REKLAMA

Ziemia jaworznicka, co do zasady pokrywająca się z obszarem współczesnego miasta Jaworzna przez niemal całą swoją historię była obszarem przygranicznym. Od granic plemiennych, poprzez te z czasów rozbicia dzielnicowego, aż do chwili, kiedy Przemsza oraz Biała Przemsza stawały się odpowiednio granicami państwa polskiego, jakichkolwiek bądź tworów autonomicznych, quasi państwowych czy wreszcie do państw zaborczych. Jednak bez względu na zawirowania i zmiany, do jakich dochodziło, teren ten nie zatracił de facto swej kulturowej tożsamości, chociaż de iure jest ona naginana.

Rejony historyczne na terenie współczesnej Polski (źródło: Wikipedia)

Przed powstaniem państwa Piastów, granica między terenem Ślężan, a Wiślan przebiegała na zachód od dzisiejszego Jaworzna. W okresie rozbicia dzielnicowego, obszar ten przez niemal stulecie był częścią księstwa opolsko- raciborskiego, by w 2 poł. XIII wieku za sprawą księcia Bolesława V Wstydliwego trafić na, bez mała osiem stuleci w skład księstwa krakowskiego. Od XIV wieku, aż do stulecia osiemnastego, Przemsza stanowiła granicę między Polską, a odpowiednio; Czechami, potem monarchią habsburską (która wchłonęła Królestwo Czech), a następnie Prusami, które anektowały Śląsk po wojnie z Austrią. Warto tu jednak dodać, że pomimo faktu, że rzeka ta stanowiła granice państwową, to jednak niektóre obszary na zachodnim jej brzegu były własnością biskupów krakowskich (m.in. Kosztowy). Po kongresie wiedeńskim w 1815 roku, rzeką graniczną stała się także Biała Przemsza, oddzielającą Rzeczpospolitą Krakowską (włączoną w 1846 roku do austriackiej Galicji) od terenu zaboru rosyjskiego, gdzie utworzone zostało autonomiczne Królestwo Polskie zwane Kongresówką. Stan taki utrzymał się aż do zakończenia I wojny światowej. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości obszar dzisiejszego Jaworzna wszedł w skład województwa krakowskiego. W czasie II wojny światowej teren ten wcielono do nazistowskiej Rzeszy Niemieckiej, a precyzyjniej do rejencji katowickiej, prowincji górnośląskiej. Jednak na linii Przemszy przebiegała tzw. granica policyjna, swego rodzaju kordon, odgradzający historyczny Śląsk i Małopolskę. Po wojnie teren naszego miasta wrócił do województwa krakowskiego, aczkolwiek na jego obszarze funkcjonowały dwa miasta; Jaworzno i Szczakowa. Stan ten uległ zmianie dopiero w roku 1956, kiedy do Szczakową wcielono do Jaworzna. W 1975 roku ziemia jaworznicka włączona została do województwa katowickiego. Taki stan rzeczy utrzymywał się do 1998 roku. Obecnie teren ten należy do województwa śląskiego.

Pomimo tak intensywnych i osobliwych zmian odnośnie przynależności Jaworzna do takich czy innych struktur terytorialnych, obszar ten pozostał integralną częścią kultury, tożsamości i specyfiki województwa krakowskiego, a w szerszym kontekście do Małopolski. Bez względu bowiem na okoliczności, teren ten niemal zawsze związany był z Krakowem, a także jego folklorem, kontekstem etnograficznym, funkcjonującym w całej swej rozciągłości zresztą do dziś.

Warto o tym pamiętać szczególnie dzisiaj, kiedy miasto Jaworzno jest częścią województwa śląskiego. Zadziwia bowiem fakt, że coraz częściej, szczególnie w mediach ogólnopolskich, kiedy tylko wspomina się o Jaworznie, używa się stwierdzenia, że leży ono na Śląsku. Niejednokrotnie także sami Jaworznianie przychylają się do takiego sformułowania. Jest to jednak bardzo poważny błąd. Jaworzno nie jest częścią Śląska lecz częścią województwa śląskiego i fakt ten należy wyraźnie podkreślić i te dwie rzeczywistości od siebie oddzielić. Na czym więc polega różnica? Otóż dzisiejsze województwo śląskie, utworzone dwie dekady temu, jest dość osobliwą jednostką terytorialną; 52% jego obszaru to historyczna Małopolska, a ściślej ziemia krakowska, m.in. z Częstochową, Sosnowcem, Będzinem, Czeladzią oraz znaczną częścią Podbeskidzia. Niecała natomiast połowa to historyczny Górny Śląsk, położony na zachód od linii rzeki Przemszy i Brynicy. Taki układ terytorialny związany był z powołaniem do życia województwa opolskiego, które de facto jest trzonem historycznego Górnego Śląska, a które powstało wskutek bardzo silnych nacisków społecznych. Takowe zresztą leżały również u podstaw powołania do życia województwa kujawsko-pomorskiego oraz świętokrzyskiego. Nie przyczyniły się wszak do utworzenia województwa środkowopomorskiego, co niektórzy do dziś poczytują za poważny błąd. Zresztą nazwy co najmniej kilku istniejących dziś województw przynajmniej częściowo mijają się z prawdą historyczną (podkarpackie, lubuskie, podlaskie?). Razi więc fakt, że tak mocno podkreśla się śląskość jednostki terytorialnej, w której żyjemy, zarówno w terminologii jak i heraldyce. Nie chodzi tu rzecz jasna o zmianie granic województwa ale o właściwy punkt ciężkości, stanowiący jednocześnie niepodważalny element prawdy i tożsamości historycznej, która mogłaby znaleźć odzwierciedlenie być może w bardziej adekwatnej nazwie województwa, czy jego symbolice.

W Jaworznie nie mówi się śląską gwarą, architektura ma się raczej nijak do tej zza Przemszy, nie wspomniawszy już o folklorze. Tak jak przez wieki, tak i dziś (choć już niestety w dość szczątkowym wymiarze), w uroczystości kościelne czy świeckie widzimy ludzi, przede wszystkim kobiety, ale dawniej mężczyzn także, ubranych w krakowskie stroje ludowe na obszarze całego miasta Jaworzna, co znajduje doskonałe odzwierciedlenie na najstarszych ale i całkiem współczesnych fotografiach. Pograniczność więc, chociaż bardzo często rodzi cały konglomerat i tygiel przenikających się aspektów kulturowych, to jednak nie wyklucza sedna, swej odrębności i specyfiki. Wielorakość wszak urozmaica i ubogaca, kontekst wszak musi pozostać wyraźny, zakorzenienie musi być solidne i trwałe. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że w multi kulturowym świecie czasów współczesnych łatwo zatracić samego siebie i zapomnieć o tym, co stanowi kwintesencje nas samych. A to właśnie stanowi dla współczesnego człowieka jedno z najpoważniejszych zagrożeń.

Jarosław Sawiak

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki