W przestrzeni publicznej ponownie pojawił się pomysł tzw. wstecznego 800 plus. Inicjatywa, zgłoszona w formie petycji i przekazana do sejmowej Komisji do Spraw Petycji, ma być formą symbolicznego zadośćuczynienia dla rodziców, którzy wychowywali dzieci w czasach, gdy system wsparcia rodzin był znacznie uboższy niż dziś.
Zgodnie z założeniami projektu, świadczenie miałoby przysługiwać rodzicom, którzy wychowali co najmniej dwoje dzieci pracujących obecnie w Polsce i odprowadzających podatki. Proponowana kwota to 800 zł miesięcznie, przy czym wypłata byłaby realizowana osobno dla każdego z rodziców. W praktyce oznaczałoby to nawet 1600 zł miesięcznie dla pary. Dla rodziców jednego dziecka przewidziano niższe wsparcie – 400 zł na osobę.
Autorzy pomysłu argumentują, że obecni emeryci w istotny sposób przyczynili się do stabilności systemu finansów publicznych, wychowując pokolenie dzisiejszych podatników. W ich ocenie świadczenie byłoby formą rekompensaty za lata, w których rodzice nie mogli liczyć na programy socjalne porównywalne z obecnym 800 plus.
Projekt wzbudza jednak szereg wątpliwości. Kluczowe dotyczą kwestii prawnych i budżetowych. Wprowadzenie nowego świadczenia wymagałoby zmian w obowiązujących przepisach oraz jasnego określenia źródeł finansowania. Pojawia się też problem zasady niedziałania prawa wstecz, która w polskim systemie prawnym ma fundamentalne znaczenie. Ministerstwo Rodziny zwraca uwagę, że obecne regulacje nie przewidują podobnych rozwiązań.
Choć inicjatywa spotyka się z zainteresowaniem części opinii publicznej, jej realizacja w najbliższym czasie wydaje się mało prawdopodobna. Prace nad petycją mają na razie charakter wstępny i nie przesądzają o dalszych losach projektu.
Na tle tej dyskusji warto odnotować zapowiedzi dotyczące waloryzacji emerytur. Według prognoz wskaźnik waloryzacji w 2026 roku może wynieść około 4,9 proc., co częściowo złagodzi skutki inflacji. Dla wielu seniorów będzie to jednak wsparcie niewystarczające wobec rosnących kosztów życia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze