Reklama

Karetka bez silnika miała trafić na złom. Dzięki Waszej szczodrości brakujące tysiące zebrano w tydzień

Wystarczyło siedem dni, aby skarbonka Południowej Służby Ratowniczej wypełniła się po brzegi. Dziękujemy! Dzięki Waszej szczodrości i błyskawicznej reakcji udało się zebrać brakujące 18 tysięcy złotych z nawiązką. Dziś belka zbiórki świeci na zielono, a ratownicy mogą rozpoczynać poszukiwania silnika do swojego ambulansu.

Kiedy po raz pierwszy pisaliśmy o problemie Południowej Służby Ratowniczej, w ciągu dwóch miesięcy uzbierano tylko około 8 tysięcy złotych z 25, które potrzebowali na uruchomienie karetki.

To była ważna decyzja

Stowarzyszenie zrzeszające ratowników medycznych, pielęgniarki i pasjonatów ratownictwa otrzymało bowiem w darze od Pogotowia Ratunkowego w Jeleniej Górze wycofany ze służby ambulans. Pojazd był w dobrym stanie, ale miał jeden zasadniczy mankamen, ponieważ brakowało w nim silnika.

 -Wiedzieliśmy, że czeka nas ogrom pracy i niemałe koszty, ale wierzymy, że rzeczy, które mogą jeszcze służyć ludziom, warto ratować - podkreślali członkowie Południowej Służby Ratowniczej.

Reklama

Zbiórka szybko drgnęła

Ratownicy nie poddawali się, bo wiedzieli, że dodatkowa karetka w naszym regionie to realne wsparcie Państwowego Ratownictwa Medycznego i szansa na szybsze dotarcie do potrzebujących tam, gdzie o życiu decydują minuty. Nagłośniliśmy apel na naszych łamach. Później informację o zbiórce zaczęły rozpowszechniać też inne regionalne media. Na konto stowarzyszenia zaczęły spływać wpłaty z regionu. Były wpłaty kwot po kilkadziesiąt złotych, rzędu kilkuset, aż po te z 3 zerami i więcej.

- Życie mamy tylko jedno, a ten ambulans może ich uratować wiele... ogień na tłoki! - napisał jeden z darczyńców w komentarzu do wpłaty.

Reklama

Inny darczyńca dodał krótko:

-  Jakbym was kiedyś potrzebował, to gaz do dechy!

 

Udało się. Ratownicy dziękują

- Na wstępie bardzo dziękujemy wszystkim, którzy wsparli naszą zbiórkę. To właśnie dzięki Wam udało się tak szybko osiągnąć założony cel. Ogromnym i bardzo pozytywnym zaskoczeniem była wczorajsza wpłata od pana Piotra, który przekazał na naszą zbiórkę aż 13 000 zł.
Szczerze mówiąc, nie spodziewaliśmy się, że licznik tak szybko pójdzie do przodu. Zbiórkę wysłaliśmy również do kilku osób z prośbą o jej udostępnienie i wsparcie w dotarciu do większej liczby odbiorców, więc być może również dzięki temu trafiła do odpowiednich ludzi. Trudno powiedzieć, co dokładnie przesądziło o takim finale. Najważniejsze, że udało się osiągnąć cel i możemy zrobić kolejny krok w kierunku uruchomienia naszej karetki - mówi nam Jarosław Klimczyk, prezes zarządu głównego Południowej Grupy Ratowniczej.

Reklama

Młodzi adepci i profesjonaliści wracają do gry

Dzięki wygenerowanej nadwyżce ratownicy zyskali nie tylko środki na sam silnik i jego instalację, ale także fundusze na uzupełnienie sprzętu medycznego w pojeździe. 

Działania ratowników z Południowej Służby Ratowniczej to nie tylko wyjazdy do nagłych przypadków, ale też szkolenia z pierwszej pomocy dla dzieci i dorosłych w naszych szkołach i domach kultury. Dziś, dzięki wspólnej mobilizacji lokalnej społeczności, to oni otrzymali wsparcie, na które w pełni zasłużyli. O dalszych losach ambulansu i jego powrocie na drogi będziemy informować na bieżąco.

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 18/09/2026 10:50
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    OP - niezalogowany 2026-09-18 09:00:19

    To jest historia bez końca. Kupić piec do starego crafftera w dobrym stanie. Niestety reanimacja nie kończy się na sprawnym silniku…. Tych pieniędzy ile by nie było będzie mało żeby to jeździło bezawaryjnie. Ale trzymam kciuki za zaangażowanie i sukces.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Koń Roman - niezalogowany 2026-09-18 10:08:23

    Dniówka uśmiechniętego i tygodniówka przeciętnego konowała

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Lapiduch - niezalogowany 2026-09-18 13:30:26

    I takimi trupami jeżdżą ratować życie, zanim to wyjedzie i dojedzie o ile dojedzie, moze zrobic z tego od razu karawan. Jak to mówią operacja sie udała pacjent zmarł.....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości