Od kilku lat ze stron gazet w Jaworznie zniknął temat działalności zakładów pogrzebowych. Po burzliwej walce o rynek trzy lata temu, kiedy wydawało się, że podstawą monopolizowania usług pogrzebowych jest dzierżawa szpitalnego prosektorium, ogłoszonego przetarg, do którego stanęła jedynie „Misja”.
Szpital powierzył więc prosektorium „Misji”, która przez wiele lat była jego dzierżawcą. Po kilku latach spokoju, jeden z naszych czytelników poprosił o interwencję. Poniżej drukujemy jej fragment.
(...) Sprawa polega na tym, że prosektorium (Misja) kasuje nagminnie za przetrzymanie zwłok według mnie za trzecią dobę, gdzie w regulaminie jest dopiero opłata za czwartą dobę.
Czyli, jeśli umrze ktoś w niedzielę, to do środy są 3 dni! i powinno być bez opłaty a Misja wystawia faktury i trzeba zapłacić, inaczej nie wydadzą ciała.
Sytuacja powtórzyła mi się dwa razy w przeciągu pół roku. Z tym że w pierwszej po interwencji telefonicznej ze strony właściciela zakładu pogrzebowego „Korona” nie płaciłem!, za drugim wystawili fakturę i trzeba było zapłacić. Wysyłam do nich pismo reklamacyjne z prośbą o wysłanie odpowiedzi oraz regulaminu w ciągu 2 tygodni, gdyż takiego nigdzie nie można uzyskać, a osobiście dostałem odpowiedź iż „płaci się za rozpoczętą dobę, tak jak w hotelach” (śmieszne bo w hotelach płaci się za dzień spędzony, nie za rozpoczętą dobę).
Albo dostanę potwierdzenie „reklamacji” i zwrot pieniędzy co będzie potwierdzeniem oszustw (w liczbie mnogiej, gdyż dostałem wiadomość od właściciela „Korony”, iż jest to nagminne – czyli ilu mieszkańców Jaworzna zostało by tak oszukanych?) albo regulamin – umowę pomiędzy szpitalem, a prosektorium co może być niekoniecznie zgodne z ogólnie przyjętą zasadą w tym zawodzie (co potwierdziło prosektorium w Sosnowcu oraz właściciel „Korony”.
Dzwoniłem do Szpitala w Sosnowcu do prosektorium, gdzie dostałem odpowiedź, że do środy nie powinienem nic zapłacić, sprawa jest z jednej strony błaha, bo to tylko dla niektórych niecałe 75 złotych, ale dla innych to kilka dni życia. A firma „Misja” zbija kasę na nieświadomości osób pogrążonych w żałobie.(...) – pisze nasz czytelnik.
O wyjaśnienia poprosiliśmy właściciela zakładu pogrzebowego „Misja”
– Regulamin opracowuje i wprowadza w życie dyrektor Szpitala – mówi Jerzy Grabski, jeden z właścicieli“ Misji”. – Rzeczywiście w punkcie II.6. zapisano, że przez trzy doby przechowywanie jest bezpłatne, a odpłatna jest już doba czwarta. Nie jest jednak określona godzina, od której liczona jest doba, więc powinna to być godzina przyjęcia zwłok – dodaje.
Tymczasem, ani podpisany przez dyrektora szpitala regulamin, który obowiązuje od 1 marca 2008 roku, ani umowa dzierżawy, nie wskazuje do kogo należy obowiązek doprecyzowania pojęcia doba. W prowadzonej zaś dokumentacji prosektorium nie zapisywane są godziny przyjęcia i odbioru zwłok. To niewątpliwie utrudnia rozstrzygnięcie sporu co do legalności żądania zapłaty.
– To czy mamy rację można sprawdzić w szpitalu, który wystawił akt zgonu – mówi Jerzy Grabski.
Pokazuje też rachunek i twierdzi, że jest wystawiony zgodnie z regulaminem. – Zwłoki, o które chodzi, zostały dostarczone do prosektorium jeszcze w niedzielę i ten dzień liczy się już jako pierwsza doba. Tym sposobem odbiór zwłok w środę dał nam upoważnienie do wystawienia rachunku, który nie będzie anulowany – usłyszeliśmy od niego.
Całą sprawę, zdaniem właściciela „Misji”, wyolbrzymia konkurencja, która nie skończyła z walkami podjazdowymi.
Naczelny lekarz szpitala dr Wiesław Więckowski zobowiązał się w imieniu szpitala o uściślenie terminu „doba” i nałożenia na dzierżawcę obowiązku wywieszenia regulaminu w prosektorium, by umożliwić rodzinom zmarłego zapoznanie się z ich prawami oraz obowiązkami dzierżawcy.
Grażyna Haska
UWAGA: Archiwum dyskusji na forum znajdziesz tutaj.
Aplikacja jaw.pl
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!