Reklama

Będą korespondencyjne wybory. Wojciech Saługa: Zamiast stanu wyjątkowego mamy zamach stanu

Sejm późnym wieczorem uchwalił zgłoszoną przez Prawo i Sprawiedliwość ustawę umożliwiający korespondencyjne przeprowadzenie wyborów prezydenckich. Zgodnie z nią, w stanie epidemii marszałek Sejmu może między innymi zarządzić zmianę terminu wyborów. Za przyjęciem ustawy opowiedziało się 230 posłów, 226 było przeciw, a dwóch wstrzymało się od głosu.
https://youtu.be/qHmsqTb8LxM

Wojciech Saługa: Brutalna większość wygrywa. Zamiast stanu wyjątkowego mamy zamach stanu.




Przewodniczący PO Borys Budka zwrócił uwagę, że rządzący powinni zająć się nadchodzącym kryzysem gospodarczym, a nie zmianą kodeksu wyborczego.

[poll id="38"]

– Jest mi po ludzku wstyd, że przyszło nam zasiadać w parlamencie z takimi ludźmi. Ludźmi, którzy są nieczuli na błagania tych, którzy dzisiaj wołają o pomoc: matek, ojców, przedsiębiorców, pracowników, tylko kolejny dzień tracicie na to, by utrzymać się przy władzy – mówił Budka.

Poseł wnioskodawca Krzysztof Sobolewski z PiS tłumaczył, że celem ustawy jest umożliwienie obywatelom "bezpiecznego skorzystanie z konstytucyjnego prawa wyborczego".

Krzysztof Śmiszek z Lewicy wskazał na niewłaściwi tryb procedowania projektu. Zarzucił także PiS-owi, że chce przejąć kontrolę nad procesem wyborczym.

– Proponuję nie bawić się w tej izbie w udawanie pracy, ale przyjąć w projekcie, że wszystkie nasze karty do głosowania pobieramy na Nowogordzkiej i tam je wysyłamy – kpił Śmiszek.

Kandydat na prezydenta Konfederacji Krzysztof Bosak zwrócił uwagę na konflikt interesów, ponieważ poseł wnioskodawca to pełnomocnik sztabu wyborczego Andrzeja Duda.

Projektem zajmie się teraz Senat.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama