Oto jest firletka poszarpana

Rok 2022 jest między innymi Rokiem Botaniki. Mija bowiem 100 lat od założenia Polskiego Towarzystwa Botanicznego. Będąc jego członkiem pozwolę sobie w tym roku przybliżyć więcej gatunków takich naszych zielonych sąsiadów.

W dziewiątym epizodzie poznamy firletkę poszarpaną – Lycnis flos-cuculi z rodziny goździkowatych. Gatunek jest bardzo charakterystyczny. Teraz oglądając go proszę o wysłuchanie w tle kilku najważniejszych informacji. Jest ona dość często spotykana szczególnie na podmokłych łąkach. W stosownym czasie tworzy zwarte fioletowe łany w różnych miejscach. W tym filmie pokazuje jak to robi w Chrzanowie oraz Bukownie.

REKLAMA

W zasięgu naszych jaworznickich mediów także spotkamy ją bez trudu. Wszędzie wygląda tak samo. Roślina względem swojego zastosowania jest dość kontrowersyjna. Najważniejszym jest fakt wykorzystywania w charakterze gatunku ozdobnego.

Istnieją także odmiany ozdobne. Jest również ozdobą łąk zmienno-wilgotnych. Zachowaniu jej stanowisk sprzyja tradycyjna gospodarka łąkowa. Z drugiej strony warto wiedzieć, że obniża ona wartość użytkową siana a w większych ilościach truje bydło. Jej właściwości jako rośliny leczniczej są kontrowersyjne. Gatunek zapewne ma pewien potencjał leczniczy, ale raczej w formie gotowych standaryzowanych leków o ściśle określonym dawkowaniu. Znaczy się osobiście nie zalecałbym jej zażywania w warunkach domowych jako herbatki. Tym nie mniej warto wiedzieć, że ekstrakty z niej a w warunkach domowych odwary mają działanie przeciwbakteryjne i przeciwgrzybicze.

Zatem zastosowanie zewnętrzne mogę polecić. A poza tym powtarzam jak mantrę. Co do reszty szukajcie a znajdziecie. W gruncie rzeczy najważniejsze jest wiedzieć jak ta roślina wygląda, bo nigdy nie wiadomo kiedy taka wiedza może się przydać.

Piotr Grzegorzek

 

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki