Ks. Mirosław Tosza z jaworznickiej Wspólnoty Betlejem został bohaterem programu „Portret Kapłana” emitowanego w TVP. Opowiedział w nim o zaskakującym powołaniu, codziennym życiu z osobami bezdomnymi oraz o cudach, które nie zawsze mają spektakularny charakter.
W programie widzowie mogli poznać drogę kapłana, który od ponad 30 lat łączy swoją posługę z pomocą osobom ubogim i wykluczonym. Ks. Mirosław Tosza przyznał, że w młodości nie był szczególnie związany z Kościołem. Nie należał do wspólnot religijnych ani nie był ministrantem.
Przełomem okazał się wyjazd na obóz z osobami z niepełnosprawnościami, organizowany przez wspólnotę Wiara i Światło. To tam zaczął inaczej patrzeć na Ewangelię.
Ja Ewangelię nie odkrywałem przez czytanie, tylko przez odgrywanie – wspominał ks. Mirosław Tosza.
Reklama
Powołanie do kapłaństwa było dla niego zaskoczeniem. Jako uczeń technikum górniczego postanowił najpierw skończyć szkołę, zdać maturę i przez rok pracować w kopalni. Jeżeli po tym czasie myśl o seminarium nie miała minąć, zamierzał rozpocząć przygotowania do kapłaństwa. Tak też się stało.
Od początku wiedział jednak, że nie chce żyć w tradycyjny sposób na plebanii. Szukał miejsca, w którym mógłby mieszkać razem z osobami potrzebującymi. Znalazł je w Jaworznie, przy ulicy Długiej 16, gdzie działa Wspólnota Betlejem.
To jest mój dom. Betlejem to jest mój dom i nie jestem tu przede wszystkim funkcjonariuszem. Jestem mieszkańcem tego domu – mówił w programie.
Przez wszystkie lata w Betlejem mieszkało ponad tysiąc osób. Jedni pozostawali tam przez krótki czas, inni na dłużej. Dom stał się także miejscem spotkań, modlitwy i niedzielnych mszy, na które przychodzą mieszkańcy Jaworzna i okolic.
Ks. Tosza podkreślał, że służba ubogim nie jest dodatkiem do kapłaństwa ani zadaniem przeznaczonym wyłącznie dla księży zaangażowanych w działalność charytatywną.
Nie można być inaczej księdzem niż księdzem dla ubogich – przekonywał.
W programie pokazano również codzienne życie wspólnoty, rozmowy z jej mieszkańcami, wspólne posiłki, żarty, modlitwę oraz pomoc w załatwianiu zwykłych spraw. Zdaniem kapłana osoby ubogie nie są jedynie odbiorcami pomocy. Mogą też uczyć innych pokory, dystansu i spojrzenia na życie z innej perspektywy.
Największym cudem, jaki dokonuje się w Betlejem, nie jest według niego rozwiązanie wszystkich problemów materialnych. Jest nim chwila, w której człowiek odzyskuje nadzieję i sam zaczyna wierzyć, że może ponownie stanąć na nogi.
Link do odcinka: https://youtu.be/MQkAkVS6zfI?si=TamP85KZY1u8YXuo
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze