Reklama

Wiosenna Biesiada Ludowa

AWAP
18/04/2015 12:00
Co ta wiosna z człowiekiem wyprawia. Robi się jakiś taki romansowy i skory do zabawy. Ale to nie wszystko. Idąc w ślad za tą wiosenną ochotą do zbiorowego śpiewu „eM Band” Orkiestra Rozrywkowa Miasta Jaworzna, Klub „Relax” wespół z Miejskim Związkiem Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych zorganizowała Wiosenna Biesiadę Ludową. Na deskach Klubu „Relaks” w pieśniach wiosennych zaprezentowało się 9 jaworznickich zespołów śpiewaczych.

Miłych gości przywitał prezes Związku Tadeusz Brzózka.

Po powitaniu na scenę ochoczo wkraczały zespoły śpiewacze i każdy z nich z werwą prezentował parę wiosennych piosenek. Ciężkowianki odśpiewały „w cieniu rajskiego drzewa całować to nie grzech”, a z piosenki „czy wolno dziewczę kochać w kawalerskim stanie” wynikało, że owszem można.

„Byczynianki” przekonywały, że życie trzeba brać na wesoło, co publice się widać spodobało, bo brawami chętnie piosenkę nagradzała.

Dobrzanki zachęcały do pójścia do wiosennego ogrodu. Przypomniały też dawną piosenkę o leśniczym i ślicznej dziewce.

Szczakowianki odśpiewały piosenkę o pewnym kawalerze, który był panny już dwa razy, a i też piosenkę o wspólnym świętowaniu, które świadczy o kulturze. Siedmioletnia Szczkowianka Jagódka Nieużyła przypomniała piosenkę o polnej stokrotce.

Jelenianki, z radną Chmielewską w stroju krakowskim, odśpiewały pieśń o kawalerze, który chodził do swej lubej. Nie zbrakło znanego utworu „Hej od Krakowa jadę”. Pięknie też, z niejakim zacięciem góralskim, zaśpiewała solistka zespołu.

Borowiacy wprawili publikę w dobry nastrój piosenką „Gdybym buzi dała, ludzie by się śmiali”.

Dąbrowianki do piosenki „Wieziemy Marzankę” zaprezentowały skromny, ale zawsze to jakiś, układ taneczny. Odśpiewano tez piosenkę „Gdy przychodzi wiosna, to się cuda dzieją”.

Wespół z Jeziorczankami publika ochoczo śpiewała refren do utworu „I znów zakwitły jabłonie”.

Dodać należy, że były to nie nazbyt skomplikowane strofki, ­ a mianowicie ­ tra la la la. Ale rytm trzymano bezbłędnie.

Jaworzniankom towarzyszył wirtuoz gry na liściu, a piosenki zespołu były poważne, bo to o zhańbionej dziewczynie, która kochała żołnierza.

Aplikacja jaw.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama