Mieszkańcy sami mierzą poziom hałasu oraz czekają na profesjonalną firmę, która dokona pomiarów
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Patrycja Baniak W centrum też przeszkadza, bo w centrum też mieszkają ludzie. Nie było do tej protestów na taką skalę, bo problem nie dotyczył tak dużej liczby mieszkańców przy drogach z dużym natężeniem ruchu.
Zapewne jest poważną siłą sprawczą.
Zacznijmy od tego jak jest kostka w innych miastach to w centrum. U nas w centrum też jest i nikomu nie przeszkadza. Kwestia mieszkań, które nie odczuwają hałasu związanego z tą kostką. A tu jednak jest hałas. Więc skończcie wszyscy ze sztucznym problemem. Bo taka prawda że jest problem i to nie mały... PS było zrobić wzniesienie jak na ulicy wiejskiej, zwolnić trzeba, zero hałasu.
W innych miastach urzędnicy nie widzą problemu może dlatego, że wożą się samochodami, nie jeżdżą na rowerach (z wyjątkiem sportu i rekreacji), nie tłuką się w autobusach po zatokach z kostki, mieszkają w apartamentach na zacisznych osiedlach, a na ulice z kocich łbów zaglądają od czasu do czasu, co by sobie wypić kawkę w ładnie wyglądającym otoczeniu. Z drugiej strony, można podać przykład np. włoskiej Ferrary, gdzie "by zwiększyć atrakcyjność roweru oraz spacerów w historycznym centrum, miasto nie zawahało się zastąpić starego, niewygodnego bruku nowoczesnym płaskim brukiem o szerokości 80 cm!"[1]. Polecam też obejrzeć, jak wyglądają historyczne centra miast holenderskich (podpowiedź: wszechobecna cegła klinkierowa). Oczywiście, w miejscach, gdzie ruch samochodów jest mniejszy, problemy powodowane przez kamień łupany nie są tak drastyczne, ale nie jest tak, że "nikt nie narzeka". Odrębna sprawa to "uspokojenie ruchu" na takich ulicach jak Jaworznicka, gdzie robi się coś, żeby pokazać, że niby poprawia się bezpieczeństwo, ale próbuje się wszelkich sposobów tylko nie tych, które skutecznie zmuszają do zdjęcia nogi z gazu. Ale można się w ten sposób przeliczyć, bo o ile kierowcy widzą sens np. tworzenia wyniesionych skrzyżowań, tak brukowanie kocimi łbami spotyka się, delikatnie mówiąc, z niezrozumieniem. [1] http://ec.europa.eu/environment/archives/cycling/cycling_po.pdf
Nawet na reprezentacyjnych ulicach można stosować estetyczne nawierzchnie z kamienia, ale równego (ciętego i płomieniowanego, żeby nie był zbyt śliski) - co pokazuje choćby przykład Pocztowej czy Słowackiego.
Widać w Jaworznie ktoś się doktoryzuje eksperymentując na mieszkańcach, bo w innych dzielnicach też zaczynają zmieniać organizację ruchu (bez potrzeby). Może to znowu pan T.
Nie ma się co dziwić ART Pan Łaskawiec doświadczył mieszkania przy ulicy z kostką i nie wyobraża sobie życia bez permanentnego hałasu. Są różne potrzeby ludzkie i dewiacje także - to trzeba uszanować. Te kostki to jest zaiste rewelacyjny pomysł i jaki tani !! Jak już się koniecznie chce spowolnić ruch to w zupełności wystarczą dobrze zaprojektowane progi zwalniające. Nie ma opcji, aby samochód przed nimi nie zwolnił jeśli skutkiem brawury mogło by być urwanie zawieszenia. Czyż nie PROSTE i TANIE?
zastanawiam się w takim razie dlaczego Grunwaldzka została wylana asfaltem i Planty także!!! Przecież w innych miastach jest kostka. Zanim się cokolwiek napisze to może lepiej zerknąć na mapę gdzie w Krakowie jest ta kostka? Wokoło Plant jest wylany asfalt i wszystkie drogi prowadzące do Centrum także. Poza tym wymienione miasta mają zabytkową zabudowę, a w niej obostrzenia i wymagania są całkiem inne niż gdzie indziej. Miasto zrobiło dziadostwo i teraz próbuje rozwiązać problem. Jak widać, wszelkie te pomiary ruchu, które kiedyś robiono są już nieaktualne. Nie wiadomo czy pomoże obwodnica. Jeżeli ktoś chce eksperymentować rozwiązania drogowe na naszym mieście niech nam dopłaca.
w których miejscach?
Co za baran wymyślił te kostki?
Ciągły huk w domu, nawet przy pozamykanych oknach, pobudki o 5 rano, nazywa Pan sztucznym problemem. Ja współczuję mieszkańcom i rozumiem ich, bo też mieszkam przy ruchliwej ulicy i mam prawie to samo. Trzymam kciuki za to by udało im się rozwiązać ten "sztuczny problem" jak go Pan nazywa.
Inne miasta tak mają ale nie przy samych domach...tylko w centrum. Chodzi o hałas wytwarzany przez kostkę... Nie wiem gdzie pan mieszka ale jak nam głupią studzienke za nisko zrobili to był hałas w domu...
Znowu sztuczny problem wytworzony przez kilka osób i Jaw.pl. Są miasta gdzie są całe ulice z kostki brukowej, u nas się robi aferę i nadyma problem z 20 metrów bruku który jest na ciągu przystanku autobusowego. Wrocław, Poznań, Kraków, Warszawa ma pełno takich ulic i nikt nie lamentuje. Mam wrażenie że w Jaworznie się tylko narzeka. I na koniec, ta ulica została tak zrobiona z pełną wiedzą i premedytacją. Oby więcej takich ulic w Jasworznie.
We wroclawiu i innych miastach są drogi z kostki od czasów wojny i nikt nie płacze, że jest za głośno, a kierowcy powinni dostosować prędkość jazdy a nie jechać ile się da.
No to plama, a gdzie radny dla dzielnicy?
Patrycja Baniak W centrum też przeszkadza, bo w centrum też mieszkają ludzie. Nie było do tej protestów na taką skalę, bo problem nie dotyczył tak dużej liczby mieszkańców przy drogach z dużym natężeniem ruchu.
Zapewne jest poważną siłą sprawczą.
Zacznijmy od tego jak jest kostka w innych miastach to w centrum. U nas w centrum też jest i nikomu nie przeszkadza. Kwestia mieszkań, które nie odczuwają hałasu związanego z tą kostką. A tu jednak jest hałas. Więc skończcie wszyscy ze sztucznym problemem. Bo taka prawda że jest problem i to nie mały... PS było zrobić wzniesienie jak na ulicy wiejskiej, zwolnić trzeba, zero hałasu.