Piłkarzom Szczakowianki nie udało się uratować IV ligi. Biało-Czerwoni przegrali oba mecze barażowe z Kuźnią Ustroń i w kolejnym sezonie zagrają w lidze okręgowej.
Trwająca cztery lata przygoda Szczakowianki z IV ligą śląską dobiegła końca. Jaworznianie nie byli w stanie wykorzystać szansy danej im przez los i w barażowym dwumeczu wyraźnie ulegli zespołowi z Ustronia. Wszystko rozstrzygnęło się już właściwie w pierwszym meczu rozgrywanym na wyjeździe, kiedy to Jaworzniccy Drwale przegrali 1:4. Biało-Czerwoni w barażach po raz pierwszy grali pod okiem nowego trenera i w nowym składzie, trudno było więc marzyć o dobrych wynikach.
Szybki cios Kuźni Przed rewanżem wśród jaworznian nastroje nie były najlepsze i chociaż po cichu jeszcze wierzono w niespodziankę, to każdy zdawał sobie sprawę, że odrobienie trzybramkowej straty będzie niezwykle trudne. Spotkanie od początku źle ułożyło się dla miejscowych. Już w 8. minucie spełnił się najgorszy możliwy scenariusz. Po indywidualnych błędach defensywy Dariusz Rucki mimo asysty obrońcy obrócił się z piłką i efektownym wolejem skierował ją do siatki otwierając wynik meczu. Podłamani jaworznianie nieco postraszyli rywali, ale nie zdołali pokonać bramkarza. Po dobrej wrzutce od Szymona Barona z prawej strony głową z bliska uderzał Dawid Frąckowiak, Skocz nie miał jednak najmniejszych problemów z obroną. Kuźnia grała mądrze, spokojnie pilnowała wyniku i utrudniała Szczakowiance rozgrywanie akcji. W 39. minucie goście mogli podwyższyć prowadzenie. Po wrzutce z prawej strony w pole karne jeden z ustronian oddał groźny strzał, ale świetną paradą popisał się debiutujący w bramce Konrad Kołodziej. Szczakowianka odpowiedziała groźnym strzałem w wykonaniu Frąckowiaka po którym piłka otarła się o słupek. W drugiej połowie Szczakowianka próbowała jeszcze odmienić losy meczu, ale nie była w stanie wiele zdziałać a w jej grze wciąż widoczny był brak zgrania. W 56. minucie Adam Krakowski posłał świetną piłkę z rzutu wolnego w pole karne do Adama Janeczki, któremu zabrakło dosłownie centymetrów by głową umieścić piłkę w siatce. Gracze Kuźni w międzyczasie oddali kilka groźnych strzałów, ale piłka omijała światło bramki. W 70. minucie Krakowski zagrał kolejną świetną piłkę z głębi pola za plecy obrońców do Adama Janeczki, ten wpadł w pole karne i posłał piłkę obok bramkarza, ale niestety minimalnie spudłował. Już w doliczonym czasie gry goście mieli okazję by podwyższyć na 2:0, ale Adrian Sikora z rzutu wolnego posłał piłkę tuż nad poprzeczką.
Pora na okręgówkę Porażka w dwumeczu 1:5 w praktyce oznacza degradację Szczakowianki do ZINA Klasy Okręgowej. Popularna okręgówka startuje już w najbliższą sobotę, jaworznianie nie mają więc czasu na specjalne przygotowania i z rozpędu muszą rozpocząć walkę o ligowe punkty. W pierwszej kolejce zaplanowanej na 11 sierpnia Biało-Czerwoni zagrają w Odrą Miasteczko Śląskie. Odra jest bardzo wymagającym rywalem, który co roku walczy ambitnie o jak najwyższą pozycję. Ubiegły sezon ekipa z Miasteczka Śląskiego zakończyła na wysokim 6. miejscu w ligowej tabeli. W trakcie rozgrywek pokazywała niezłą defensywę, chociaż trzeba zauważyć, że słabo radziła sobie na wyjazdach, gdzie dopisała do swojego konta zaledwie 13 punktów (na 50 zdobytych w całym sezonie). Latem s sparingach Odra regularnie wygrywała, ale grała głównie z rywalami z niższych lig, trudno więc wyciągać z tego daleko idące wnioski. Szczakowianka cały czas jest na etapie przebudowy i zgrywania zespołu, na pewno więc nie będzie to dla niej łatwe zadanie. Jak uda się inauguracja rozgrywek w nowym sezonie przekonamy się już w sobotę. Na chwilę obecną nie wiadomo jeszcze o której godzinie zostanie rozegrany mecz na Stadionie Miejskim – ze względu na baraże wszystko jest jeszcze w trakcie ustalania. DK
"zagrają w Odrą Miasteczko Śląskie", " Latem s sparingach" Chyba to upał !