Reklama

A4 Katowice–Kraków drożeje, a ruch rośnie. Rekordowe wpływy i kolejna podwyżka opłat

Autostrada A4 Katowice–Kraków znów drożeje, a kierowcy zapłacą więcej już od wiosny. Mimo zapowiadanych podwyżek i stawek należących do najwyższych w kraju ruch na tej trasie nie słabnie – przeciwnie, w 2025 roku padł rekord natężenia przejazdów, a wpływy z opłat przekroczyły 628 mln zł.

Od 1 kwietnia przejazd autostradą A4 Katowice–Kraków może kosztować jeszcze więcej – 18 zł za bramkę dla aut osobowych. Tymczasem trasa bije rekordy popularności: średnio korzysta z niej ponad 50 tys. pojazdów dziennie, a przychody operatora rosną szybciej niż ruch.

Rekordowy ruch na A4 Katowice–Kraków

Płatny odcinek między Katowicami a Krakowem od lat uchodzi za jedną z najbardziej obciążonych dróg w Polsce. Najnowsze dane Stalexport Autostrada Małopolska pokazują, że w 2025 roku średni dobowy ruch wyniósł 50,2 tys. pojazdów – o 4,1 proc. więcej niż rok wcześniej.

Reklama

Największy wzrost dotyczy samochodów osobowych. Dziennie przejeżdża ich ponad 42 tys., czyli wyraźnie więcej niż w 2024 roku. Oznacza to, że kierowcy indywidualni wciąż wybierają tę trasę jako najszybsze połączenie między Śląskiem a Małopolską, nawet mimo rosnących kosztów.

Ruch ciężarówek pozostał stabilny – wzrost był symboliczny, ale przy tak dużej skali przejazdów nadal przekłada się na znaczące wpływy finansowe.

Przychody rosną szybciej niż liczba aut

Wzrost natężenia ruchu to tylko część obrazu. Kluczowe znaczenie mają podnoszone stawki. W 2025 roku wpływy z opłat przekroczyły 628 mln zł, czyli o blisko 10 proc. więcej niż rok wcześniej.

Reklama

Najwięcej przyniosły samochody osobowe – niemal 414 mln zł. Pojazdy ciężarowe wygenerowały ponad 214 mln zł. Operator wprost wskazuje, że to efekt podwyżek wprowadzanych w 2024 i 2025 roku.

Kolejna podwyżka opłat od 1 kwietnia

Na tym jednak nie koniec. Spółka wystąpiła do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad o zgodę na kolejną zmianę cennika. Zgodnie z wnioskiem stawka dla aut osobowych ma wzrosnąć z 17 do 18 zł na każdej bramce w Mysłowicach i Balicach, a dla pojazdów cięższych – z 52 do 55 zł.

W praktyce oznacza to, że przejazd całym odcinkiem będzie jeszcze droższy niż dziś. GDDKiA oceniła pomysł krytycznie, uznając go za nieuzasadniony w świetle wcześniejszych podwyżek, ale jednocześnie przyznała, że jej możliwości wpływu na decyzje koncesjonariusza są ograniczone zapisami umowy.

Reklama

Remonty i nowa nawierzchnia do 2026 roku

Operator podkreśla, że rosnące przychody pozwalają na modernizację trasy. W 2025 roku oddano 35 km nowej nawierzchni, a w 2026 roku wyremontowane zostaną kolejne 32 km. Docelowo cała autostrada między Katowicami a Krakowem ma mieć nową jezdnię.

Trwają też inne inwestycje, w tym budowa nowych Miejsc Obsługi Podróżnych w Rudnie i Grojcu.

Koniec koncesji w 2027 roku

Obecna umowa koncesyjna wygasa w marcu 2027 roku. Po jej zakończeniu zarządzanie przejmie państwo, a opłaty dla pojazdów lekkich mają zostać zniesione. Do tego czasu kierowcy muszą jednak liczyć się z kolejnymi wzrostami cen.

Reklama

A4 Katowice–Kraków pozostaje więc paradoksem: jedna z najdroższych tras w kraju jednocześnie notuje rekordowe obłożenie. Dla wielu użytkowników czas i wygoda nadal wygrywają z kosztami.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama