Reklama

W Cięzkowicach na remis

AWAP
07/10/2013 14:31
Rozegrany w minioną sobotę w Ciężkowicach mecz 7. kolejki chrzanowskiej klasy B mógł zakończyć się zarówno wysoką wygraną Ciężkowianki, jak i niespodziewanym triumfem Jutrzenki.

A wszystko dzięki wyjątkowej nieskuteczności w tym dniu ciężkowickich zawodników. Goście- którzy w poprzedniej kolejce prowadzili z wiceliderem Polonią Luszowice już 3-0, by ostatecznie ulec rywalom 4-5- nastawili się na defensywę. Jednak z rzadka wyprowadzane kontry były niesłychanie groźne, a w dodatku okazały się skuteczne.

Z kolei ciężkowiczanie mimo dominacji na boisku razili pod bramką Michalskiego brakiem precyzji. W 29. minucie zdobyli co prawda prowadzenie, gdy Dawid Pstraś wyszedł zwycięsko z sytuacji sam na sam z golkiperem gości, ale mimo kolejnych okazji nie potrafili podwyższyć wyniku. W dodatku w 30. minucie Mroczek, a w 58. minucie Mateusz Radomski- ostoje ciężkowickiej defensywy- byli zmuszeni opuścić plac gry wskutek kontuzji.

Tymczasem dwie minuty po przerwie po rzucie rożnym i celnym trafieniu Łukasza Ornackiego goście niespodziewanie wyrównali. Mimo kolejnych sytuacji bramka dla ciężkowickiego lidera nie padła, a groźna kontra przyjezdnych zakończyła się niepotrzebnym faulem jednego z defensorów Ciężkowianki. Goście udowodnili, iż stałe fragmenty gry mają opanowane doskonale. Mirosław Kuska przymierzył z rzutu wolnego egzekwowanego z około 18 metrów i Figas niepokonany w trzech kolejnych spotkaniach musiał uznać wyższość pomocnika Jutrzenki.

Końcówka spotkania to prawdziwy horror i momentami zbyt chaotyczne ataki miejscowych, które skutecznie likwidowała defensywa Jutrzenki dyrygowana przez Michalskiego. Na szczęście w drugiej minucie doliczonego czasu gry o swoim instynkcie strzeleckim przypomniał sobie przewodzący w klasyfikacji strzelców Marcin Koziarz, który opanował kolejne dośrodkowanie w pole karne, mimo faulu zdołał minąć golkipera gości i z niemal zerowego kąta wpakował futbolówkę do siatki.

Niestety, na wygraną zabrakło już czasu. Niemniej jednak szczęśliwy remis z którego bardziej byli zadowoleni przyjezdni powinien w świetle tego co działo się w końcówce spotkania usatysfakcjonować trenera Andrzeja Majkę. Tym bardziej, iż młodzi ciężkowiccy piłkarze tak na dobrą sprawę mieli nie wystartować wskutek perturbacji o których pisano przed sezonem w ogóle w rozgrywkach seniorskich.

A grają i czynią to z niezłym skutkiem. Już za tydzień w sobotę 12 października nadarza się okazja do rehabilitacji, gdyż do Ciężkowic zawita rezerwa Wolanki Wola Filipowska. Początek spotkania o godzinie 15.00. A jeśli zawodnicy z Ciężkowic wezmą przykład ze swojego szkoleniowca Andrzeja Majki, który przed laty był snajperem wyborowym, o wynik możemy być spokojni.

Cięzkowianka Jaworzno – Jutrzenka Ostrężnica 2:2 (1:0)

Bramki: 29" Pstraś, 90" Koziarz

Ciężkowianka: Figas – Radomski Mateusz (58’ Drąg), Mroczek (30’ Jelonek), Radomski Damian- Barański, Bulga Mateusz, Kornaga (85’ Miziński), Nowak Szymon (80’Wiernek), Pstraś, - Ciołczyk Tomasz , Koziarz Marcin


UWAGA: Archiwum dyskusji na forum znajdziesz tutaj.[hana-flv-player video="http://www.jaw.pl/wp-content/uploads/archive/video/3b/09.flv" height="auto" description="" player="2" autoload="true" autoplay="false" loop="false" autorewind="true" splashimage="http://www.jaw.pl/wp-content/uploads/archive/video/3b/09.jpg" /]

Aplikacja jaw.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama