Z kolejnej przestrzeni w Jaworznie znika kostka, bo nawierzchnia nie wytrzymała obciążenia pojazdów. Ruszył remont przystanku autobusowego Urząd Miejski. Mieszkańcy nie kryją zadowolenia, że w końcu przyznano, iż to rozwiązanie się nie sprawdziło. Nie brakuje jednak głosów, że to drogowy absurd, bo te same prace trzeba wykonywać po raz kolejny – od.Nowa.
To kolejne miejsce w mieście, gdzie kostka brukowa zostanie zastąpiona trwalszą nawierzchnią.
Remont zatoki autobusowej rozpoczął się w poniedziałek, 13 kwietnia.

Dotychczasowa nawierzchnia z kostki brukowej nie wytrzymała obciążenia pojazdów, w tym przypadku autobusów. Nawierzchnia w miejscu ciągłego hamowania, ruszania i nacisku zaczęła się deformować. Pojawiały się nierówności, a pojedyncze kostki wypadały, przez co konieczne były kolejne poprawki, czy naprawy.

Teraz miasto zdecydowało się na wymianę nawierzchni na betonową, podobnie jak wcześniej na przystanku Osiedle Stałe Kalinowa. Prace na zlecenie Urzędu miejskiego prowadzi firma Gama.
W związku z remontem zostały wyłączone z użytku dotychczasowe lokalizacje przystanku Urząd Miejski. Na okres prac wyznaczono przystanki zastępcze, które zlokalizowane są przy skrzyżowaniu z ulica Olszewskiego.

Utrudnienia dotyczą linii A, E, J, N1, S, 304, 305, 312, 321, 350, 367, 369, 370, 372 i 373. Pasażerowie powinni więc zwrócić uwagę na tymczasową organziację ruchu oraz nowe miejsca, gdzie zatrzymują się autobusy.
Mieszkańcy Jaworzna cieszą się, że kostka znika z kolejnego przystanku. W ich ocenie to rozwiązanie od dawna nie zdawało egzaminu. Było tylko kwestią czasu, kiedy konieczna okaże się większa przebudowa.
Beton może prędzej wytrzymać, bo będzie w całości, ale kostka to było wiadomo, że ciężar autobusu zrobi swoje. Także to nie wiem, co oni z tą kostką. To kosztowało na pewno, to nie jest zwykła kostka. Takie coś to dobre, ale do domu prywatnego prędzej położyć, żeby samochód osobowy po tym jeździł, a nie autobusy - mówi pan Wojciech.

Dobrze, że remontują, bo przynajmniej będzie ładnie. Tutaj te i na Pechniku robią to bez, a nie widać po prostu, że jest robione, za chwilę to jest wybrzuszone, połamane po tego. Nie wiem, jak to idzie po prostu, jak oni to robią - mówi pani Maria.
Reklama

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze