Reklama

W takim stylu i przegrać można

AWAP
07/10/2013 15:40
Szczakowianka przed spotkaniem z Ruchem Radzionków na pewno nie była stawiana w roli faworyta. Jaworznianie po kompromitujących porażkach w Łaziskach Górnych oraz u siebie z Piastem Strzelce Opolskie, jechała niemalże na egzekucję. W Radzionkowie, a właściwie w Bytomiu, bo na terenie tego miasta znajduje się stadion Ruchu, mimo porażki wstydu jednak nie było. Jaworznianie pechowo jeden punkt stracili w 93. minucie meczu.

Po spotkaniu pozostał wielki niedosyt. Szczaksa mogła bowiem się pokusić o wywiezienie remisu z trudnego terenu. W efekcie niestety wrócili z niczym, a wobec wysokiej wygranej LZS-u Piotrówka z Piastem Strzelce Opolskie 6:1, nasza drużyna spadła na przedostatnie miejsce w tabeli. Co więcej, wydaje się, że wspinaczka w ligowej tabeli z kolejki na kolejkę będzie przychodzić jaworznianom z coraz to większym trudem.



Pierwsza połowa nie przyniosła wielu emocji. Zresztą cały mecz, poza szaloną końcówką, był po prostu nudny. Generalnie obraz meczu sprowadzał się do sytuacji, gdzie Ruch starał się atakować, a Szczakowianka zaciekle, wszystkimi siłami się broniła. Mimo tego, to przed Szczaksą po raz pierwszy pojawiła się okazja do objęcia prowadzenia. Równo po kwadransie gry, Przebindowski znalazł się w sytuacji sam na sam z wypożyczonym z GKS-u Katowice bramkarzem Maciejem Wierzbickim. Były gracz Zgody Byczyna w dogodnej sytuacji jednak fatalnie przestrzelił. Po stronie gospodarzy aktywny był Tomasz Suchecki, który raz za razem dawał sygnał do ataku swoim partnerom z drużyny. Pięć minut po okazji Przebindowskiego, w podobnej sytuacji znalazł się Damian Cziba, jednak jego strzał nogami wybronił Kojdecki.



Po naszej stronie najaktywniejszym graczem był Damian Sieniawski, który kilkukrotnie popisał się dobrymi zagraniami. To on swoimi zrywami starał się rozruszać ofensywę jaworznian. Skuteczniej jednak atakowali miejscowi, którzy w 41. minucie objęli prowadzenie. Z rzutu rożnego piłkę wrzucił Suchecki, a piłkę do siatki wepchnął Daniel Sobas. Ten sam zawodnik dwie minuty później powinien podwyższyć wynik meczu, jednak sytuację sam na sam przegrał z zawodnikiem, który jest zdecydowanie najjaśniejszym punktem w zespole, a więc Michałem Kojdeckim.



W drugiej części gry wiało coraz to większą nudą. Na boisku nie działo się nic godnego uwagi aż do 85. minuty pojedynku, kiedy to za drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę z boiska wyleciał Tomasz Wandzik. Minutę później po stałym fragmencie gry Grzywa zdobywa bramkę głową i wydaje się, że wszystko układa się po naszej myśli. O dziwo to jednak gospodarze mimo tego, że grali w dziesięciu, postawili na jeszcze bardziej zdecydowany atak. Przyniosło to zamierzony efekt, gdyż Mateusz Sroka w 93. minucie meczu ustalił wynik tego meczu na 2:1. Chwilę po tej akcji arbiter zagwizdał po raz ostatni. Wstydu po takim meczu nie było. Pozostał tylko wielki żal i niedosyt, bo remis był na wyciągnięcie ręki.



Ruch Radzionków – Szczakowianka Jaworzno 2:1 (1:0)

Skład: Kojdecki- Franiel, Grzywa, Berliński, Domurat (Dworak)- Sieniawski, Mużyłowski (Fraś), Sermak, Bernaś- Przebindowski (Molenda), Kędroń (Żurawik)

Tekst: Rafał Jarząbek
Foto: Zbigniew Abramczyk



UWAGA: Archiwum dyskusji na forum znajdziesz tutaj.

Aplikacja jaw.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama