Reklama

Michał Kirker: Na politycznej wojence tracą mieszkańcy i miasto

Trudne decyzję, inwestycję, dialog z prezydentem, głos mieszkańców oraz podgrzewanie politycznej atmosfery. O tym rozmawialiśmy z Michałem Kirkerem, Przewodniczącym Rady Miejskiej w Jaworznie. Za nami ponad dwa lata obecnej kadencji samorządu w Jaworznie, podczas których nie brakowało sporów, ale – jak zaznacza – udało się uniknąć politycznej wojny paraliżującej miasto.

Michał Kirker podsumował dotychczasową pracę rady, opowiedział o kulisach rozmów poprzedzających sesje oraz wskazał decyzje, które wywoływały najwięcej sporów. Odniósł się także do planów związanych z kolejnymi wyborami samorządowymi.

„Nie toczymy bezsensownej wojny politycznej”

Jak przyznaje, początek kadencji był pełen emocji. Z czasem radni oraz władze miasta mieli jednak wypracować sposób prowadzenia rozmów. Pozwala podejmować decyzje mimo różnic politycznych i światopoglądowych.

Początki były trudne, bardzo emocjonalne. Spotkania były albo bardzo milczące, albo wręcz przeciwnie – te spotkania przed sesjami były bardzo gorące. Z biegiem czasu zaczęliśmy się w pewnym sensie docierać i prowadzić ze sobą dialog. Oczywiście w dalszym ciągu są tematy sporne i długo się wadzimy przed sesjami, przed podjęciem pewnych decyzji. Natomiast potrafimy rozsądnie rozmawiać. Nie toczymy bezsensownej wojny politycznej, na której traciliby tylko mieszkańcy i miasto – mówi Michał Kirker.

Reklama

Współpraca nie oznacza braku sporów, jednak różnice nie mogą prowadzić do blokowania funkcjonowania miasta.

Dzisiaj potrafimy ze sobą rozmawiać i uważam, że jest to naprawdę kamień milowy do rozwoju miasta. Przede wszystkim nie blokujemy miasta, nie sprawiamy, że miasto na tym traci. Jako rada moglibyśmy budżetu raz, drugi czy trzeci nie przegłosować. Mogłoby to spowodować, że Regionalna Izba Obrachunkowa wprowadziłaby program naprawczy, który najczęściej wiąże się z obcinaniem inwestycji – dodaje.

Reklama

Dialog, który wspiera rozwój

Współpraca radnych z urzędnikami i miejskimi jednostkami pozwala również szybciej reagować na codzienne problemy zgłaszane przez mieszkańców.

Mieszkańcy do nas przychodzą, czegoś od nas chcą i oczekują. Dzięki temu, że podejmujemy dialog, możemy później coś zrealizować. Czasami są to naprawdę błahe kwestie: dziura w chodniku, brak sygnalizacji, znaków albo przejścia dla pieszych. Coś trzeba naprawić, na coś zwrócić uwagę. Ten dialog daje nam większą możliwość bycia sprawczymi – zaznacza.

Ważna jest również współpraca miasta z samorządem województwa. 

Reklama

Ten dialog powoduje, że dzisiaj miasto może funkcjonować płynnie, miasto funkcjonuje stabilnie i dzięki temu też duże pole do popisu ma Marszałek Województwa Śląskiego Wojciech Saługa, który w tej kadencji bardzo mocno wsparł miasto na wielu płaszczyznach. To są konkretne liczby. Między innymi 19 milionów złotych dla PKM-u, 38 milionów na GEOsferę, prawie 13 milionów dla Wodociągów oraz 22 miliony dla CKZiU i nowej siedziby na Podłężu. Są też mniejsze środki, jak 160 tysięcy złotych na nowy wóz strażacki dla OSP Dąbrowa Narodowa czy 40 tysięcy dla rodzinnych ogrodów działkowych na Starej Hucie i Osiedlu Stałym – wylicza.

Las, podatki i opłaty za odpady. Trudne decyzje rady

Jedną z najtrudniejszych spraw tej kadencji był miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego obejmujący teren na Dąbrowie Narodowej i Łubowcu. Z jednej strony pojawiły się plany zabudowy mieszkaniowej, a z drugiej sprzeciw części mieszkańców, którzy chcieli zachowania lasu.

Reklama

Z jednej strony mamy kwestię inwestycyjną. Z perspektywy miasta ważne jest, aby powstała tam zabudowa wielorodzinna, żeby podatki wpływały do budżetu i żeby mieszkańcy mieli dostęp do kolejnych mieszkań. Z drugiej strony był ogromny głos społeczny mieszkańców Łubowca i Dąbrowy Narodowej, którzy nie chcieli tej inwestycji i chcieli dalej mieć las. Każda decyzja byłaby zła. Jeżeli pójdziemy za głosem mieszkańców, nie będzie inwestycji. Jeżeli pójdziemy za głosem miasta i inwestora, będziemy mieli wielu ludzi rozczarowanych, że kolejny las jest wycinany - mówi Michał Kirker.

Wiele dyskusji na ten temat, przed podjęciem ostatecznej decyzji, odbywa się jeszcze przed komisjami i sesjami. Dotyczy to przede wszystkim tematów trudnych, czy spornych tj. np. podwyżki podatków oraz opłat za odbiór odpadów.  

Reklama

Miasto potrzebuje wzrostu podatków, ale z drugiej strony wiadomo, że mieszkańcy się wkurzą. Nikt nie chce płacić więcej i nikt nie chce, aby budżet miasta był reperowany z jego portfela. Jednocześnie ludzie chcą chodników, dróg, placów zabaw i inwestycji. Tego oczekują, ale nikt nie chce płacić podatków. Tak się po prostu nie da. To są trudne decyzje, za które dostajemy po głowie. Ludzie się frustrują i wcale się im nie dziwię. Podnosząc podatki, podnosimy je także sobie, swoim bliskim i swoim rodzinom - dodaje.

Reklama

Głos mieszkańców

Jedną z pierwszych decyzji obecnej Rady Miejskiej było przywrócenie głosu mieszkańcom podczas obrad sesji. Zdaniem Michała Kirkera był to dobry krok, choć nie wszyscy korzystają z tej możliwości w sposób merytoryczny. Mieszkańcy najczęściej zabierają głos, aby wyrazić swoją dezaprobatę - i jak zaznacza - mają do tego pełne prawo. 

Przywrócenie głosu na sesji było dobrą decyzją, ponieważ zależy nam na wysłuchaniu ludzi. Sesja Rady Miejskiej, gdzie są radni, prezydenci, naczelnicy i dyrektorzy instytucji, jest miejscem, w którym ludzie powinni być wysłuchani. Pod warunkiem, że przychodzi osoba, która potrafi w sposób kulturalny przedstawić swoje stanowisko i powiedzieć, że coś nie działa tak, jak powinno. Są jednak osoby, które wykorzystują tę możliwość, aby komuś ubliżyć, manipulować faktami albo komuś umniejszyć. To już nie jest w porządku. Nie możemy wszystkich wkładać do jednego wora i nie można krzywdzić całego miasta i wszystkich mieszkańców, którzy chcą zabrać głos na sesji rady miejskiej za to, że tam kilka osób czy kilkanaście osób postąpiło tak, a nie inaczej. Natomiast mogę zaapelować, że my ten głos na sesji po to przywróciliśmy, aby mieszkańcy mieli realną szansę merytorycznej wypowiedzi, mieli realną szansę na to, aby ich stanowisko, ich ocena danej sytuacji mogła publicznie wybrzmieć.

Reklama

Polityczne emocje i podgrzewanie atmosfery

Podczas rozmowy Michał Kirker odniósł się także do sytuacji w ogólnopolskiej polityce. Obecnie w przestrzeni publicznej dominuje podgrzewanie atmosfery, czy podsycanie konfliktów. 

To, co dzieje się w ogólnopolskiej polityce, jest złe. Podgrzewanie atmosfery i ekstremizm popychający ludzi do działania na szkodę innych z powodu koloru skóry czy narodowości jest po prostu zły. Ekstremizm, zarówno prawicowy, jak i lewicowy, jest zły. Dzisiaj mamy na celowniku jedną nację, jutro będzie kolejna i będziemy wybierać sobie nowych wrogów. Nie można wszystkich wkładać do jednego worka i podsycać nienawiści, bo to nie prowadzi do niczego dobrego – mówi Michał Kirker.

Reklama

Jak sytuacja wygląda w Jaworznie?

Są u nas środowiska, którym na tym zależy i które z przyjemnością podsycają ogólnopolską narrację. Nie dostrzegam jednak aż takich skrajnych działań i mam nadzieję, że nie będę ich dostrzegał – dodaje.

Plany na kolejne wybory

Za nami już blisko 2,5 roku obecnej kadencji samorządu, a w kalendarzu wyborczym wyznaczone są kolejne wybory w 2029 roku. Choć może się wydawać, że czasu jest jeszcze sporo, to najbliższe lata miną szybko. Dlatego Michała Kirkera zapytaliśmy o jego dalsze plany, ewentualny start w wyborach oraz pierwsze decyzje, które chciałby podjąć. Przewodniczący deklaruję, że chciałby ponownie wystartować w wyborach.

Reklama

Życzyłbym sobie, abym mógł wystartować jeszcze raz i poprawić pewne popełnione błędy. Byłoby mi niezmiernie miło, gdyby tym razem wybory okazały się pełnym zwycięstwem – nie tylko w radzie, ale również na stanowisku prezydenta. [...] Pierwsze działania dotyczyłyby zmian w dotacjach dla klubów sportowych, stworzenia w Jaworznie profesjonalnego teatru oraz jak najszybszego przygotowania warunków, żeby w mieście zadomowiło się jak najwięcej inwestorów.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 29/07/2026 14:08
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Leming z Jagodna - niezalogowany 2026-07-29 15:22:04

    Tak ma rację wszyscy musimy popierać Donalda Tuska bo on prowadzi Polskę do świetlanej przyszłością.Jest mężem stanu którego nikt nie ogra,dotrzymuje i realizuje 100 konkretów, wprowadza praworządność tak jak ją rozumie. Kaczyński natomiast dzieli społeczeństwo,tak mówili w TVN. W POlsce ma obowiązywać jeden jedynie słuszny pogląd i ma być jeden przywódca(führer )

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Bob - niezalogowany 2026-07-29 15:27:56

    To mówili pewnie w najbardziej rzetelnej telewizji Republika

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości