Reklama

Polityka podczas obchodów Święta Niepodległości

AWAP
11/11/2013 14:15
W całym mieście od rana trwają uroczystości związane z 95. rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości. Tradycyjnie obchody rozpoczęto Mszą Św. Podczas kazania homilię wygłosił ks. Konrad Mruk, który podkreślił, żeby podczas tego dnia się jednoczyć i nie tworzyć konfliktów politycznych.



Z kościoła wszyscy zgromadzeni udali się pod pomnik, gdzie składano kwiaty.

Podczas zgromadzenia swoje przemówienie wygłosił prezydent Paweł Silbert. Nie wziął sobie chyba jednak do serca homilii z kościoła, bo jego słowa nie skupiały się na święcie 11 listopada, a na chwaleniu nowego rynku i krytykowaniu opozycji za ostatnią sesję Rady Miejskiej. Radni i parlamentarzyści, którzy przybyli pod pomnik byli zniesmaczeni polityczną mową prezydenta. Chcieliśmy zapytać prezydenta Silberta, dlaczego zdecydował się na taką mowę podczas doniosłego święta. Ten jednak, nie chciał z nami rozmawiać.

Słowami Silberta są oburzeni radni. Wacław Chudzikiewicz nie kryje złości, odnosząc się do słów prezydenta, który powiedział, że został wybrany w demokratycznych wyborach i powinno się to uszanować. Problem w tym, że radni również zostali wybrani w demokratycznych wyborach. Oburzeni byli również radni Jerzy Małocha i Grzegorz Przybyłka.

Nowy rynek pochwalił poseł Wojciech Saługa, choć nie krył, że przemówienie Silberta dalece odbiegało od uroczystości 11 listopada.

Po uroczystościach kombatanci uczestniczący w obchodach wraz z władzami Jaworzna udali się do biblioteki miejskiej na tradycyjne, coroczne spotkanie.

Fragment homilii Księdza Konrada Mruka

Jeśli u was jeden drugiego kąsa i pożera, patrzcie byście się wzajemnie nie zjedli. Byście się wzajemnie nie pożarli. Mocne słowa, ale módlmy się aby Duch Święty sprawił, aby dotarły do tych, którzy rządzą naszą ojczyzną. A jeśli zamkną się na nie, to na ojczyźnie im nie zależy tylko na własnych interesach. Niestety, w naszej ojczyźnie w imię fałszywie pojmowanej wolności, samowoli raczej, która nie rozumie, że wolność jednego człowieka kończy się tam gdzie zaczyna się wolność drugiego. Deptane bywają nasze niezbywalne prawa. Prawo do wyznawania naszej wiary, prawo do jej manifestowania. Prawo do wykładania naszych poglądów.

Przemówienie prezydenta Pawła Silberta (ze strony www.silbert.pl)

Szanowni Państwo,

Dzisiejsze Święto Odzyskania Niepodległości świętujemy w nowej, jakże pięknej oprawie. Odnowiona płyta jaworznickiego rynku cieszy mieszkańców, potwierdzają to bardzo liczne odwiedziny, zaciekawionych mieszkańców Jaworzna. W ich podziwie, zachwycie i akceptacji podziękowania znajdują ci, którzy ogromnie natrudzili się, by to dzieło architektonicznego projektu, odpowiedzialnego zadania projektantów i ciężkiej pracy dziesiątek ludzi powstało. Ma również w tym swój udział jaworznicki samorząd. Ktoś ten pomysł zaproponował, ktoś zaakceptował. Urzędnicy - kompetentni, metodyczni i zarazem pasjonaci zamienili ideę w gotowy projekt. Udowodnili, że takie zadanie jest nam potrzebne, dokonując niezbędnych wyliczeń, i trafnie uzasadnili unijny wniosek, konieczny do pozyskania unijnej dotacji. Postęp prac dokumentowali z zapałem koledzy z forum wieżowców – dzięki nim mamy szansę zachować w pamięci jak skomplikowane i rozległe było to zadanie. Właściciele okolicznych domów i sklepów, i w końcu sami mieszkańcy z nadzwyczajną cierpliwością znieśli niemal roczne niewygody.

Drodzy zebrani,

Być może ktoś z tu obecnych zadaje sobie teraz pytanie: co z remontem rynku ma wspólnego marszałek i jego legioniści? Jaki ma sens opowiadanie tego wszystkiego w Święto Niepodległości? Dzieło patriotów, którzy podjęli trud restytucji polskiego państwa, setek tysięcy bezimiennych już dziś ludzi pojmuję jako zobowiązanie, nie tylko do świętowania i czczenia ich pamięci, ale również do wysiłku by w codziennej pracy ich dzieło utrwalać. Oni pozostawili nam projekt odrodzonego państwa, niepodległości droższej niż „dwa grosze i dwie krople krwi, niepodległości jako dobra cennego ale i bardzo kosztownego”. Zupełnie do niedawna miałem poczucie, że tak właśnie, wspólnie rozumiemy słowa marszałka Piłsudskiego. Miałem poczucie, że wspólnym trudem i pracą wypełniamy projekt niepodległego państwa niezwykle konkretnymi treściami przebudowy naszego miasta. Widocznej tak dalece, iż nie ma potrzeby jakiegokolwiek udowadniania, że te słowa są prawdziwe. Zupełnie do niedawna miałem poczucie, że ci którym mieszkańcy powierzyli odpowiedzialność za losy Jaworzna dobrze pojmują polski porządek prawny, że honorują własne uprawnienia i przypisane im kompetencje. Byłem dumny z tego, że nasze miasto często bywa pokazywane jako miejsce nadzwyczajnego rozwoju dzięki mądremu pojmowaniu służby publicznej i dzięki skoordynowanej, sensownej współpracy wielu środowisk.

Dziś mam złe przeczucia, że to wspólne dzieło zaczynamy marnotrawić, że bezzasadny spór o to kto ważniejszy, może mieć bardzo złe następstwa. Nie gódźmy się na to, aby politycy, również ci lokalni wypaczali niełatwą zdobycz demokracji - by mniejszość odbierała większości głos – gwałcąc ich prawo do wypowiadania swych poglądów. Tak było niedawno w polskim parlamencie i tak było na ostatniej sesji rady miejskiej w Jaworznie. Mniejszość - wybrańcy, odebrali głos swemu suwerenowi – obywatelom. Kolejnym krokiem w naszym mieście, ma być ponoć ograniczenie prawa do wypowiedzi wybranemu w wyborach bezpośrednich prezydentowi i bezprecedensowa próba ograniczania jego uprawnień.

To od nas – mieszkańców i tych, którzy w ich imieniu pełnią służbę zależy, czy za piękną biblioteką, odnowionym rynkiem, świetnie wyposażonym szpitalem, przebudowanym układem drogowym, ogromnym projektem kanalizacyjnym, nowoczesnym transportem i mnóstwem innych pomniejszych lecz ważnych cywilizacyjnych kroków pojawią się następne dowody, że danego nam czasu nie zmarnowaliśmy w bezsensownych sporach.

W pierwszej części dzisiejszego wystąpienia świadomie i celowo nie użyłem żadnych nazwisk, choć bardzo wiele ich przecież znam. Zrobiłem to po to, by uświadomić Państwu, że dla przyszłych pokoleń będziemy podobnie bezimienni jak te tysiące, które wywalczyły niepodległość. Taka naturalna kolej rzeczy, że do historii przejdą zupełnie pojedynczy: Marszałek Piłsudski, Karol Wojtyła, Lech Wałęsa, Lech Kaczyński, Tadeusz Mazowiecki. Nam przypadła skromna rola, by projekt wolna i niepodległa Polska wypełniać mądrością dobrych rozwiązań, rzetelnością i pracą, a tym którym to podarowali obywatele – uczciwą służbą.


UWAGA: Archiwum dyskusji na forum znajdziesz tutaj.

Aplikacja jaw.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama