Reklama

Rachunki niestety płacić trzeba

AWAP
30/07/2012 09:58
Nikt z nas nie lubi płacić rachunków. A te czasami są naprawdę wysokie i powodują, że nasza wypłata niknie w oczach. Niestety, wyboru nie ma i za pewne udogodnienia, z których korzystamy na co dzień płacić trzeba. Takimi udogodnieniami są między innymi internet, zakupienie sprzętu AGD/RTV na raty i wiele wiele innych. W tym telefon stacjonarny lub komórkowy.

Z takich udogodnień korzysta, tak jak większość z nas, pani Joanna z Bytomia. Od kilku miesięcy pani Joanna otrzymuje pisma od komornika sądowego jakoby była dłużna niemałą kwotę za usługi telekomunikacyjne ze strony firmy Netia.

Pani Joanna twierdzi jednak, że nigdy z firmą nie podpisywała żadnej umowy ponieważ przez wiele lat korzystała z usług Telekomunikacji Polskiej, a obecnie UPC. Pismo, które otrzymała pani Joanna bardzo ją zaskoczyło. Chodzi bowiem o niebagatelną kwotę niemal 1100 zł. A kwota ta urosła przez odsetki, koszty sądowe i koszty egzekucji już do niemal 2000 zł.

Zacznijmy jednak od początku. Pani Joanna uważa, że nigdy umowy z firmą Netia nie podpisywała i nie korzystała z jej usług. Twierdzi również, że z usług firmy nie korzystał jej mąż. Skontaktowaliśmy się więc z firmą, aby uzyskać informację czy faktycznie tak było. Jak się okazuje pani Joanna rzeczywiście nie widnieje obecnie w bazie danych. Natomiast odnaleźć można tam jej męża – pana Jerzego.

Otrzymaliśmy informację, że pan Jerzy korzystał z usług Netii i jest obecnie zadłużony w firmie na bardzo drobną kwotę w wysokości kilkudziesięciu groszy. Jak się jednak dowiedzieliśmy, kwota ta jest na tyle znikoma, że firma Netia nie wyciągała wobec pana Jerzego konsekwencji.

Pani Joanna przekazała nam wszystkie dokumenty, które otrzymała zarówno od komornika sądowego, Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, Sądu Rejonowego w Bytomiu, a także od firmy windykacyjnej.

Pierwsze pismo, które zostało nam przedstawione datowane jest na 21 lutego bieżącego roku. Co ciekawe, jest to informacja o wszczęciu postępowania egzekucyjnego wobec pani Joanny. Pani Joanna twierdzi, że wcześniej nie otrzymywała żadnych innych pism.

Jak czytamy w zawiadomieniu wszczęcie postępowania tyczy się roku 2008. Przez okres czterech lat pani Joanna musiała więc otrzymywać wezwania do zapłaty za świadczenie usług telekomunikacyjnych ze strony firmy Netia. Jak jednak mówi – takowych nigdy nie otrzymała.

Poprosiliśmy więc panią Joannę, aby ta uzyskała dostęp do akt sprawy z 2008 roku. Mieszkanka Bytomia uważa, że nie pozwolono jej zobaczyć akt. Postanowiliśmy sprawdzić wiarygodność tych słów i wraz z redakcyjnym prawnikiem zadzwoniliśmy do Sądu Rejonowego w Bytomiu. Jak się okazało takie dokumenty są przedstawiane bezzwłocznie na miejscu osobie, której dotyczą lub jej pełnomocnikowi.

Niestety, nam nie udało się dostać do nich dostępu ze względu na brak notarialnego pełnomocnictwa. Pani Joanna do sądu z nami nie pojechała ze względu na zły stan zdrowia.

Z informacji, które uzyskaliśmy wynika, że zarówno pan Jerzy, jak i pani Joanna mogą widnieć w bazie danych Netii jako osoby niezadłużone i takie wobec których firma nie zamierza wyciągać konsekwencji z prostego powodu. Dług został wykupiony przez firmę windykacyjną Ultimo od firmy Netia. W związku z tym zarówno pan Jerzy, jak i pani Joanna wobec Netii długów faktycznie nie mają.

Wraz z panią Joanną dodzwoniliśmy się do firmy windykacyjnej Ultimo, gdzie okazało się, że dług faktycznie dotyczy usług telekomunikacyjnych ze strony firmy Netia. Dodatkowo pani Joanna posiada zadłużenie na kwotę około 9000 zł, o którym jak twierdzi – przed naszym telefonem nic nie wiedziała. W jednym z pism, które pani Joanna wysłała do Prokuratury Rejonowej w Bytomiu czytamy jednak zdanie: „nękają mnie iż nie zalegam tylko 2000 zł za telefon, ale również jakieś 11 tys. zł.”. Pismo datowane jest na 16 lipca, a rozmowa z firmą Ultimo została przeprowadzona 26 lipca.

Pani Joanna domaga się również zadośćuczynienia od firmy Ultimo w wysokości 3000 zł. Najprawdopodobniej takiego nie uzyska.

Po raz kolejny skontaktowaliśmy się z firmą Netia, która sprawdziła w swoim archiwum czy faktycznie pani Joanna nigdy nie miała zaległości. Jak się okazało, pani Joanna miała konto abonenckie na początku 2000 roku. Na jej koncie pojawiły się zaległości za faktury z 2001 i 2002 roku opiewające na kwotę ponad 622 zł. W związku z brakiem spłaty zadłużenia firma Netia przekazała sprawę Krajowemu Centrum Wierzytelności Ultimo do dalszego prowadzenia w 2006 roku. Od tego czasu dług wzrósł do ponad 1100 zł, do tego doszły koszty sądowe.

A my wiemy jedno – od płacenia rachunków uciec się nie da i zaległe faktury trzeba uregulować w należnym terminie, bo może się to dla nas źle skończyć, tak, jak skończyło się właśnie dla pani Joanny. Rachunki i długi niestety płacić trzeba.


UWAGA: Archiwum dyskusji na forum znajdziesz tutaj.[hana-flv-player video="http://www.jaw.pl/wp-content/uploads/archive/video/35/55.flv" height="auto" description="" player="2" autoload="true" autoplay="false" loop="false" autorewind="true" splashimage="http://www.jaw.pl/wp-content/uploads/archive/video/35/55.jpg" /]

Aplikacja jaw.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama