Spacerując w pobliżu centrum Jaworzna, ale także zaglądając do innych dzielnic, można natrafić na opuszczone posesje. Ich stan jest zróżnicowany; od zabezpieczonych pustostanów po niszczejące szkielety konstrukcji, w których straszą puste otwory okienne. W jednej z rozmów padło pytanie: czy miasto może przejąć takie budynki i tereny, oraz czy wiadomo ile jest takich miejsc w Jaworznie? Pytamy i sprawdzamy
Wysłaliśmy pytania zarówno do urzędu miejskiego, jak i do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w mieście. Stan techniczny budynków leży wyłącznie w gestii ich właścicieli. Jak ustalił nasz portal, ani jaworznicki magistrat, ani Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego (PINB) nie prowadzą statystyk obiektów zdegradowanych czy grożących zawaleniem na terenie naszego miasta. Gdy brakuje spadkobierców lub oficjalnego zgłoszenia o zagrożeniu, urzędnicy mają związane ręce, a procedury ciągną się latami.
Urząd odpowiada na nasze pytanie, że zgodnie z obowiązującym prawem za stan techniczny i bezpieczeństwo obiektu budowlanego odpowiada wyłącznie jego właściciel. W sytuacjach, w których nieruchomość "stwarza niebezpieczeństwo PINB może nakazać wykonanie zabezpieczeń, remontu, a nawet rozbiórki. Koszty tych działań ponosi właściciel" - czytamy w przesłanej do nas odpowiedzi.
Czy właściciele takich nieruchomości nadal są zobowiązani do płacenia podatku od nieruchomości?
- Co do zasady - tak, dopóki obiekt spełnia definicję budynku w rozumieniu ustawy o podatkach i opłatach lokalnych. Aby obiekt był traktowany jako budynek, musi mieć fundamenty, dach, być trwale związany z gruntem i stanowić całość konstrukcyjną, co wynika z podatkowej definicji budynku. Jeśli którykolwiek z tych elementów przestaje istnieć - na przykład zawali się dach lub konstrukcja ulegnie rozpadnięciu - obiekt przestaje spełniać definicję budynku. W takiej sytuacji nie nalicza się podatku od budynku, a jedynie od gruntu. Warunkiem jest jednak to, że właściciel zgłosi zmianę i złoży skorygowaną informację podatkową. Jeśli tego nie zrobi, urząd musi naliczać podatek według dotychczasowych danych, bo nie może samodzielnie oceniać stanu technicznego prywatnych obiektów.
Reklama
Zarówno jaworznicki urząd miejski, jak i PINB w Jaworznie informują, że nie dysponują rejestrami określającymi liczbę pustostanów czy ruin na terenie naszego miasta. Gmina nie ma kompetencji prawnych do systematycznego kontrolowania stanu technicznego obiektów prywatnych, o ile do urzędu nie wpłynie oficjalne zgłoszenie o zagrożeniu bezpieczeństwa.
Z kolei PINB odmówił przedstawienia danych statystycznych za lata 2020–2025 dotyczących liczby decyzji nakazowych, rozbiórek, katastrof budowlanych czy nałożonych kar. Inspektorat wskazał na brak rąk do pracy. W odpowiedzi wskazano, że każda sprawa stanowi odrębne postępowanie administracyjne lub egzekucyjne, a zebranie zbiorczych danych przy obecnym stanie zatrudnienia uniemożliwiłoby realizację bieżących zadań ustawowych.
W związku z Państwa wnioskiem z dnia 05.05.2026 r. w sprawie udostępnienia informacji publicznej w zakresie m.in. liczby obiektów zagrażających życiu lub zdrowiu ludzi, grożących zawaleniem, pustostanów, ruin; liczby wydanych decyzji nakazowych w tym zakresie rozbiórki, zabezpieczenia obiektu, decyzji wykonanych, niewykonanych, postępowań w zakresie wyłączenia obiektu z użytkowania, liczbie działań kontrolnych, zgłoszeń, statystyk obszarów zagrożonych, katastrof, statystyk wynikających z postępowań administracyjnych i egzekucyjnych, statystyk prowadzonych postępowań w zakresie niewłaściwego stanu technicznego, kar i ich wysokości itd. informuję, że PINB nie prowadzi tego typu ewidencji oraz rejestrów i nie ma wiedzy co do statystyki obiektów wskazanych w Państwa piśmie, a każda sprawa w tym również dot. niewłaściwego stanu technicznego, tego czy innego obiektu budowlanego, jest rozpatrywana oddzielnie i na bieżąco stanowiąc odrębne postępowanie administracyjne lub administracyjne i egzekucyjne. Zebranie wskazanych danych za obszerny i tak długi okres, absolutnie nie jest możliwe przy obecnym stanie zatrudnienia w inspektoracie i mogłoby skutkować brakiem bieżących działań, do których organ został zobligowany ustawą Prawo Budowlane. Podpisała Małgorzata Chrobok, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Jaworznie.
Co jednak w sytuacji, gdy właściciela nie ma lub nie można z nim nawiązać kontaktu? W bazie danych urzędu nie funkcjonują zestawienia działek o nieustalonym stanie prawnym lub braku spadkobierców. Księgi wieczyste prowadzone są przez sądy, a aktualizacja wpisów zależy wyłącznie od wniosków właścicieli. W przypadku braku postępowań spadkowych, w dokumentacji jako właściciele wciąż mogą figurować osoby zmarłe.
- Ogromna liczba nieruchomości w Polsce ma nieaktualne dane w księgach wieczystych, ale nie istnieje żaden rejestr, który pozwalałby to policzyć - czytamy w odpowiedzi nadesłanej z magistratu.
W sytuacjach, gdy nie można ustalić właściciela, a narastają należności podatkowe, gmina podejmuje kroki formalne, występując do sądu "o ustanowienie kuratora lub stwierdzenie nabycia spadku". Ta druga możliwość odbywa się tylko w ściśle określonych sytuacjach. W wyniku tych procesów sądowych nieruchomości mogą ostatecznie "przejść na własność gminy lub Skarbu Państwa". Urzędnicy zaznaczają jednak, że procedury te mają charakter "długotrwały i są całkowicie uwarunkowane od decyzji sądu oraz aktywności, lub jej braku, ze strony spadkobierców".
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bla, bla ,bla ....straszna biurokracja cos okropnego a ruin i pustostanow przybywa...tragedia, należałoby to może uprościć!
Bla, bla ,bla ....straszna biurokracja cos okropnego a ruin i pustostanow przybywa...tragedia, należałoby to może uprościć!