Reklama

Walczą o wjazd na swoją posesję

AWAP
16/03/2016 15:06

Dwoje emerytów, pani Halina i jej mąż Wenancjusz od prawie ćwierć wieku prowadzą z urzędem batalię o swoją nieruchomość.


Sprawa dotyczy zrujnowanego domu przy ulicy Grunwaldzkiej, w centrum miasta. Dom stoi przy samej ulicy i na chwilę obecną jest kompletną ruiną.

Państwo Żuczek, którzy są właścicielami domu, chcieliby wyremontować go i zmienić jego wizerunek, aby więcej po prostu nie straszył. Co jednak stoi na przeszkodzie, i co blokuje ich plany? Jak się okazuje, są to decyzje urzędników.

Państwo Żuczek wielokrotnie interweniowali w tej sprawie do urzędników, zgromadzili także potężną ilość dokumentacji. To jednak wciąż za mało.

Nie mogą rozpocząć żadnych prac remontowych, ponieważ fizycznie nie mają wjazdu na swoją posesję, chociaż prawie taki wjazd istnieje.

Zdaniem pani Haliny urząd zainteresowany jest ich działką. Jak podkreślają, odczuwają nacisk urzędu, aby zrzec się praw do tej nieruchomości. Małżeństwo usłyszało także, że ich dom zostanie zrównany z ziemią. Na to się nie zgadzają. Chcieliby wyremontować dom, który jest ich własnością.

Wystosowaliśmy pytania do Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów, co stoi na przeszkodzie, aby mieszkańcy mieli zapewniony dojazd do swojej posesji. Rzecznik prasowy MZDiM Emilia Tura poinformowała, że: „Właściciele przedmiotowej nieruchomości posiadają pełną wiedzę dot. własnej nieruchomości, również w temacie praw i obowiązków wynikających z jej posiadania, a którą na przestrzeni lat uzyskiwali min. od UM czy MZDiM”. Tym samym rzecznik prosi o zadanie pytań... właścicielom posesji.

Aplikacja jaw.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Zrównoważona Mobilność w Jawor - niezalogowany 2016-03-17 16:47:04

    Miasto Jaworzno Postawienie znaku C-13 nie spowodowałoby, że rowerzyści byliby zmuszeniu jechać drogą rowerową, jeśli jechaliby lub zamierzali skręcić w innym kierunku, niż dla którego byłaby ona wyznaczona (a tam da się jechać jezdnią tylko w innym kierunku), więc nie ma możliwości szykanowania ich w ten sposób. Nawet bez zbudowanego przedłużenia, ta droga rowerowa byłaby wygodnym dojazdem np. na przystanek autobusowy. Fragment przedłużenia jest rzeczywiście zaprojektowany jako droga dla rowerów, ale dalszy fragment (przy przystanku na Rogatce) już był zaprojektowany jako chodnik (z dopuszczonym ruchem rowerów, ale jednak) - tak przynajmniej było w ostatnich upublicznionych projektach. W projekcie jest napisane dosłownie "koniec projektowanego odcinka DDR" i zaczyna się coś zaznaczonego innym kolorem i nie spełniającego wymogów dla dróg rowerowych. A przecież nie ma powodu, żeby szykanować rowerzystów, dając im jedynie wybór między jazdą po chodniku a jazdą po jezdni nie spełniającej wymogów bezpieczeństwa (mówimy o rozwiązaniu docelowym, tworzonym .w ramach przebudowy drogi). Nie ma też powodu, żeby szykanować rowerzystów za jazdę przez ulicę Pocztową (w obu kierunkach). A możliwość ich karania za to istnieje już od lat i to pomimo przygotowanego projektu zmiany organizacji ruchu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Zrównoważona Mobilność w Jawor - niezalogowany 2016-03-17 16:32:38

    Michał Skut Teoretycznie chyba tak.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Michał Skut na Facebooku - niezalogowany 2016-03-17 14:53:31

    Czyli teoretycznie można tamtędy jechać samochodem bez ponoszenia konsekwencji prawnych ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama