Reklama

Bitcoin najdroższy od maja. Czy to początek kolejnej hossy?

Na rynek kryptowalut powrócił optymizm. Bitcoin kosztuje aktualnie nieco ponad 45 tysięcy dolarów za token, co jest najlepszym wynikiem od maja bieżącego roku. Kurs wzrostowy obrało także Ethereum. Cena tego aktywu przekroczyła barierę 3 tysięcy dolarów za monetę, co także jest rekordowym wynikiem od momentu załamania rynkowego, które miało miejsce w połowie roku. Czy to oznacza, że czas tanich kryptowalut dobiegł końca? Skąd wzięły się ostatnie wzrosty i jakie są szanse na to, że utrzymają się one dłużej?

Przypomnijmy, że Bitcoin i inne popularne kryptowaluty mocno zyskały na wartości w okresie pandemii. Po początkowym spadku cenowym rozpoczęła się piorunująca hossa, która trwała aż do wiosny 2021 roku. Wtedy to, poprzez różne czynniki zewnętrzne (m.in. działalność w social mediach Elona Muska czy regulacjach prawnych dotyczących walut kryptograficznych w Chinach), doszło do poważnego krachu cenowego. W jego efekcie Bitcoin z wartości ponad 60 tysięcy dolarów za token, spadł do pułapu niewiele ponad 30 tysięcy USD. Dla wielu inwestorów był to pokaźny cios. Spora część handlarzy kryptowalutami musiała zmierzyć się z widmem ogromnych strat. Inni z kolei cieszyli się z takiego stanu rzeczy, gdyż mogli wreszcie odważniej dokonać pewnych zakupów w celach pomnożenia kapitału. I jak się okazało – warto było. Bitcoin, Ethereum i kilka innych walut kryptograficznych zaliczyło w ostatnich dniach pokaźne skoki cenowe. Co jest tego przyczyną?

Bitcoin odbija się od dna

Trudno powiedzieć, co wywołało ostatnie wzrosty rynkowe. Eksperci zauważają, że wśród inwestorów ponownie zagościł optymizm. Po kilku tygodniach niepewności i stabilizacji prawdopodobnie zwiększyło się zainteresowanie walutami kryptograficznymi. Ponadto, Bitcoin bardzo dobrze zareagował na doniesienia inflacyjne.  Spekulanci i inwestorzy znów potraktowali ten aktyw jako ewentualny sposób na zabezpieczenie swojej gotówki przed utratą jej wartości. Efekt tego wszystkiego jest taki, że w ciągu doby, z soboty na niedzielę, kapitalizacja rynku wzrosła o około 10 proc., czyli do kwoty 1,9 biliona dolarów.

Chiny w natarciu

Kurs Bitcoina i Ethereum wzrósł, natomiast nikt nie wie, jak długo aktywa te utrzymają się na fali wznoszącej. Z jednej strony słychać głosy mówiące o tym, że cena BTC zdoła przebić w najbliższym czasie granicę 50 tysięcy dolarów. Z drugiej, optymizmem nie napawają różne doniesienia medialne, szczególnie te dotyczące Chin. Państwo środka jest podobno na bardzo zaawansowanym etapie prac nad własną walutą kryptograficzną. Do podobnego kroku przygotowują się rzekomo także Indie i Ukraina. Trudno powiedzieć, czy wypuszczenie tego rodzaju aktywów znacząco odbije się na Bitcoinie i doprowadzi do rewolucji na rynku krypto. Patrząc jednak na to, co stało się z tworem Satoshiego Nakamoto po wprowadzeniu w Chinach nowych restrykcji dotyczących walut kryptograficznych, można przeczuwać co najmniej pewne zawahania kursowe.

Ustawa infrastrukturalna zadecyduje

Traderzy kryptowalut patrzą też z niepokojem na Stany Zjednoczone. Tamtejsi parlamentarzyści przygotowują obecnie nową ustawę infrastrukturalną, która z dużą dozą prawdopodobieństwa uderzy w rynek cyfrowych pieniędzy. Władze USA chcą wreszcie opracować dokładne regulacje dotyczące BTC i podobnych mu aktywów. Przez lata twory te funkcjonowały dość swobodnie i przyszedł czas, by wreszcie nadać im konkretny i jednolity prawny status. Na razie trudno powiedzieć, w jaki sposób kryptowaluty miałyby być traktowane przez nowe przepisy. Natura tych aktywów w niedalekiej przyszłości pozostaje niewiadomą, co z pewnością nie ułatwia w podjęciu decyzji handlowej. Z  drugiej strony – prace nad ustawą ostatnio zwolniły, co przez część ekspertów odczytywane jest jako próba doprecyzowania przepisów podyktowana coraz lepszym rozumieniem charakteru rynkowego i ogólnego funkcjonowania krypto na świecie.

W górę także Dogecoin

Co ciekawe, ostatni skok cenowy zanotowały też niektóre alternatywne kryptowaluty z Dogecoinem na czele. Popularny w tym roku „Piesełocoin”, którego wartość wzrosła za sprawą wspomnianego już Elona Muska do poziomu 0,25 dolara, także jest dowodem na odbicie rynkowe po wiosennym krachu. Jeśli popularność aktywu będzie rosła, kto wie, czy wkrótce nie zapłacimy za nią nawet 50 centów. Póki co jednak trzeba obserwować, czy jej sytuacja ulega stabilizacji.

Kupować czy nie?

Czy warto zatem inwestować obecnie w kryptowaluty? Na to pytanie nie można odpowiedzieć jednoznacznie. Cena BTC czy innych popularnych walut tego rodzaju wydaje się wciąż atrakcyjna i niewykluczone, że w najbliższej przyszłości wzrośnie. Gorzej jednak, gdy myśli się o inwestycjach długofalowych. Istnieje sporo czynników, które dają prawo myśleć o nadchodzących spadkach cenowych. Jeśli regulacje w USA oraz wypuszczenie własnych walut kryptograficznych w Chinach czy Indiach dokonają popłochu rynkowego, to trudno oczekiwać, że BTC ponownie skoczy do poziomu ponad 60 tysięcy dolarów za token. Jeśli więc rozważa się zakup kryptowalut, warto dokładnie przeanalizować, które z nich wydają się najpewniejsze oraz precyzyjnie określić strategię tradingu.

Aplikacja jaw.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama