Ministerstwo zdrowia uruchamia nową formę pobrań wymazów do badań na obecność koronawirusa. Przed szpitalami zostaną utworzone punkty drive-thru. W ten sposób resort zdrowia chce zwiększyć dzienną liczbę badanych próbek. Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska zapowiedział, że testy będą refundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia.
Testy na koronawirusa z samochodu.
– Chcemy, aby punkty pobrań powstały przed każdym szpitalem w Polsce, gdzie są rozstawione namioty do triażu, w których prowadzi segregację pacjentów. Na początek do testów drive-thru będą kierowane osoby przebywające w kwarantannie – powiedział wiceminister zdrowia.
W Polsce funkcjonuje już kilka mobilnych punktów, w których pobierane są wymazy, ale prowadzą je prywatne firmy. Ceny za taki test dochodzą nawet do 500 złotych.
Komentarze