Potomkowie jaworznickich Żydów wspólnie zadbali o zabytkową nekropolię. Efekty widać od razu. Macewy z inskrypcjami i bogatą symboliką znów można zobaczyć w pełnej okazałości. Muzeum Miasta Jaworzna poinformowało o zakończeniu długo wyczekiwanych prac porządkowych na cmentarzu żydowskim w dzielnicy Podłęże. Jak podkreślono, było to możliwe dzięki zaangażowaniu dyrekcji placówki oraz grupy wolontariuszy zorganizowanej przez Sama Sontaga – którego rodzina w 1995 roku doprowadziła do restytucji nekropolii w Jaworznie.
W trakcie prac gruntownie oczyszczono i odchwaszczono teren, co pozwoli w przyszłości organizować w tym miejscu regularne spotkania i lekcje historii dla wszystkich zainteresowanych dziejami żydowskiej społeczności Jaworzna. W porządkach uczestniczyli także przedstawiciele gminy żydowskiej, którzy opiekowali się grobami swoich przodków.
Cmentarz żydowski w Jaworznie, potocznie nazywany kirkutem, został założony w drugiej połowie XIX wieku. Znajduje się przy alei Józefa Piłsudskiego, na terenie obecnego osiedla Podłęże. Najstarszy zachowany nagrobek pochodzi z 1884 roku i należy do Zeva Wolfa, syna Abrahama. Nekropolia służyła miejscowej społeczności żydowskiej do 1942 roku, kiedy odnotowano ostatni pochówek.
Po II wojnie światowej cmentarz popadł w ruinę. Jego odbudowa stała się możliwa dzięki staraniom Róży Gerstner-Sonntag oraz finansowemu wsparciu jaworznickich Żydów mieszkających w USA i Izraelu. W 1995 roku, w 53. rocznicę zagłady jaworznickich Żydów, odsłonięto na kirkucie tablicę pamiątkową z inskrypcjami w językach polskim, hebrajskim i angielskim.
Obecnie cmentarz ma powierzchnię 0,25 ha i znajduje się na nim ponad 300 nagrobków zwróconych licami w stronę Jerozolimy. Wśród pochowanych są rabini, kapłani, cadycy, a także zwykli mieszkańcy Jaworzna, którzy przez blisko dwieście lat współtworzyli historię miasta.
Macewy zdobią bogate symbole i inskrypcje – m.in. misy z wodą oznaczające potomków Lewitów, lwy symbolizujące ród Judy lub imię zmarłego, korony dla uczonych, menory przy grobach kobiet, złamane drzewa wskazujące na nagłą śmierć czy regały z księgami, będące symbolem pobożności.
Dzięki wcześniejszym tłumaczeniom inskrypcji, wykonanym przez dr. hab. Leszka Hońdo z Instytutu Judaistyki UJ, możliwe było poznanie imion, rodowodów, zawodów i zasług pochowanych tu osób. Choć na kirkucie nie zachowały się groby dzieci, miejsce to wciąż pozostaje ważnym świadectwem dawnej, żydowskiej obecności w Jaworznie.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Brawo, szkoda że Polacy nie zadbali o groby swoich dawnych współobywateli.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Górale z góry Synaj szykują się do przeprowadzki na nasze ziemie?
Do ciebie na twoją melinę.Leszczu oni tylko porządkują groby przodków.Co w tym złego?
Każdy zmarły ma prawo do szacunku. Szanowni katolicy...
Zgadzam się jak najbardziej
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Czy twoja wypowiedź jest wyważona? Nazywając faszystą człowieka który walczy o prawdę na temat relacji z tym państwem i jak to państwo zakłamuje prawdę historyczną co do naszego narodu.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.