Czy 800 plus zniknie, a rodzice dostaną jednorazowo ponad 200 tys. zł po narodzinach dziecka? Taki scenariusz przedstawili eksperci z Klubu Jagiellońskiego. Ich propozycja zakłada gruntowną reformę systemu wsparcia rodzin – w tle są rosnące wydatki socjalne i pogłębiający się kryzys demograficzny w Polsce.
Od 2018 roku liczba urodzeń w Polsce systematycznie maleje. Na koniec 2025 roku populacja kraju wyniosła 37 mln 332 tys. osób – o 157 tys. mniej niż rok wcześniej. W wielu regionach wskaźnik dzietności spadł poniżej jednego dziecka na kobietę. To poziom, który nie gwarantuje zastępowalności pokoleń.
Eksperci ostrzegają, że jeśli trend się utrzyma, skutki odczuje cała gospodarka. Mniej osób w wieku produkcyjnym to wolniejszy wzrost PKB i większe obciążenie systemu emerytalnego.
Autorzy propozycji uważają, że obecne programy – w tym Rodzina 800+ oraz świadczenie „Aktywny Rodzic” (tzw. babciowe) – nie przyniosły oczekiwanego efektu demograficznego. Mimo miliardowych nakładów liczba urodzeń nadal spada.
Dlatego proponują program „200 000 Plus”. Zakłada on:
likwidację 800 plus w obecnej formie do 2027 roku,
jednorazową wypłatę 208 800 zł w ciągu miesiąca od narodzin dziecka,
możliwość wyboru między nowym świadczeniem a dotychczasowym systemem (dla nowych roczników),
brak zmian dla rodzin już pobierających świadczenia.
Kwota 208 800 zł nie jest przypadkowa. To suma świadczeń, jakie rodzice mogą otrzymać przez 18 lat w ramach 800 plus (172 800 zł) oraz programu „Aktywny Rodzic” (36 tys. zł).
Zdaniem pomysłodawców jednorazowa wypłata mogłaby realnie zmienić sytuację młodych rodzin. Środki można byłoby przeznaczyć m.in. na:
wkład własny przy zakupie mieszkania,
nadpłatę kredytu hipotecznego,
remont lub poprawę warunków mieszkaniowych,
zakup większego samochodu.
Eksperci wskazują, że bariera mieszkaniowa to jeden z głównych powodów odkładania decyzji o dziecku. Jednorazowy „kapitał startowy” miałby dać rodzinom większe poczucie stabilności niż comiesięczne przelewy.
Jednocześnie autorzy projektu przyznają, że program mógłby wpłynąć na rynek nieruchomości. Wzrost popytu na mieszkania mógłby podbić ceny, dlatego konieczne byłyby dodatkowe narzędzia regulacyjne.
Najbardziej kontrowersyjny element propozycji dotyczy finansowania reformy. Aby program był neutralny dla budżetu, eksperci sugerują rezygnację z 13. i 14. emerytury. W tym roku ich koszt to ok. 33 mld zł.
Według wyliczeń jednorazowa wypłata 208 800 zł dla wszystkich dzieci urodzonych w skali roku kosztowałaby ok. 49,5 mld zł – pieniądze musiałyby zostać wypłacone od razu, a nie rozłożone na 18 lat.
Autorzy argumentują, że przy rosnącej liczbie emerytów i malejącej liczbie dzieci obecny system będzie coraz większym obciążeniem dla finansów publicznych. Ich zdaniem przesunięcie środków z dodatków emerytalnych na wsparcie rodzin może w dłuższej perspektywie ustabilizować budżet.
Propozycja „200 000 Plus” to na razie koncepcja ekspercka. Nie jest projektem rządowym, ale wpisuje się w coraz szerszą debatę o przyszłości polityki rodzinnej i systemu emerytalnego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze