Motocykliści Jaworzno uznali, że najwyższa pora rozpocząć sezon 2026. Wydobyli więc swoje jednoślady z garaży i skrzyknęli swoich znajomków nie tylko z Jaworzna. Spotkali się w sobotę 25 kwietnia na jaworznickim Rynku.
Paradnie wyruszyli na ulice miasta punktualnie o godz. 14.00. Na pięć minut przed godz. 14.00 oficjalnie wygasili wszystkie silniki i minutą ciszy uczcili świętej pamięci Łukasza Litewkę.
Nad wydarzeniem czuwał Adam Sokołowski z Motocyklistów Jaworzno. - Ruszamy z rynku – mówi - trzymamy się stałej trasy, ponieważ jest ona bezpieczna, przelotowa, umiemy ją dobrze obstawić. No i jedziemy głównie, trzymamy się tak, żeby cały czas być na pierwszeństwie ruchu, żeby to też nie kolidowało zbytnio z ruchem. Lecimy z Rynku w kierunku Olszewskiego przez Starą Hutę na Jeleń, przez Jeleń wyjeżdżamy na Obwodnicę, przez Byczynę, tam Abstorskich, ulicą Łanową. Wracamy do centrum przez Gutmanów i objeżdżamy centrum.
Zapytany o tegoroczne plany pan Adam odparł, że nie wie jeszcze. - Piszę scenariusz na bieżąco, wpada pomysł i po prostu biorę i jadę – skwitował.
Motocykliści to wyjątkowo pomysłowe bractwo. Tak więc aż prosiło się nieco pogadać o planach na ten sezon.
Pan Mirek z Katowic ma w planach częste wyjazdy motocyklowe, „w każdym bądź razie, szczęśliwe przyjazdy do domu” – dodaje. Najdalej uda się na Chorwację. Zajmie to sześć, siedem dni „z odpoczynkami i odwiedzinami różnych zakątków”.
Pan Maciej i pan Sławek z Jaworzna wybierają się, jak co roku, na Bałkany. Będzie to trasa licząca do 5000 km. Jej pokonanie zajmie ok. 14 dni, ale zależy od tego jaką trasą pojadą. - Mają dobry klimat, dobre trasy, piękne trasy widokowe, dobre jedzenie – zachwalają Bałkany.

Wilcza Wataha Stowarzyszenie Motocyklowe ma parę atrakcyjnych pomysłów. Planują wyjazd nad Bałtyk i do Rumunii. Będzie to ok. 10 tys. km.
Dwie panie Jaworznianki wyprawią się dookoła Polski. - Jedziemy w cztery motory, no i oczywiście pod namioty – opowiadają. - Jedziemy, można powiedzieć, bez żadnej organizacji. Co ma być, to będzie.
Pan Daniel wybiera się do Norwegii. - Licząc z Jaworzna gdzieś koło 2150 km – mówi. - Celowo chcę jechać przez Szczecin, ze Szczecina promem do Ystad, przez Szwecję. Jadę sam.
Tak więc życzymy wszystkim motocyklistom szerokości i ciekawych wypraw. Ahoj przygodo!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze