Kopce mułu i roślinności przy Kozim Brodzie zaczynają znikać. Po wcześniejszym czyszczeniu rzeki część tego, co wyciągnięto z koryta, zalegała na brzegach. Teraz teren jest porządkowany, jednak parce przy rzece wciąż trwają.
Ponownie wracamy do sprawy rzeki w Szczakowej. Po udrożnieniu koryta w rejonie ulicy Jagiellońskiej jeden z mieszkańców zwracał uwagę, że na brzegach zostały duże ilości mułu, szuwarów i roślinności. Wody Polskie tłumaczyły wtedy, że nie jest to końcowy efekt robót, a to co zalega na brzegach zostanie uprzątnięte bądź rozplantowane.

Teraz widać, że porządkowanie faktycznie się rozpoczęło. Na odcinku, gdzie wcześniej leżały kopce po czyszczeniu rzeki, część pozostałości została już wywieziona. Mowa o fragmencie na wysokości domów jednorodzinnych wzdłuż ulic Wróblewskiego i Sosnowej.

Koryto Koziego Brodu jest nadal uprzątane, a po wcześniejszych pracach usuwane są jeszcze drobne pozostałości.
Do wykonania zostały także mniejsze prace porządkowe. W niektórych miejscach ziemia została wysypana na chodnik, więc teren wymaga jeszcze doczyszczenia. Z kolei po drugiej stronie mostu przy ulicy Jagiellońskiej materiał ma zostać rozplantowany na brzegu.
Pracę porządkowych na rzece Kozi Bród mają zakończyć się do 18 lipca.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ciekawe kto za to płaci?
Ciekawe kto za to płaci?