Jaworzno boryka się z powolnym i systematycznym spadkiem liczby mieszkańców. W ciągu ostatniego roku miasto straciło blisko tysiąc mieszkańców. Pojawia się więc pytanie, co zrobić, aby zatrzymać ten trend? Odpowiedzi szukają zarówno radni, jak i władze miasta – choć ich wizje działań nie zawsze się pokrywają. Jak więc Jaworzno walczy z depopulacją?
Na koniec 2025 roku Jaworzno liczyło 80 904 mieszkańców. Wśród nich było 42 436 kobiet oraz 38 468 mężczyzn. W 2025 roku urodziło się 385 dzieci. Rok wcześniej miasto zamieszkiwało 81 855 osób. W ciągu roku Jaworzno zmniejszyło się o 951 osób.
Zjawisko to wynika z kilku nakładających się czynników: niskiej liczby urodzeń, starzenia się społeczeństwa oraz migracji mieszkańców do większych miast lub za granicę.
Kwestie walki przeciwko depopulacji poruszył Przewodniczący Rady Miejskiej Michał Kirker. Zapytał, co miasto robi, aby zatrzymać ten trend?
W związku z nowymi danymi, które wskazują, że liczba mieszkańców naszego miasta wynosi obecnie 80 904, w imieniu mieszkańców Jaworzna zwracam się z zapytaniem – Jakie działania zostały podjęte przez miasto do tej pory, aby walczyć z depopulacją oraz jakie działania planowane są na przyszłość?
Urząd podkreśla, że nie jest to problem jedynie naszego miasta, a zjawisko obserwowane w wielu innych miastach w naszym kraju, ale również i w Europie.
Kluczowe czynniki wpływające na spadek liczby mieszkańców obejmują: utrzymujący się niski poziom dzietności, starzenie się społeczeństwa, migracje wewnętrzne i zagraniczne, a także zmiany struktury rynku pracy. Zgodnie z danymi publikowanymi przez Główny Urząd Statystyczny, w skali kraju od kilku lat obserwuje się ujemny przyrost naturalny oraz systematyczny wzrost udziału osób w wieku poprodukcyjnym w ogólnej liczbie ludności. Tendencje te znajdują odzwierciedlenie również w sytuacji naszego Miasta, gdzie od kilku lat zauważalny jest systematyczny spadek liczby mieszkańców - czytamy w odpowiedzi.
Reklama
Urząd Miejski w Jaworznie wymienia kilka ogólnych działań.
Obejmują one m.in.:
- rozwój oferty mieszkaniowej i wsparcie budownictwa, w tym realizację nowych inwestycji mieszkaniowych przez Jaworznickie Towarzystwo Budownictwa Społecznego, zwiększających dostępność mieszkań na wynajem oraz na własność dla rodzin i osób rozpoczynających samodzielne życie,
- zachowanie odpowiedniej do zapotrzebowania infrastruktury społecznej (żłobki, przedszkola, szkoły), co ma na celu ułatwienie godzenia życia zawodowego z rodzinnym oraz zachęcanie młodych rodzin do pozostania w mieście,
- działania prorodzinne,
- pozyskiwanie inwestorów i tworzenie nowych miejsc pracy,
- poprawę jakości przestrzeni publicznej oraz oferty kulturalnej i rekreacyjnej.
W odpowiedzi zwrócono uwagę także na dostępność opieki dla najmłodszych. Obecnie w Jaworznie funkcjonuje 496 miejsc opieki nad dziećmi do lat trzech w żłobkach, klubach dziecięcych i u dziennych opiekunów, z czego 131 pozostaje wolnych.
Do odpowiedzi urzędu Michał Kirker odniósł się w mediach społecznościowych. Jego zdaniem problem depopulacji jest jednym z najważniejszych wyzwań dla przyszłości miasta, z którym miasto musi walczyć. Zwrócił także uwagę na konsekwencje finansowe i społeczne spadku liczby mieszkańców.
Mniejsza liczba ludzi w mieście to choćby mniejszy dochód z PIT i CIT, a więc mniej pieniędzy w budżecie i idące za tym inne problemy związane z wydatkami bieżącymi czy inwestycyjnymi – podkreślił.
Jego zdaniem odpowiedź miasta była zbyt ogólna i nie zawierała nowych, konkretnych pomysłów. Jak zaznaczył, liczył na działania, które mogłyby wyróżnić Jaworzno na tle innych miast regionu.
Liczyłem na coś bardziej konkretnego lub coś bardziej kreatywnego, coś co by nas wyróżniło na tle sąsiadów i rzeczywiście sprawiło, że będziemy bardziej konkurencyjni – napisał.
Reklama
Na zakończenie zaapelował o szerszą dyskusję o przyszłości miasta.
Chcę zaapelować, abyśmy jako miasto naprawdę zakasali rękawy i zaczęli rozmawiać i myśleć nad tym, co zrobić, żeby mieszkańców Jaworzna nie ubywało w takim tempie.
Temat depopulacji był już wcześniej przedmiotem interpelacji radnych Klubu Koalicji Obywatelskiej. W ubiegłym roku zaproponowali oni pakiet dwunastu działań, które ich zdaniem, mogłyby zachęcić mieszkańców do pozostania w mieście oraz przyciągnąć nowych. Były one inspirowane wprowadzonymi rozwiązaniami w Sosnowcu.
Wśród propozycji znalazły się m.in.:
W odpowiedzi na wcześniejszą interpelację zastępca prezydenta Artur Dzikowski poinformował, że większość z proponowanych rozwiązań nie może zostać wprowadzona w zaproponowanej formie.
Część pomysłów, jak pakiet badań profilaktycznych, zdaniem miasta pokrywa się z programami finansowanymi już przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Inne, jak na przykład możliwość przychodzenia z dzieckiem do pracy, uznano za trudne do realizacji ze względów prawnych i organizacyjnych.
W przypadku innych projektów wskazano także na kwestie finansowe. Miasto podkreślało, że wprowadzenie wszystkich propozycji wymagałoby znaczących nakładów finansowych. Podobny program w Sosnowcu to koszt około 10 milionów zł rocznie.
Niektóre pomysły, jak programy dla seniorów czy utworzenie Centrum Kobiet, mogłyby być rozważane w przyszłości, ale pod warunkiem pozyskania zewnętrznego finansowania.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze