze Senatorskim Elżbiety Bieńkowskiej uważa, że ta pożyczka może być katastrofalna w skutkach.
Wtóruje mu radny Bernard Pastuszka, który alarmuje – nie chcemy zadłużać miasta.
Tu opinie są zgodne – sprzeciwiamy się zaciąganiu kolejnych długów – za co je spłacimy?!
Przed sesją Rady Miejskiej mieszkańcy Mysłowic dyskutowali jeszcze z radnymi i prezydentem Lasokiem. Dyskusja była dosyć burzliwa.
I tu nagle pojawiła się niespodzianka. Prezydent Lasok postanowił wycofać dwa punkty z porządku obrad Rady Miejskiej. Punkt 2 i 4 – o poręczeniu 54 mln złotych oraz punkt o wieloletniej prognozie finansowej. Jaki był powód tej decyzji?
Niektórzy radni uważają jednak, że to nie kwestia złego przygotowania projektu lub niedopatrzeń, a fakt, że prezydentowi brakłoby głosów do przegłosowania uchwały.
Radni i mieszkańcy zgodnie podkreślają – nie chodzi o fakt pomocy MPWiK"owi – bo tu są jak najbardziej za. Problem leży w zaciąganiu kolejnych długów. A ten tak naprawdę nie przyczyni się do stworzenia czegoś nowego lub zainwestowania w cokolwiek. Po prostu zostanie przekazany na spłatę poprzednich zobowiązań. I tak, Mysłowice wpadają w błędne koło, gdzie z roku na rok zaciągają coraz więcej kredytów, aby spłacić poprzednie. Co to oznacza? Z roku na rok kwota długu będzie coraz większa aż w końcu dojdzie do takiej sytuacji, że miasto nie będzie miało nawet z czego tych długów spłacać.
Trzeba jednak zwrócić uwagę, że w trakcie swojej półtorarocznej kadencji prezydent Lasok już zaciągnął kredyty na kwotę 51 mln zł.
W stronę Edwarda Lasoka są kierowane zarzuty, że ten nie poczynił żadnych kroków, aby poprawić sytuację i uratować MPWiK. Ba, nie podjęto nawet działań, które wskazałyby przyczynę tej sytuacji, że przedsiębiorstwo ma coraz większe problemy.
Antoni Zazakowny, radny Mysłowice Moje Miasto twierdzi, że długi będą się pogłębiały i mieszkańcy mają się czego obawiać.
Prezydent Lasok winą obarcza sytuację jaką zastał po przejęciu władzy w mieście. Jak mówi – już wtedy była to katastrofalna sytuacja.
Pytamy więc jaka jest teraz? Ekstrakatastrofalna? Prezydent nie ma pomysłu na jej poprawę.W każdym bądź razie przez kilka tygodni temat poręczenia tych nieszczęsnych 54 mln złotych ucichnie, ale zapewne już niedługo powróci i znowu zostanie poddany głosowaniu. A w Mysłowicach będzie prawdopodobnie tak, jak jest teraz – odrapane kamienice i wspaniały nowy asfalt na ul. Katowickiej. Pytanie – jeśli na tej drodze pojawią się dziury – za co je załatamy?
UWAGA: Archiwum dyskusji na forum znajdziesz tutaj.[hana-flv-player video="http://www.jaw.pl/wp-content/uploads/archive/video/35/43.flv" height="auto" description="" player="2" autoload="true" autoplay="false" loop="false" autorewind="true" splashimage="http://www.jaw.pl/wp-content/uploads/archive/video/35/43.jpg" /]
Aplikacja jaw.pl
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!