20 kwietnia zostanie otwarta ulica Nowoszczakowska w Jaworznie. Uruchomienie nowej trasy, która oficjalnie nosić będzie nazwę ulicy Piotra Antoniego Steinkellera, pozwoli na zamknięcie ulicy Szczakowskiej i dokończenie jej kompleksowej przebudowy. Wykonawca planuje zamknięcie ulicy Szczakowskiej w podobnym terminie jak otwarcie nowej trasy.
W najbliższym czasie szykują się duże zmiany w tej cześć miasta, ale z pewnością na lepsze. Kierowcy zyskają nową obwodnicę, a mieszkańcy ulicy Szczakowskiej odetchną od dużego natężenia ruchu.
Otwarcie nowej drogi, dotąd nazywanej roboczo jako Nowoszczakowska, zaplanowano na poniedziałek 20 kwietnia. Ostatecznie zdecydowano, że będzie nosić nazwę ulicy Piotra Antoniego Steinkellera.
Na nowej trasie pojawiło się już oznakowanie poziome cienkowarstwowe oraz znaki drogowe. Podłączona do prądu jest także sygnalizacja świetlna, co oznacza, że droga jest przygotowywana do uruchomienia ruchu.

Wraz z puszczeniem ruchu ulicą Nowoszczakowską, możliwe będzie zamknięcie ulicy Szczakowskiej dla głównego ruchu. Samochody zostaną przeniesione na nową trasę, aby można było dokończyć kompleksową przebudowę starego układu drogowego.
Jak informuje firma Rembud, zamknięcie Szczakowskiej może nastąpić jeszcze tego samego dnia co otwarcie nowej drogi albo dzień lub dwa później, tak aby kierowcy mieli chwilę na przyzwyczajenie się do zmian. O konkretnej dacie będziemy informować.

Wprowadzona organizacja ruchu będzie miała charakter tymczasowy. Po zmianach ulicą Szczakowską będą mogli poruszać się jedynie mieszkańcy, pracownicy lokalnych firm oraz autobusy. Tymczasowa organizacja będzie obowiązywać na czas prac, jednak po ich zakończeniu będzie ona tą docelową. Ulica Szczakowska ma stać się drogą wewnętrzną.
[news;1796317]
Pierwszy fragment przebudowy ulicy od ronda w Niedzieliskach do ulicy Upadowej jest już niemal skończony. Teraz Rembud przygotowuje się do przebudowy kolejnego odcinka – do skrzyżowania z ulicą Grunwaldzką. Już od około miesiąca firma prowadzi prace ziemne w rejonie skrzyżowania z obwodnicą Jaworzna, czyli Drogą Krajową nr 79.

W tym czasie realizowane były między innymi przewierty pod ziemią oraz przekopy, Jak przekazała nam firma, przewiercone są już wpusty do kanalizacji deszczowej pod ulicą Grunwaldzką, zamontowane studnie oraz separatory. Kiedy ten obszar będzie gotowy, firma rozpocznie przebudowę ulicy od skrzyżowania w górę. Przebudowana zostanie kanalizacja, jezdnia, chodniki oraz przystanki autobusowe.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Gratulacje kolejna droga budowana od nowa i bez mózgu. Jeden pas, wąsko, zero pobocza, będą jaja przy jakiejś stłuczce czy awarii auta. Nie można było już wyciąć kawałeczek więcej tych "pięknych" drzew obok i więcej miejsca zrobić? Podobny casus jak nasza wspaniała obwodnica zwłaszcza jej fragment np od Bodzia w stronę Leopoldu. Miejsca tam za ekranami jeszcze od groma ale po co szersza droga. Ale o czym ja piszę jak w tym mieście to najlepiej bezsensownych ograniczeń nawalić, kostek i zlikwidować zatoczki autobusowe. Miasto rowerów chcą zrobić. Okej tylko transport chociażby zaopatrzenia do sklepów też rowerem ma być realizowany mam rozumieć?
Piszesz to tak jakby trasa śródmiejska (nie obwodnica, a jeżeli już to obwodnica Śródmieścia) była zablokowana przynajmniej raz w tygodniu. Jak się dobrze przyjrzysz to zauważysz, że „wąsko i brak pobocza” można napisać o przeważającej ilości dróg nie tylko w tym mieście, ale również w całym kraju. Jakoś jednak jeździ się po tych drogach i nie są permanentnie zablokowane. Nie wszędzie trzeba budować od razu szerokie autostrady z szerokimi poboczami. Trochę więcej wiary w naszych wspaniałych kierowców. Mają na tyle umiejętności żeby grzać 170 km/h przez miasto to dadzą radę przejechać kilometrowy, względnie prosty odcinek drogi z jednym skrzyżowaniem z sygnalizacją świetlną, bez powodowania kolizji.
" „wąsko i brak pobocza” można napisać o przeważającej ilości dróg nie tylko w tym mieście, ale również w całym kraju." może i racja ale to czy jest to słuszny argument typu inni mają źle to ja też mam mieć? Przypominam też że mówimy o drodze bądź co bądź fragmentami budowanej od zera, a nie drogach które już istnieją od x lat gdzie też ruch był nieporównywalnie mniejszy; aut i kierowców z roku na rok przybywa. Ani razu w godzinach szczytu nie przeklnąłeś na myśl o jej wątpliwej przepustowości? Albo o fizycznym braku możliwości zjechania pojazdowi uprzywilejowanemu? W zimie ledwo odśnieżony śnieg się mieści a jeżdżą tamtędy nie tylko małe osobówki. Kiedyś tą drogę pewnie przyjdzie remontować i dopiero będzie wesoło. Co do wiary w naszych wspaniałych kierowców to już dawno jej nie mam ;) a o delikwentach jeżdżących 170 to chyba nie ma co się wypowiadać
Kurde, nie wiem... Coś tam się jednak jeździ po tym Jaworznie i zdarzało się nie raz przepuszczać pojazd uprzywilejowany na jednojezdniowych fragmentach trasy śródmiejskiej, bez problemu oczywiście. Nowoszczakowska w najwęższym miejscu ma prawdopodobnie identyczny przekrój (wnioskując z map satelitarnych) więc nie widzę powodu żeby miało to powodować utrudnienia skoro nie powoduje na trasie śródmiejskiej, którą porusza się więcej pojazdów niż będzie poruszać się Nowoszczakowską. Nie chodzi tu o żadne "inni mają gorzej/lepiej" tylko po prostu nie wszędzie występuje konieczność budowy nie wiadomo jak szerokiej drogi. Warto dodać, że Szczakowska również miała taki przekrój i nie występowały na niej problemy z przepuszczaniem pojazdów uprzywilejowanych ani przepustowością. W ogóle gdyby godziny szczytu poza naszą wioską wyglądały tak jak u nas, przynajmniej na tych drogach, którymi jeżdżę (za całe miasto się nie wypowiem), to by się nieco lepiej żyło. Niestety na szerokich, wielopasmowych drogach na zachód od nas stoję w korkach ;) Ale to taka bardziej anegdotka niż diagnoza problemu oczywiście :)
Rozumiem i szanuję twoje argumenty choć nie ze wszystkim się zgodzę. Mogło być też tak że wiele lat temu budując a4 pomyślano że nie występuje konieczność budowy nie wiadomo jak szerokiej drogi a dziś wiemy jak jest ;) I proszę mnie nie zrozumieć źle. Nie twierdzę że wszędzie gdzie się da zróbmy po 8-10 pasów w jedną stronę, nie. Ale jeśli już się da to zróbmy chociaż kawałek tego pobocza. Nie życzę ci tego ale akurat przydarzy ci się awaria i osobiście wolałbym zjechać/przepchnąć auto na bok w oczekiwaniu na pomoc niż stać na środku.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Piszesz to tak jakby trasa śródmiejska (nie obwodnica, a jeżeli już to obwodnica Śródmieścia) była zablokowana przynajmniej raz w tygodniu. Jak się dobrze przyjrzysz to zauważysz, że „wąsko i brak pobocza” można napisać o przeważającej ilości dróg nie tylko w tym mieście, ale również w całym kraju. Jakoś jednak jeździ się po tych drogach i nie są permanentnie zablokowane. Nie wszędzie trzeba budować od razu szerokie autostrady z szerokimi poboczami. Trochę więcej wiary w naszych wspaniałych kierowców. Mają na tyle umiejętności żeby grzać 170 km/h przez miasto to dadzą radę przejechać kilometrowy, względnie prosty odcinek drogi z jednym skrzyżowaniem z sygnalizacją świetlną, bez powodowania kolizji.
Ma być wąsko, bez zatoczek ,trzeba ludziom utrudniać życie to będzie bezpiecznie.
Nie musicie z tych dróg korzystać eksperty obesrane
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Narazie to widzę że to wam poszło z kleksem
Gratulacje kolejna droga budowana od nowa i bez mózgu. Jeden pas, wąsko, zero pobocza, będą jaja przy jakiejś stłuczce czy awarii auta. Nie można było już wyciąć kawałeczek więcej tych "pięknych" drzew obok i więcej miejsca zrobić? Podobny casus jak nasza wspaniała obwodnica zwłaszcza jej fragment np od Bodzia w stronę Leopoldu. Miejsca tam za ekranami jeszcze od groma ale po co szersza droga. Ale o czym ja piszę jak w tym mieście to najlepiej bezsensownych ograniczeń nawalić, kostek i zlikwidować zatoczki autobusowe. Miasto rowerów chcą zrobić. Okej tylko transport chociażby zaopatrzenia do sklepów też rowerem ma być realizowany mam rozumieć?
Piszesz to tak jakby trasa śródmiejska (nie obwodnica, a jeżeli już to obwodnica Śródmieścia) była zablokowana przynajmniej raz w tygodniu. Jak się dobrze przyjrzysz to zauważysz, że „wąsko i brak pobocza” można napisać o przeważającej ilości dróg nie tylko w tym mieście, ale również w całym kraju. Jakoś jednak jeździ się po tych drogach i nie są permanentnie zablokowane. Nie wszędzie trzeba budować od razu szerokie autostrady z szerokimi poboczami. Trochę więcej wiary w naszych wspaniałych kierowców. Mają na tyle umiejętności żeby grzać 170 km/h przez miasto to dadzą radę przejechać kilometrowy, względnie prosty odcinek drogi z jednym skrzyżowaniem z sygnalizacją świetlną, bez powodowania kolizji.
" „wąsko i brak pobocza” można napisać o przeważającej ilości dróg nie tylko w tym mieście, ale również w całym kraju." może i racja ale to czy jest to słuszny argument typu inni mają źle to ja też mam mieć? Przypominam też że mówimy o drodze bądź co bądź fragmentami budowanej od zera, a nie drogach które już istnieją od x lat gdzie też ruch był nieporównywalnie mniejszy; aut i kierowców z roku na rok przybywa. Ani razu w godzinach szczytu nie przeklnąłeś na myśl o jej wątpliwej przepustowości? Albo o fizycznym braku możliwości zjechania pojazdowi uprzywilejowanemu? W zimie ledwo odśnieżony śnieg się mieści a jeżdżą tamtędy nie tylko małe osobówki. Kiedyś tą drogę pewnie przyjdzie remontować i dopiero będzie wesoło. Co do wiary w naszych wspaniałych kierowców to już dawno jej nie mam ;) a o delikwentach jeżdżących 170 to chyba nie ma co się wypowiadać