Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Inicjatywa bardzo chwalebna i w pełni ją popieram. Ale bardzo mnie interesuje fragment o "uwstecznionym żądle". Ktoś na wejściu będzie sprawdzał jaka pszczoła tam wlatuje? W naszym klimacie takie pszczółki są jednak w mniejszości... Znalezione w sieci: "W niektórych regionach świata możemy spotkać pszczoły, które mają uwsteczniony aparat żądłowy. Czyli nie mają żądeł, co, oczywiście, nie oznacza, że są całkowicie bezbronne. Pszczoły bezżądłowe, czyli melipony, występują w klimacie międzyzwrotnikowym i podzwrotnikowym w Azji, Ameryce, Afryce i Australii. Do meliponów zalicza się aż 250 gatunków, brak żądła nie jest więc czymś unikalnym i niespotykanym na skalę światową. Główną cechą, która łączy wszystkie gatunki, jest brak żądła. Natura jednak zadbała o to, by pszczoły mogły poradzić sobie z napastnikami. Jeśli zostaną zaatakowane, rozbiegają się po całym ciele napastnika, szybko odwracając role i zamieniając go w ofiarę. Zaczynają bowiem całą grupą podgryzać i szczypać ciało agresora za pomocą bardzo mocnych żuwaczek. Mogą też ciągnąć ofiarę za włoski na ciele – jeśli pszczół jest dużo, może to być nie tylko nieprzyjemne, ale też bolesne. Wiele pszczół bezżądłowych podczas obrony może też wyrzucać z jamy gębowej żrącą substancję, która uszkadza i parzy skórę napastnika. W miejscu, gdzie zostaje wyrzucona ciecz, tworzą się bolesne pęcherze. Z pozoru są podobne do ugryzienia komara, jednak swędzą dużo gorzej i dłużej się goją." Przydałaby się wypwiedź fachowca - entomologa - czy w tych całkiem ładnych budkach ma szansę coś zamieszkać. I jak to jest naprawdę z tymi żądłami....
Inicjatywa bardzo chwalebna i w pełni ją popieram. Ale bardzo mnie interesuje fragment o "uwstecznionym żądle". Ktoś na wejściu będzie sprawdzał jaka pszczoła tam wlatuje? W naszym klimacie takie pszczółki są jednak w mniejszości... Znalezione w sieci: "W niektórych regionach świata możemy spotkać pszczoły, które mają uwsteczniony aparat żądłowy. Czyli nie mają żądeł, co, oczywiście, nie oznacza, że są całkowicie bezbronne. Pszczoły bezżądłowe, czyli melipony, występują w klimacie międzyzwrotnikowym i podzwrotnikowym w Azji, Ameryce, Afryce i Australii. Do meliponów zalicza się aż 250 gatunków, brak żądła nie jest więc czymś unikalnym i niespotykanym na skalę światową. Główną cechą, która łączy wszystkie gatunki, jest brak żądła. Natura jednak zadbała o to, by pszczoły mogły poradzić sobie z napastnikami. Jeśli zostaną zaatakowane, rozbiegają się po całym ciele napastnika, szybko odwracając role i zamieniając go w ofiarę. Zaczynają bowiem całą grupą podgryzać i szczypać ciało agresora za pomocą bardzo mocnych żuwaczek. Mogą też ciągnąć ofiarę za włoski na ciele – jeśli pszczół jest dużo, może to być nie tylko nieprzyjemne, ale też bolesne. Wiele pszczół bezżądłowych podczas obrony może też wyrzucać z jamy gębowej żrącą substancję, która uszkadza i parzy skórę napastnika. W miejscu, gdzie zostaje wyrzucona ciecz, tworzą się bolesne pęcherze. Z pozoru są podobne do ugryzienia komara, jednak swędzą dużo gorzej i dłużej się goją." Przydałaby się wypwiedź fachowca - entomologa - czy w tych całkiem ładnych budkach ma szansę coś zamieszkać. I jak to jest naprawdę z tymi żądłami....