Lata pracy i wyrzeczeń nareszcie się opłaciły. Grzegorz Proksa uważany przez wielu za jednego z bardziej niedocenianych bokserów otrzymał szansę walki o Mistrzostwo Świata w wadze średniej kat. WBA.
Może to zabrzmieć paradoksalnie, ale na nieszczęście Proksy jego kariera nabrała bardzo szybkiego tempa. Przez liczne zwycięstwa zakończone nokautem coraz mniej przeciwników chciało walczyć z wychowankiem Victorii Jaworzno. Momentem przełomowym była potyczka o tytuł Mistrza Europy w wadze średniej z Sebastianem Sylvestrem, gdzie Polak zdetronizował Niemca.
Doskonale pamiętamy późniejszą porażkę z Kerry"m Hopem i wyśmienity rewanż kilka tygodni temu. Teraz przed Grzegorzem pojawiła się życiowa szansa. Mysłowiczanin otrzymał propozycję walki z aktualnym Mistrzem Świata w wadze średniej WBA – Giennadijem Gołowkinem. Gołowkin to znakomity pięściarz z Kazachstanu, który legitymuje się imponującym rekordem 23 zwycięstwa, z czego aż 20 przez KO oraz 0 porażek. Dodatkowo Kazach jest dwukrotnym Mistrzem Olimpijskim. Raz wywalczył tytuł Wicemistrza Olimpijskiego.
Pojedynek odbędzie się 1 września w Nowym Jorku. To będzie największe wyzwanie w dotychczasowej karierze Grzegorza Proksy. Nasz bokser nie ukrywa, że będzie miał mało czasu na przygotowania, ale zdecydował się przyjąć propozycję walki, bo jak uważa – później takiej szansy nie dostałby już przez lata. Trzymamy kciuki za wychowanka Victorii Jaworzno.
Wywiad z Grzegorzem Proksą:
Paweł Jędrusik: Grzegorz – przez wiele lat nie chciało walczyć z Tobą wielu bokserów. Nie dawano Ci szansy na starcie z najlepszymi. W tym roku stoczyłeś już dwa pojedynki o tytuł Mistrza Europy, 1 września zawalczysz o upragniony tytuł Mistrza Świata. Rok 2012 będzie najważniejszym i najlepszym w Twojej dotychczasowej karierze?
Grzegorz Proksa: Zobaczymy. Na razie nie planuję zakończyć kariery. Dopiero wkraczam w ten etap gdzie zaczyna się zbieranie profitów z kilkunastoletniej pracy i poświęceń – zarówno pod względem sportowym, jak i biznesowym.
PJ: Twoim rywalem będzie Kazach, Giennadij Gołowkin – bokser o znakomitych sukcesach (23 zw. z czego 20 przez KO), dwukrotny Mistrz Olimpijski. To będzie najtrudniejszy przeciwnik w Twojej karierze, obawiasz się go?
GP: Zdecydowanie tak. Mamy jednak coś wspólnego, bo nikt z nami nie chciał do tej pory walczyć. To zawodnik wielkiego formatu, najlepszy z aktualnych mistrzów. To dla mnie wielki zaszczyt.
PJ: Komentatorzy i obserwatorzy zwracają uwagę na Twój sposób walki – z opuszczonymi rękawicami. Czy przy tak doświadczonym rywalu nie będzie to ryzykowne?
GP: To mój styl, nic nie zmienię. „Znawcy” muszą się przyzwyczaić. Boksowałem już w swojej karierze z dwoma mistrzami i wychodziłem z tych walk obronną ręką i zwycięsko. To mój styl. Jeśli ktoś uważa, że łatwo mnie trafić, to niech zapyta wszystkich moich poprzednich rywali o zdanie na ten temat. W polemikę każdy może się bawić, a z faktami... nie ma dyskusji.
PJ: Jak będą wyglądały Twoje przygotowania do tej walki?
GP: Będzie ciężko. Głównie dlatego, że nie odpocząłem jeszcze od ostatniej walki. Wyjechałem na wakacje, a prawdę mówiąc dłużej się pakowaliśmy niż odpoczęliśmy, bo dostałem telefon o możliwości walki i wróciłem żeby leczyć urazy dłoni po pojedynku. Od 23 lipca zgrupowanie w Zakopanem (2 tygodnie), później Warszawa i Nowy Jork.
PJ: Słowo na koniec?
GP: Po pierwsze najgłębsze kondolencje dla całej rodziny śp. Janusza Rotera. Po drugie trzymajcie kciuki 1 września.
Z Grzegorzem „Super G” Proksą rozmawiał Paweł Jędrusik
UWAGA: Archiwum dyskusji na forum znajdziesz tutaj.[hana-flv-player video="http://www.jaw.pl/wp-content/uploads/archive/video/35/44.flv" height="auto" description="" player="2" autoload="true" autoplay="false" loop="false" autorewind="true" splashimage="http://www.jaw.pl/wp-content/uploads/archive/video/35/44.jpg" /]
Aplikacja jaw.pl
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!