Reklama

Noworoczny Koncert trzech tenorów i jednej sopranistki

AWAP
15/01/2014 09:45
Skoro styczeń to pora na Koncert Noworoczny. Niedzielne popołudnie, 12 stycznia, Hala Widowiskowo-Sportowa bardziej widowiskowa niż zwykle, na widowni rzesze bardziej eleganckich niż zwykle jaworznian. Na scenie Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Zabrzańskiej pod batutą Sławomira Chrzanowskiego, który też koncert prowadził, ozdabiając całość udanymi dykteryjkami.



Przed publiką popisywali się trzej znamienici polscy tenorzy i równie znamienita sopranistka.

Wśród tenorów Dariusz Stachura, wielbiciel belcanta i kobiet, koncertujący w Brukseli, Turynie, Chicago i Frankfurcie, solista łódzkiego Teatru Wielkiego, okrzyknięty polskim Pavarottim.
Kolejnym tenorem był Paweł Skałuba, okrzyknięty jednym z najwybitniejszych tenorów młodego pokolenia. Jako jedyny Polak dostał się do finału Konkursu Wokalnego im. Placido Domingo w Paryżu. Koncertował w Kandzie i Stanach Zjednoczonych. Jest pierwszym tenorem Opery Bałtyckiej w Gdańsku.

Trzeci tenor to solista Teatru Wielkiego w Warszawie i Opery Krakowskiej - Adam Zdunikowski.
Koncertował w Japonii i Czechach.

Koncert tenorów udanie ozdabiała sopranistka Małgorzata Długosz, solistka Gliwickiego Teatru Muzycznego, o której zwykło się mawiać, że temperament sceniczny łączy z wdziękiem i umiejętnościami tanecznymi, co udowodniła w czardaszu z operetki „Perła z Tokaju”.

Ze sceny popłynęły arie oper Verdiego, Gounoda, kuplety Straussa, ale też piosenki z musicali Bernsteina. Orkiestra przyzwoicie zaprezentowała się w wiązankach piosenek neapolitańskich i latynoskich oraz w utworach polskiego kina lat międzywojennych. Publikę porwały dwa utwory z repertuaru Kiepury - „Ninon” i nieśmiertelne „Brunetki, blondynki”. Niektórzy widzowie podśpiewywali sobie ochoczo, a niektórzy z nich to nawet do taktu. Na zakończenie panowie tenorzy zaprezentowali się w „Time to say Goodbye” i mimo gromkich braw i żądań bisów grzecznie pożegnali widownię.

Pewnie wśród publiki pojawili się też i tacy, którzy upewnili się, że opery nadal nie lubią, ale tych zdominowali prawdziwie zachwyceni widzowie.
I choć, jak stwierdził maestro Chrzanowski, trzej tenorzy na scenie to wielkie niebezpieczeństwo, wszystko dobrze się skończyło.

Tekst: e.bigas

Serdecznie dziękujemy za zdjęcia Miejskiemu Centrum Kultury i Sportu.

UWAGA: Archiwum dyskusji na forum znajdziesz tutaj.

Aplikacja jaw.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama