Od wiosny do jesieni w Jaworznie odbywa się kilkadziesiąt imprez plenerowych. Pikniki rodzinne, jarmarki, dożynki i festyny dzielnicowe przyciągają mieszkańców, a razem z nimi lokalnych wystawców. Dobrze przygotowane stoisko potrafi zdecydować o tym, czy taki dzień będzie udany.
Organizatorzy zwykle przydzielają powierzchnię o stałym wymiarze. Najczęściej jest to 3×3 m, przy mniejszych wydarzeniach 2×2 m. O ten szczegół warto zapytać już na etapie zgłoszenia, bo od niego zależy wybór namiotu i układ całego stoiska.
Na powierzchni 3×3 m zmieści się stół, dwa krzesła i zaplecze na kartony z towarem. Przy szerszej ekspozycji lepiej sprawdzi się konstrukcja 3×6 m, którą można ustawić frontem do alejki. Drugie pytanie dotyczy podłoża. Na trawie zadziałają zwykłe kołki, ale kostka brukowa i asfalt takie mocowanie wykluczają.
Namiot ekspresowy waży kilkanaście kilogramów. Na otwartym terenie potrafi go poderwać nawet umiarkowany podmuch, zwłaszcza gdy ściany boczne są rozłożone. Dlatego każdą nogę warto dociążyć osobno, a nie liczyć na ciężar stołu w środku.
Najprostszym rozwiązaniem są obciążniki wypełniane piaskiem lub kamieniami. Mieszczą po kilkanaście kilogramów, pasują do większości konstrukcji i działają na każdym podłożu. To wyjście szybsze i bezpieczniejsze niż improwizowanie z pustakami czy workami cementu.
Akcesoria do namiotów kosztują niewiele w porównaniu z ceną samej konstrukcji, a często ratują cały dzień pracy. Warto traktować je jak część wyposażenia, nie jak dodatek kupowany na końcu. Sprzęt tego rodzaju mają w ofercie sklepy z wyposażeniem eventowym, na przykład NamiotPro.
Sam dach zwykle wystarcza, dopóki stoiska stoją pojedynczo. Problem pojawia się tam, gdzie kilka namiotów ustawiono obok siebie. Woda spływa wtedy wprost między konstrukcje, czyli w miejsce, którym chodzą klienci.
Pomagają rynny mocowane na rzep, dostępne w długościach od 2 do 8 m. Łączą sąsiednie namioty w jedną linię i odprowadzają wodę na bok. Przy dłuższych alejkach wystawców to różnica między suchym przejściem a kałużą przed stołem.
Lista rzeczy pozornie drugorzędnych bywa dłuższa niż lista towaru. Przed wyjazdem warto sprawdzić, czy w samochodzie są:
Przydaje się też prosta tabliczka z ceną i nazwą firmy. Klient na festynie decyduje w kilka sekund i rzadko dopytuje o szczegóły.
Zgłoszenia na miejskie imprezy zbierane są z wyprzedzeniem, a liczba stoisk bywa ograniczona. Kontakt z organizatorem warto nawiązać na kilka tygodni przed terminem i przy okazji ustalić godzinę wjazdu, dostęp do prądu oraz zasady wywozu odpadów.
Sam montaż namiotu ekspresowego zajmuje kilkanaście minut i poradzą sobie z nim dwie osoby. Więcej czasu pochłania rozłożenie towaru i ustawienie stoiska tak, żeby było widoczne z alejki. Kto przyjeżdża na ostatnią chwilę, zwykle traci pierwsze godziny największego ruchu.
Festyn czy jarmark to dla wielu jaworznickich firm najtańsza forma kontaktu z klientem. Czysty namiot, stabilna konstrukcja i uporządkowany stół robią lepsze wrażenie niż najbardziej efektowny baner. Jeśli sprzęt kupujemy raz, a używamy przez kilka sezonów, opłaca się od razu skompletować go w całości.
[tekst sponsorowany]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze