Andrzej Wójcik od ponad 17 lat pracuje w kopalni. Zawód górnika nie był jednak jego pierwszym wyborem – decyzję o wejściu do branży w dużej mierze ukształtowała tradycja naszego regionu, w którym dorastał. Jego tata oraz wujkowie również związani byli z górnictwem, co sprawiło, że ta ścieżka zawodowa była naturalnie obecna w jego otoczeniu.
Sam Pan Andrzej początkowo nie wiązał swojej przyszłości z pracą pod ziemią. Ostatecznie jednak, ze względu na rodzinne doświadczenia oraz bliskość kopalni, zdecydował się wziąć udział w naborze i rozpocząć pracę w górnictwie.
Dziś, po kilkunastu latach, zaczyna coraz częściej zastanawiać się nad kierunkami zmian w branży oraz swoją dalszą drogą zawodową. Część jego kolegów skorzystała już z programów oferowanych przez kopalnię, które umożliwiają przekwalifikowanie i przejście do Sektora OZE.
Sektor Odnawialnych Źródeł Energii to obecnie najpopularniejszy kierunek przebranżowienia. Górnicy posiadają świetne predyspozycje techniczne do pracy przy zielonej energii. Darmowe kursy oraz szkolenia przekwalifikowujące dla górników to jeden z najważniejszych filarów tzw. Sprawiedliwej Transformacji na Śląsku. Ich celem jest płynne przejście pracowników z kopalń do nowoczesnych, rozwijających się branż przemysłu.
Transformacja energetyczna stwarza nowe możliwości zatrudnienia dla osób związanych dotychczas z górnictwem. Na naszych kursach obserwujemy rosnącą liczbę uczestników z branży wydobywczej, którzy chcą wykorzystać swoje kompetencje techniczne w sektorze odnawialnych źródeł energii. To naturalny kierunek rozwoju zawodowego dla wielu pracowników kopalń - podkreśla Dawid Ciupek z Łętowski Consulting w Jaworznie
Pan Andrzej jednak od zawsze pozostawał wierny swojej pasji – motoryzacji, którą traktuje jako potencjalny kierunek dalszego rozwoju zawodowego.
Od zawsze interesowała mnie motoryzacja. Tak było kiedyś, że po prostu auto było. Teraz to jest taka rzecz pierwszej potrzeby, że tak powiem. Bo bez samochodu to nic teraz nie zrobimy. Ludzie coraz bardziej dbają o swoje auta, więc widzę w tym przyszłość. Zawsze będzie popyt - mówił górnik.
Pan Andrzej zdecydował się skorzystać ze szkolenia z autodetailingu prowadzonego w Jaworznie. To jeden z elementów szerokiego projektu outplacementowego realizowanego w województwie śląskim, którego celem jest wsparcie pracowników i umożliwienie im zdobycia nowych kwalifikacji. Udział w szkoleniach jest bezpłatny dzięki dofinansowaniu ze środków Unii Europejskiej.
Wiele samorządów lub prywatnych przedsiębiorców z branży edukacyjnej oferuje darmowe szkolenia, do których pierwszeństwo naboru mają właśnie osoby pracujące w górnictwie lub takie, które kiedyś pracowały w tym zawodzie, ale zostały zwolnione. Jest to jedno z rozwiązań, z których te osoby mogą skorzystać jeśli np. nie chcą realokacji do innego zakładu lub zwyczajnie, jak pan Andrzej, chcą mieć "plan B". Właśnie z takich szkoleń można skorzystać w naszym mieście.
Szkolenia realizowane w projektach obejmują zarówno podstawowe szkolenia zawodowe, które cieszą się dużym zainteresowaniem, jak i szkolenia związane z cyfryzacją oraz nowoczesnymi technologiami. Realizujemy między innymi szkolenia z zakresu florystyki, masażu KOBIDO, cukiernictwa, opiekuna osoby starszej i niepełnosprawnej, ale również mamy szkolenia związane z autodetailingiem czy nowoczesnymi technologiami, które wspierają różne procesy technologiczne. Także wybór tych szkoleń jest bardzo szeroki, a ich dostępność naprawdę duża. Powoli zaczyna trafiać do nas też coraz więcej osób z przemysłu, branży górniczej czy okołogórniczej. Tutaj panowie najczęściej są zainteresowani szkoleniami spawalniczymi albo autodetailingiem, gdzie widzą dodatkową możliwość rozwoju i swoją przyszłość zawodową. Jest to też pewnego rodzaju realizacja dziecięcych pasji. Autodetailing jest dziś bardzo „męski”, potrzebny i wielu mężczyzn po prostu interesuje się samochodami, więc ten temat jest im bliski - wyjaśnia Magdalena Lipińska z Łętowski Consulting - w branży szkoleniowej od ponad 10 lat.
W ramach tego samego programu z nowych możliwości skorzystali również Jarosław, Damian i Paweł, koledzy po fachu Pana Andrzeja, którzy zdecydowali się na kurs spawacza prowadzony również w Jaworznie. Jak podkreślają, dodatkowe kwalifikacje traktują jako zabezpieczenie na przyszłość oraz sposób na zwiększenie swojej elastyczności zawodowej.
Od lewej: Jarosław, Damian oraz Paweł podczas kursu spawacza w Jaworznie.
Życie różne pisze scenariusze, trzeba być gotowym na wszystko, trzeba inwestować w siebie, przede wszystkim podnosić swoje kwalifikacje - mówił Damian pracujący w górnictwie.
Ważne jest mieć jakiś dodatkowy zapasowy, że tak powiem, zawód, który można wykorzystać w momencie, gdy się dostanie zwolnienie z pracy - dodał Jarosław również korzystający z bezpłatnego kursu na spawacza.
Uczestnicy szkoleń zwracają uwagę, że w obecnych realiach rynku pracy trudno przewidzieć stabilność zatrudnienia, nie tylko jeżeli chodzi o górnictwo, ale w ogóle rynek pracy, dlatego inwestowanie w rozwój kompetencji staje się dla nich naturalnym kierunkiem działania. Nowe umiejętności mogą okazać się kluczowe w przypadku ewentualnych zmian w branży.
Lepiej mieć jakiś zapas wiedzy i zapas umiejętności - podsumowuje pan Paweł, pracownik kopalni.
Przez dziesięciolecia województwo śląskie było kojarzone głównie z górnictwem. Obecnie sektor ten przechodzi proces stopniowego wygaszania. Zgodnie z umową społeczną z 2021 roku ostatnie kopalnie węgla energetycznego mają zakończyć działalność w 2049 roku, przy czym harmonogram ten nie obejmuje kopalń należących do Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW). Najdłużej mają funkcjonować m.in. ruchy Chwałowice i Jankowice w KWK ROW oraz Zakład Górniczy Sobieski w Jaworznie. Wcześniej działalność zakończą m.in. kopalnie Wujek (2026), Bolesław Śmiały (2028), Sośnica (2029), Bielszowice i Halemba (2034) oraz Mysłowice-Wesoła (2041). Obecnie w Polsce działa 12 spółek górniczych, z których największe to Polska Grupa Górnicza (PGG) i Jastrzębska Spółka Węglowa (JSW). Na dzień 1 września 2025 roku funkcjonowały 23 kopalnie eksploatujące 49 złóż węgla, głównie na Śląsku, w Małopolsce i na Lubelszczyźnie (Wynika z danych zebranych przez Energy Instrat).
Monitorowaniem zmian zachodzących w sektorze górnictwa zajmuje się między innymi Katowicki Oddział ARP S.A. ARP regularnie publikuje ile ton węgla wydobyto w polskich kopalniach. Biorąc pod uwagę dane z roku 2024 oraz 2025 wartość wydobycia spadła o prawie 3 % w skali roku. Wydobycie w roku 2024 wyniosło 43 995 129 ton, a w roku 2025 42 802 268 ton (wynika z danych zebranych przez ARP). W parze ze spadkiem wydobycia idzie spadek emisji metanu: w 2024 roku w polskich kopalniach węgla kamiennego wyemitowano 377 tys. ton metanu, co stanowi spadek o 4% względem roku 2023 - 393 tys. ton (Wynika z analizy Energy Instrat).
Nowe ścieżki zatrudnienia, które powstają w wyniku projektów mających na celu podniesienie kwalifikacji, często dotyczą sektorów nowoczesnej gospodarki, w tym przede wszystkim rozwiązań bardziej przyjaznych środowisku. W porównaniu do tradycyjnych miejsc pracy w górnictwie, charakteryzują się one mniejszym wpływem na klimat, niższą emisyjnością oraz większym naciskiem na efektywność energetyczną i technologie przyszłości. Temat zmian klimatycznych dotyczy nie tylko pogody, polityki czy odejścia od paliw kopalnych, ale przede wszystkim są to decyzje, które wpływają na czyjąś pracę i codzienne życie mieszkańców Jaworzna i regionu.
Transformacja energetyczna i klimatyczna to już nie jedynie hasła z unijnych dokumentów czy debat politycznych – to rzeczywistość, która na naszych oczach zmienia krajobraz gospodarczy Jaworzna i całego województwa śląskiego. Choć proces odchodzenia od węgla budzi naturalne obawy o stabilność zatrudnienia i przyszłość regionu, coraz częściej staje się on katalizatorem dla niezwykłych, pozytywnych ludzkich historii. A zmiany na rynku pracy przebiegają w sposób stopniowy i ukierunkowany na rozwój bardziej zrównoważonej gospodarki.
Tradycyjne programy osłonowe najczęściej proponują górnikom z wygaszanych zakładów przejście do Sektora Odnawialnych Źródeł Energii, np. praca przy montażu fotowoltaiki czy farm wiatrowych. Okazuje się jednak, że pracownicy kopalń coraz odważniej szukają też własnych, nieszablonowych dróg. Świetnym tego przykładem jest pan Andrzej, górnik z wieloletnim stażem, który postanowił zamienić kopalniany pył na... wysoki połysk w branży autodetailingu.
– Czy praca w kopalni to rodzinna tradycja, czy po prostu tak się złożyło?
Andrzej: Trochę rodzinna tradycja. Szczerze mówiąc, nie planowałem pracy w kopalni, ale akurat wtedy prowadzili nabór. Złożyłem dokumenty i tak się zaczęło.
– Kto wcześniej pracował w górnictwie?
Andrzej: Tata, wujkowie. Mieszkamy na Śląsku, więc to dość naturalne. W wielu rodzinach ojcowie, dziadkowie czy wujkowie pracowali na kopalni.
– Jak wygląda Twoja praca? Pracujesz pod ziemią?
Andrzej: Tak, pracuję na dole.
– Jak wygląda typowy dzień pracy górnika?
Andrzej: Trzeba mieć mocny charakter. Pod ziemią nie ma okien ani świeżego powietrza. Jest błoto, kurz i pył. Trzeba się do tego przyzwyczaić. Sam pierwszy zjazd bywa dużym przeżyciem. Pamiętam, że kiedy przyjmowano nowych pracowników, zdarzało się, że niektórzy po pierwszym zjeździe od razu wracali na powierzchnię i rezygnowali z pracy. No bo klatka bodajże 11 metrów na sekundę zjeżdża na dół, także jest prędko.
– Co jest najtrudniejsze w tej pracy?
Andrzej: Fizyczny wysiłek. Wiele rzeczy trzeba przenosić ręcznie. Nie ma takich możliwości jak na powierzchni, gdzie można użyć samochodów czy dźwigów. Wszystko nosimy na ramionach i plecach, więc kręgosłup mocno to odczuwa.
– Odczuwasz skutki tej pracy?
Andrzej: Tak, mam problemy z kręgosłupem i chodzę na rehabilitację. Mam zwyrodnienia, które wiążę właśnie z pracą w kopalni. Bo wiadomo, jak się przyjmowałem te 17 lat temu, to nas, że tak powiem, podpuszczali, czy coś udźwigniemy, czy to zaniesiemy sami. A człowiek był młody, nieświadomy, no i chciał pokazać, że się da.
– A jak zmieniła się sama kopalnia przez te lata?
Andrzej: Zdecydowanie na plus. Jest większy nacisk na bezpieczeństwo, lepsze systemy i czujniki. Zmieniło się też podejście do pracowników.
– Kiedy zacząłeś myśleć o nauce nowego zawodu?
Andrzej: Kiedy zacząłem zastanawiać się nad przyszłością górnictwa. Nigdy nie wiadomo, co będzie za miesiąc, za dwa, za pół roku. Trzeba coś myśleć, bo człowiek w miarę młody. Warto mieć alternatywę. Całe życie w sumie na kopalni, wszystko związane z górnictwem, więc trzeba coś szukać takiego, co lubię. Samochody były, są i będą.
– Dlaczego wybrałeś autodetailing?
Andrzej: Od zawsze interesowała mnie motoryzacja. Tak było kiedyś, że po prostu auto było. Teraz to jest taka rzecz pierwszej potrzeby, że tak powiem. Bo bez samochodu to nic teraz nie zrobimy. Ludzie coraz bardziej dbają o swoje auta, więc widzę w tym przyszłość. Zawsze będzie popyt.
– Jak wygląda nauka takiego zawodu po siedemnastu latach pracy w kopalni?
Andrzej: To zupełnie inny świat. Trzeba nauczyć się pracy z chemią, bo niektóre preparaty są żrące i bardzo uważać na każdy detal. Dzisiejsze lakiery są delikatne, dlatego wszystko trzeba wykonywać dokładnie i bez pośpiechu. Szkolenie trwało 5 dni, chłopaki naprawdę od rana do popołudnia mieli co robić z tymi samochodami.
– Chciałbyś całkowicie odejść z kopalni?
Andrzej: Na razie traktuję to jako plan B.
– Wielu Twoich kolegów skorzystało z programów przekwalifikowania?
Andrzej: Tak, kilka osób z mojego działu skorzystało z takich możliwości.
– Nie myślałeś o przejściu do branży odnawialnych źródeł energii?
Andrzej: Nie. Na ten moment bardziej interesuje mnie motoryzacja.
– Górnictwo jest niebezpieczną pracą. Jak reaguje rodzina na to, że zdobywasz nowy - bezpieczniejszy zawód?
Andrzej: U nas zawsze w górnictwie ktoś pracował także nie ma tak, że nagle, ja sam samotny wilk pracuję na kopalni i każdy się o mnie martwi. No bo wujkowie pracowali i ojciec pracował także ta świadomość rodziny jest taka, że może coś się stać, no ale nikt o tym nie myśli cały czas, bo człowiek by zwariował. Tak samo na dole też, człowiek nie myśli, że coś zaraz spadnie na głowę, no bo nie byłby w stanie normalnie pracować.
– Jak widzisz przyszłość górnictwa w Polsce?
Andrzej: Moim zdaniem na dziś Polska nadal potrzebuje własnych źródeł energii. Odnawialne źródła energii będą się rozwijać, ale obecnie nie są jeszcze w stanie całkowicie zastąpić górnictwa.
– A co powiedziałbyś kolegom, którzy zastanawiają się nad zdobyciem nowego zawodu?
Andrzej: Warto korzystać z takich programów. Zawsze dobrze mieć drugą drogę i dodatkowe kwalifikacje. Każdy ma jakieś zainteresowania i może znaleźć coś dla siebie. To może być autodetailing, spawanie, operator maszyn czy wiele innych zawodów.
– Czyli patrzysz w przyszłość optymistycznie?
Andrzej: Tak. Trzeba mieć pozytywne nastawienie, dbać o zdrowie i robić swoje. Zobaczymy, co przyniesie przyszłość.
– W mediach często słyszymy o zwolnieniach w górnictwie. Jak to wygląda z Twojej perspektywy?
Andrzej: Nie wygląda to tak, że nagle wszyscy tracą pracę. Raczej pojawiają się możliwości przekwalifikowania albo przeniesienia do innych obszarów. Widać, że podejmowane są działania, żeby pracownicy mieli alternatywy. Trzeba też pamiętać, że górnictwo to nie tylko sami górnicy. Wokół tej branży funkcjonują firmy transportowe, usługowe i wiele innych przedsiębiorstw. To bardzo duży sektor, który od lat wpływa na rozwój całego regionu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A zeby wam tak w zimie zimno bylo to zmienicie zdanie na temat węgla. Ekolodzy z dpy
A zeby wam tak w zimie zimno bylo to zmienicie zdanie na temat węgla. Ekolodzy z dpy