„Wszystko przez judasza” czyli takie tam bawidełko
AWAP
23/02/2015 09:36
Teatralna publika miewa o świecie artystycznym dziwne opinie, niektóre wręcz do bani. Te ostatnie postanowiliśmy sprawdzić u źródeł. Na deskach Domu Kultury w Jeleniu zaprezentował się „warsiawsko”-krakowski ansambl aktorski. Przywiózł komedię kryminalną „ Wszystko przez judasza”. Katarzyna Jamróz, Alicja Kwiatkowska , Artur Dziurman i Jacek Fedorowicz zabawiali publikę w piątkowy wieczór. Była to opowieść o dwóch małżeńskich parach - świat naukowców w sprzeczkach ze światem artystów. To się dopiero działo, było o zdradzie, chciwości i wścibstwie, teksty niebanalne i zaskakujące puenty.
Przy okazji Katarzyna Jamróz zdementowała opinię jakoby aktorzy bez Pudelka i popularności nie istnieli.
Autorem sztuki jest Andrzej Ballo, który o sobie mawia, że jest przeciwieństwem klasycznego poety: nie mdleje, nie wzdycha i nie płacze. Może właśnie dlatego pisze zupełnie udane teksty.
Taki choćby Piotr - grany przez Artura Dziurmana klnie jak szewc, dworując sobie ze wszystkich łącznie z biskupami. A sam Dziurman zdementował plotkę jakoby był wiecznym amantem.
Parą dla Piotra jest Ada, aktoreczka, która - podobnie jak Piotr - kariery nie robi. Postać tę gra Alicja Kwiatkowska. Pani Alicja niestety wywiadu nam odmówiła, twierdząc, że do telewizji się nie nadaje. Postanowiliśmy nie przekonywać, że się myli.
Drugą parą w sztuce byli Hanna i Karol. Postać Karola kreował Jacek Fedorowicz. Ten to dopiero wie jak publikę rozbawiać.
Pary diametralnie się od siebie różnią. Ułożonym i bogatym wykładowcom akademickim przeciwstawiono parę zwariowanych aktorów, dla których 12 w południe to rano. Hanna i Karol postanawiają zaplanować misterne przestępstwo, ot takie przestępstwo metodą naukową a Ada i Piotr postanowili zagrać rolę włamywaczy. I się zaczęło, wszak skoro pieniądze to element zdrowego stylu życia, walka o nie zaprząta bohaterów całkowicie.
A co wynika z tego dla publiki?
W dążeniu do posiadania pieniędzy nic złego pewnie nie ma, ale czasami ta gonitwa potrafi zanudzić na śmierć. A Ballo twierdzi, że sztuką tą nie ma zamiaru zmieniać świata, chce trochę zmienić rzeczywistość - ot i bawidełko.
[vc_facebook type="standard"]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze