REKLAMA

Zbór Świadków Jehowy

Świadkowie Jehowy nie obchodzą Dnia Wszystkich Świętych. Szanujemy poglądy wszystkich ludzi, lecz opieramy swoje wierzenia na Piśmie Świętym. Biblia nie wspomina, aby chrześcijanie kiedykolwiek obchodzili to święto. Mówi natomiast wiele o stanie umarłych i nadziei dla naszych bliskich, którzy odeszli. Czytamy w niej na przykład: „Żyjący wiedzą, że umrą, ale umarli nic nie wiedzą” (Kaznodziei 9:5). Dlatego rada biblijna brzmi: „Cokolwiek możesz zrobić, rób to z całą mocą, bo w grobie — w miejscu, do którego idziesz — nie wykonuje się pracy ani nie układa się planów, nie ma tam wiedzy ani mądrości.” (Kaznodziei 9:10). Tak więc w chwili śmierci przestajemy istnieć. Zmarli nie mogą myśleć, działać ani niczego nie czują. Czy to znaczy, że przepadła już dla nich wszelka nadzieja? Nie, Pismo Święte wyraźnie zapewnia, iż „nastąpi zmartwychwstanie zarówno prawych, jak i nieprawych” (Dzieje 24:15). Więcej informacji na ten temat można znaleźć na stronie jw.org. Jacek Baszkiewicz, Zbór Świadków Jehowy Jaworzno-Wschód

Kościół Adwentystów Dnia Siódmego

Jako Kościół Adwentystów Dnia Siódmego nie obchodzimy świąt: 1 listopada (Wszystkich Świętych) oraz 2 listopada (Dzień Zaduszny). I nie oznacza to, że nie zależy nam na kondycji grobów naszych bliskich, którzy odeszli lub na ich wiecznym losie. Wręcz przeciwnie, wielu adwentystów wspomina przez cały rok swoich bliskich i troszczy się o miejsca, w których zostali pochowani. Nie świętowanie wynika z zupełnie odmiennego powszechnie zrozumienia dotyczącego pojęcia „świętości” w Biblii, jak również z odmiennego zrozumienia „stanu umarłych”, czyli tego co dzieje się z człowiekiem po śmierci. W Biblii słowo “święci” użyte jest aż 67 razy. Są oni ciałem Chrystusa, bożym Kościołem. Święci to my, chrześcijanie zmagający się każdego dnia z pokusami i trudami życia, zakusami szatana pragnącego za wszelką cenę odciągnąć nas od Najwyższego. To przez wiarę w Chrystusa zostajemy powołani do świętości, a Bóg uświęca nas wierzących przez Ducha Świętego dzięki ofierze Jezusa. To każdy z nas, który uwierzył i nowo narodził się do życia dla Chrystusa.

Rozumiemy, że każdego człowieka po śmierci spotyka ten sam los. Po śmierci nie ma miłości, działania, poznania, wędrówki, a nawet wielbienia Boga. Ludzie czekają na dzień ostatecznego zmartwychwstania. Tam dopiero zostanie dokonana różnica między tym, który prawdziwie wierzył w Boga i przyjął Jego ofertę życia wiecznego, a między tymi którzy tego nie zrobili albo uczynili to połowicznie.

Konkluzja prowadzi do tego, że jako Kościół Adwentystów Dnia Siódmego nie wierzymy w orędownictwo świętych w niebie bowiem „święci wierzący” jeszcze czekają na dzień zmartwychwstania, aby zostać zabranymi do nieba. Z tego też względu nie widzimy potrzeby obchodzenia ww. świąt, a bliskich którzy odeszli wspominamy przy wielu okazjach, przypominając sobie ich życie i mając nadzieję na ich zmartwychwstanie w dniu ponownego powrotu Jezusa na ziemię, ale jednocześnie mając głęboką świadomość, że nie możemy już im w niczym pomóc, ani oni nie są w stanie pomóc nam. Za to tym, który może nam pomóc w życiu codziennym i wstawić się za nami przed Ojcem jest Jezus Chrystus – Pan i Zbawiciel. Pastor Mariusz Merkis, Kościół Adwentystów Dnia Siódmego, Zbór w Jaworznie

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki