Reklama

Ostatnie pożegnanie Mirosława Ciołczyka

AWAP
06/05/2015 16:25

Z ogromnym smutkiem żegnamy wieloletniego dyrektora Miejskiego Centrum Kultury i Sportu Mirosława Ciołczyka. Jego pogrzeb odbył się w środę o godz. 14 w Ciężkowicach.


4 maja, nim zaczął się dzień odszedł od nas nasz Przyjaciel Mirek Ciołczyk.
Każdy, kto Go spotkał, z całą pewnością przyzna, że miał do czynienia z człowiekiem wyjątkowym. My, którzy byliśmy Jego przyjaciółmi możemy powiedzieć, że spotkało nas szczęście, bo ludzi takich jak Mirek jest niewielu. Dobroć, która Go wypełniała sprawiała, że miał szacunek dla ludzi, zawsze dążył do zgody, a Jego spojrzenie na świat przepełnione było optymizmem.
- Taki zwyczajny, spokojny człowiek, często stojący z boku, a każdy chciał przy nim być. Niósł ze sobą bezpieczeństwo i zaufanie. Pewność, że postąpi uczciwie, nie wykorzysta potknięcia czy słabości - to zdanie przyjaciela z liceum bardzo trafnie oddaje osobowość i sposób postępowania Mirka.
Był człowiekiem spełnionym i szczęśliwym. Najważniejszą sferą, która dawała motywację do pracy i marzeń była rodzina. Wiecznie zakochany – z wzajemnością - w Gosi, z którą stanowili wspaniałe małżeństwo. Dawał wsparcie i siłę do trwania i budowania codzienności. A Ona… Ubi tu, Caius, ibi ego, Caia — gdzie Ty, Gajuszu, tam i ja, Gaja. Zawsze razem, idący ręka w rekę przez 29 lat wspólnego życia, wspaniali rodzice trójki wspaniałych synów.
Życie Mirka ogarnięte było pasją. Snuł plany i realizował marzenia. Jednym z nich był powrót do rodzinnych Ciężkowic, gdzie zbudował dom oraz szczęście swoje i najbliższych.
Praca dla Mirka była bardzo ważna. Jego oddanie i zaangażowanie wzbudzały podziw. Jako bardzo lubiany nauczyciel i wychowawca pracował z dziećmi i młodzieżą zarażając ich pasją do sportu i aktywności. Po zmianie pracy dzięki Niemu, wspólnie z tysiącami jaworznian mogliśmy uczestniczyć w wielu przedsięwzięciach organizowanych przez MCKiS.
Przed Mirkiem stało jeszcze wiele wyzwań, miał wiele planów i marzeń...
On odszedł, ale przecież pamięć o takich ludziach nie odchodzi wraz z nimi.


Choć dzisiaj jeszcze bardzo trudno zaśpiewać to głęboko wierzymy, że:
Ukrzyżowana Miłość pochwyciła mnie
Czekała tam gdzie czaiła się śmierć
O nie już nie chcę kochać mniej
Gdzie Ty jesteś - nie lękam się!
Nie śmierć - lecz życie
Nie koniec - lecz początek
Nie rozpacz - lecz szczęście
Moje serce zjednoczone z Tobą


Mirku jesteś w naszych sercach i w życzliwej pamięci wielu, których spotkałeś na swojej drodze życia.
Przyjaciele

[vc_facebook type="standard"]

Aplikacja jaw.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama