„To urąga wszelkim zasadom przeprowadzania wyborów w państwie prawa”. Prawnicy o wyborach korespondencyjnych
Mnożą się pytania o forsowane przez partie rządzącą wybory korespondencyjne. Budzą one obawy nie tylko prawników czy części kandydatów na urząd prezydenta, ale również pracowników Poczty Polskiej. Dziennikarze TVN24 dotarli do odpowiedzi jakich na wewnętrznym forum pracowników poczty, udziela kierownictwo spółki na temat obsługi wyborów. Wynika z nich, że pracownicy poczty będą roznosić je parami. Ma to się zacząć na siedem dni przed wyborami. Pakiety wyborcze mają być nieopisane oraz nieadresowane. Listonosz ma mieć jedynie wykaz, ile ich zostawić pod danym adresem. Prawnicy zwracają uwagę, że nie ma jeszcze odpowiednich przepisów, a sam proces budzi kontrowersje.
- Nie ma obecnie przepisów, które dają Poczcie uprawnienia, aby roznosić pakiety wyborcze. Ta ustawa jest w Senacie, będzie głosowana najprawdopodobniej 7 maja. Jeśli zostanie przegłosowana i wejdzie w życie, to dopiero 8 maja Poczta mogłaby rozpocząć roznoszenie takich pakietów wyborczych – zauważyła mec. Sylwia Gregorczyk-Abram adwokatka z Inicjatywy „Wolne Sądy”.
- To procedura uwłaczająca nie tylko dla pakietu wyborczego, ale też dla obywatela, który ma ten pakiet otrzymać. „Weź udział w głosowaniu, wybieraj prezydenta, a tam gdzieś w sztachetach w płocie będziesz miał pakiet wyborczy”. To urąga wszelkim zasadom przeprowadzania wyborów w państwie prawa – ocenił dr Mikołaj Małecki z UJ.
[vc_facebook]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze